W PSG wciąż wierzą w wielki transfer
PSG od dawna patrzy na Lamine’a Yamala jak na piłkarza, który w przyszłości mógłby zostać twarzą projektu w Paryżu. Z najnowszych informacji wynika, że temat wcale nie umarł, mimo że dziś taki transfer wydaje się wyjątkowo mało realny.
Według medialnych doniesień Nasser Al-Khelaifi pozostaje w regularnym kontakcie z Jorge Mendesem. Nie chodzi na razie o formalne negocjacje, ale raczej o trzymanie ręki na pulsie i zbieranie informacji dotyczących sytuacji zawodnika. W Paryżu chcą po prostu wiedzieć, co dzieje się wokół jednego z największych talentów europejskiej piłki.
To nie jest nowe zainteresowanie. Francuski klub już wcześniej próbował wykonać ruch po Yamala i ponoć dwa lata temu był gotów wyłożyć kwotę zbliżoną do 250 milionów euro. Barcelona nie zamierzała jednak nawet siadać do poważniejszych rozmów.
Barcelona stawia sprawę jasno
W Barcelonie stanowisko pozostaje niezmienne. Lamine Yamal jest uznawany za piłkarza absolutnie kluczowego dla przyszłości klubu i nikt nie bierze pod uwagę jego odejścia, chyba że ktoś wpłaci całą klauzulę odstępnego wynoszącą miliard euro. To jasno pokazuje, jak wysoko wyceniany jest dziś 18-latek.
PSG patrzy na tę sytuację długofalowo. W Paryżu uważają, że Yamal należy do grona zawodników, dla których warto zachować cierpliwość i czekać na ewentualną okazję. Dlatego kontakt z Mendesem ma znaczenie strategiczne. Chodzi o to, by w razie jakiejkolwiek zmiany nie zaczynać wszystkiego od zera.
Na dziś nic nie wskazuje na rychły przełom, ale sam fakt utrzymywania relacji i monitorowania sprawy pokazuje, że temat nadal żyje. Dla PSG Lamine Yamal pozostaje jednym z największych transferowych marzeń.









