Arsenal stracił zainteresowanie belgijską gwiazdą

Youri Tielemans
PressFocus Na zdjęciu: Youri Tielemans

Arsenal przez długi czas interesował się Yourim Tielemansem. Leicester City oczekiwało jednak za Belga sporo pieniędzy, a zatem Kanonierzy postarali się o kupno Fabio Vieiry. Po sprowadzeniu Portugalczyka szanse na transfer pomocnika Lisów drastycznie zmalały.

  • Arsenal długo starał się o transfer Tielemansa. Kanonierzy nie doszli jednak do porozumienia z Leicester City
  • Kilka dni temu londyńczycy poinformowali o kupnie Fabio Vieiry za 35 milionów euro
  • Wszystko wskazuje na to, że transfer portugalskiego pomocnika praktycznie wyklucza przybycie Tielemansa. 25-latek prawdopodobnie przedłuży swoją współpracę z Lisami o dodatkowy sezon

Arsenal już nie chce gwiazdy Leicester City

Arsenal zamierza wzmocnić w tym okienku wiele pozycji. Priorytetem dla Mikela Artety był środek pomocy. Kanonierzy przez długi czas interesowali się Yourim Tielemansem. Leicester City nie było jednak skłonne do sprzedaży swojej gwiazdy i stawiało zaporowe, dla londyńczyków, wymagania. Taka postawa włodarzy Lisów zmusiła Arsenal do zwrócenia się w stronę innego pomocnika. Kilka dni temu klub poinformował o podpisaniu kontraktu z Fabio Vieirą. Portugalczyk ma za sobą fantastyczny sezon w barwach Porto i kosztował Kanonierów około 40 milionów euro.

Ten transfer drastycznie zmniejszył szanse na przenosiny Tielemansa do Londynu. Arsenal potrzebuje jeszcze wielu wzmocnień na innych pozycjach, więc dyrektor Edu poprzestanie na jednym pomocniku. Sky Sports przekonuje, że Belg najprawdopodobniej przedłuży umowę z Leicester. Obecny kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku, a Lisy nie chcą pozwolić pomocnikowi odejść za darmo. Nowa umowa przedłuży współpracę o dodatkowy sezon, a jeżeli Tielemans zechce odejść następnego lata, klub zarobi na nim znaczną kwotę.

25-latek w ubiegłym sezonie rozegrał 50 spotkań dla Leicester we wszystkich rozgrywkach. Zanotował w nich siedem bramek i pięć asyst.

Czytaj więcej: Arsenal przedłużył umowę z napastnikiem i dał mu legendarny numer.

Komentarze