Milan straci gwiazdę? Chelsea gotowa zapłacić wielkie pieniądze

Rafael Leao
PressFocus Na zdjęciu: Rafael Leao

Kwestia przyszłości Rafaela Leao pozostaje niewyjaśniona. Jego kontrakt z Milanem wygasa 30 czerwca 2024 roku, co budzi zainteresowanie ze strony europejskich potęg. Mistrzowie Włoch chcą podpisać z nim nową umowę, lecz Portugalczyka kuszą wielkie pieniądze w Premier League.

  • Milan chce przedłużyć wygasający w 2024 roku kontrakt z Leao
  • Portugalczyk znalazł się na celowniku Chelsea
  • Mistrzowie Włoch oczekują za 23-latka minimum 80 milionów euro

Niepewna przyszłość Leao

Władze Milanu są świadome bardzo dobrego sezonu Leao i potencjalnego zainteresowania ze strony bogatszych klubów, zatem od dłuższego czasu prowadzą negocjacje z zawodnikiem w sprawie przedłużenia wygasającej 30 czerwca 2024 roku umowy. Głównym celem na najbliższe okienko transferowe jest zatrzymanie 23-letniego Portugalczyka na dłużej.

Rozkwit talentu i gra na miarę potencjału sprawiła, że Leao nie może narzekać na brak sygnałów ze strony innych ekip, a w szczególności z Premier League. Skrzydłowy znajduje się w kręgu zainteresowań Chelsea i Manchesteru City.

Najkonkretniejsi w tej sytuacji wydają się The Blues, którzy wciąż szukają wzmocnień ataku. Do zespołu zdążył dołączyć już Raheem Sterling, jednak wszystkie braki w formacji ofensywnej nie zostały jeszcze uzupełnione. Jedną z możliwych opcji jest właśnie transfer Portugalczyka.

Milan nie otrzymał dotychczas żadnych ofert za swojego zawodnika, lecz spekulacje mogą utrudnić powodzenie negocjacji kontraktowych. Jeżeli Leao nie zdecyduje się podpisać nowej umowy, wówczas “Rossoneri” rozważą sprzedaż w trakcie najbliższego okienka. Mistrzowie Włoch nie chcą powtórzyć błędów z przeszłości, kiedy to między innymi Gianluigi Donnarumma, Franck Kessie czy Hakan Calhanoglu opuścili włoski klub po wygaśnięciu kontraktu.

Leao jest jednym z architektów sukcesu z zeszłej kampanii, jakim było zdobycie krajowego mistrzostwa. W 34 ligowych występach udało mu się strzelić 11 bramek oraz zaliczyć 10 asyst.

Zobacz również: Pierwszy letni transfer Chelsea ma za sobą. Thomas Tuchel mówi, co dalej

Komentarze