Konflikt w Manchesterze United narasta. Martinez może mieć problem

Lisandro Martinez może zapłacić za publiczną krytykę władz Manchesteru United. Jak informuje "The Athletic", Argentyńczyka czekają konsekwencje, a jego przyszłość na Old Trafford stoi pod znakiem zapytania.

Lisandro Martinez
Obserwuj nas w
fot. News Images LTD / Alamy Na zdjęciu: Lisandro Martinez

Lisandro Martinez podpadł władzom Manchesteru United

Lisandro Martinez znalazł się w centrum zamieszania po porażce Manchesteru United z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów (0:2). Argentyński obrońca w kilku niezależnych wywiadach otwarcie skrytykował kierownictwo klubu za niewystarczające wzmocnienie kadry podczas letniego okna transferowego. Szczególnie mocno uderzył w dyrektora technicznego Jasona Wilcoxa. Według ustaleń „The Athletic” przedstawiciele angielskiego zespołu uważają, że zachowanie zawodnika nie powinno pozostać bez reakcji.

Wszystko wskazuje na to, że Manchester United zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec swojego piłkarza. Jak podaje źródło, Lisandro Martinez prawdopodobnie zostanie ukarany grzywną za swoje wypowiedzi. Niewykluczone również, że zabraknie go w najbliższym spotkaniu Premier League z Leeds United, zaplanowanym na ten weekend. Na razie nie oznacza to jednak, że klub oficjalnie potwierdził już wymiar kary.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Niepokój może budzić także sytuacja kontraktowa Argentyńczyka. Obecna umowa obrońcy obowiązuje do lata 2027 roku, a Manchester United dysponuje możliwością jej przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy. Klub dotąd nie zdecydował się jednak na uruchomienie tej klauzuli, co dodatkowo podsyca spekulacje dotyczące dalszych losów zawodnika.

Perspektywa podpisania przez Lisandro Martineza nowego, długoterminowego kontraktu z klubem z Old Trafford jest określana jako „bardzo odległa”, wynika z informacji źródła. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla przyszłości defensora w Manchesterze United. Publiczny konflikt z kierownictwem może dodatkowo skomplikować jego położenie, chociaż ostateczne decyzje klubu wciąż pozostają niewiadomą.

POLECAMY TAKŻE