Arsenal spokojny o transfery. “Najlepsi piłkarze nadal chcą grać u nas”

Piłkarze Arsenalu
PressFocus Na zdjęciu: Piłkarze Arsenalu

Mikel Arteta uważa, że najlepsi piłkarze na świecie nadal chcą grać dla Arsenalu, bez względu na to czy gra w europejskich pucharach, czy nie. Obecnie Kanonierzy pracują nad wzmocnieniem drużyny podczas styczniowego okna transferowego.

  • Arsenal podczas zimowego okna transferowego nie sprowadził do tej pory żadnego zawodnika
  • Jednym z kandydatów do wzmocnienia Kanonierów jest Dusan Vlahović
  • Mikel Arteta nie zgadza się ze stwierdzeniem, że najlepsi piłkarze nie chcą grać w Arsenalu z powodu braku Ligi Mistrzów

Arteta: ten klub zawsze celował w najlepszych

W ostatnich tygodniach z przenosinami na Emirates Stadium mocno łączony jest lider klasyfikacji strzelców Serie A Dusan Vlahović. Rozmowy między Arsenalem i Fiorentiną w sprawie transferu trwają, a jego kwota może opiewać nawet na kilkadziesiąt milionów euro. W mediach pojawiły się natomiast informujące, że Serb ma wątpliwości, ponieważ Kanonierzy nie występują od 2016 w Lidze Mistrzów.

Podczas środowej konferencji prasowej głos w tej sprawie zabrał menedżer Arsenalu Mikel Arteta, którego zdaniem nie ma to znaczenia i najlepsi piłkarze na świecie cały czas są chętni na przenosiny do Kanonierów.

– Historycznie, ten klub celował w najlepszych zawodników na świecie, a najlepsi piłkarze na świecie zawsze byli zainteresowany przyjściem tutaj – powiedział Arteta, którego drużyna przygotowuje się do czwartkowego meczu 1/2 finału Carabao Cup z Liverpoolem.

– Uważam, że nic w tej kwestii nie uległo zmianie. To jest jeden z naszych najważniejszych atutów. Za każdym razem, gdy rozmawiałem z jakimkolwiek zawodnikiem, wszyscy byli chętni do przyjścia. Nie spotkałem się z żadną inną sytuacją – kontynuował hiszpański menedżer Arsenalu.

– Nasza zdolność do zwrócenia uwagi ludzi na to, że chcą przyjść do naszego klubu, jest czymś, co jest dla nas dużym atutem – dodał Arteta.

Zobacz także: Aubameyang wciąż utożsamia się z Arsenalem

Komentarze