Haaland czeka na Barcelonę. To byłby hit transferowy
Erling Haaland nie zamierza zmieniać klubu w najbliższym czasie, mimo dużego zainteresowania. Napastnik Manchesteru City przekazał swojemu otoczeniu, aby zakończyć rozmowy z innymi zespołami. Norweg ma długoterminowy kontrakt, ale według „El Nacional” w 2027 roku klauzula odstępnego ma spaść do 150 milionów euro.
To właśnie wtedy może dojść do wielkiego transferu. Według źródła celem zawodnika jest FC Barcelona. Klub z Katalonii od dawna marzy o sprowadzeniu snajpera, który mógłby zastąpić Roberta Lewandowskiego. Teraz pojawia się realna szansa, choć na pewno nie dojdzie do tego w najbliższym letnim okienku.
25-latkowi podoba się projekt Blaugrany, a także jest zainteresowany grą razem z Laminem Yamalem i Raphinhą. Taki atak przynajmniej na papierze z pewnością byłby jednym z najmocniejszych na świecie.
Z kolei na Etihad Stadium może dojść do kilku dużych zmian. Z klubu może odejść Pep Guardiola, a także kilku ważnych zawodników.
Mimo to Haaland chce jeszcze zostać w Anglii i poczekać na odpowiedni moment, aby wykonać kolejny krok w karierze. W obecnym sezonie reprezentant Norwegii strzelił 30 bramek w 43 spotkaniach i dołożył 7 asyst.









