Real Madryt, Barcelona i Juventus ze wspólnym oświadczeniem ws. Superligi

Florentino Perez
Florentino Perez PressFocus

W piątek UEFA poinformowała, w jaki sposób zamierza ukarać dziewięć założycielskich klubów Superligi, którzy oficjalnie wycofali się już z projektu. Trzy pozostałe – Real Madryt, Barcelona i Juventus – zawiesiły jedynie projekt, przez co UEFA grozi im w zawoalowany sposób. Dlatego też w sobotę postanowiły one wystosować jednolity komunikat za pośrednictwem swoich stron internetowych.

Real Madryt, Juventus i Barcelona nie zmieniły zdania

Wspomniane kluby podtrzymały swoje zdanie. Wyraziły dezaprobatę dla nacisków, gróźb i zniewag, którymi UEFA i FIFA wymusza na klubach-założycielach swe poddaństwo. Podkreślają też, że pod względem prawnym obie federacje nie są w stanie nałożyć nań kar.

Ponadto trzy kluby podkreśliły, że reakcje ze strony UEFA i FIFA nie sprawiły, że powody, dla których powstała idea Superligi, zniknęły.

Projekt Superligi został opracowany wspólnie przez 12 klubów założycielskich:

a) W celu przedstawienia rozwiązań niestabilnej sytuacji, którą obecnie przeżywa rodzina piłkarska. 12 klubów założycielskich, podobnie jak różni aktorzy europejskiego futbolu, wyrazili swoje głębokie zaniepokojenie obecną koniunkturą społeczno-ekonomiczną, uznając, że konieczne jest rozpoczęcie reform strukturalnych zorientowanych na zagwarantowanie stabilności naszemu sportowi. Z tego powodu 18 kwietnia 12 klubów założycielskich ogłosiło swoją wolę utworzenia Superligi i ustanowienia kanału komunikacyjnego z UEFA i FIFA, w konstruktywnym duchu współpracy między stronami, zgodnie z tym, o czym poinformowano w tym dniu.

b) Z najwyższym szacunkiem do obecnych struktur piłkarskich i ich ekosystemu kluby założycielskie wyraźnie uzgodniły, że Superliga odbędzie się tylko wtedy, gdy wspomniane rozgrywki zostaną uznane przez UEFA i/lub FIFA lub gdy na mocy obowiązującego porządku prawnego zostanie uznana pod każdym względem za kompatybilną dla dalszego uczestnictwa klubów założycielskich w ich odpowiednich rozgrywkach krajowych. Jednakże, mimo świadomości tych warunków, UEFA i FIFA odmówiły ustanowienia odpowiedniego kanału komunikacyjnego.

c) Aby zapewnić stabilność finansową całej europejskiej rodzinie piłkarskiej, obecnie dotkniętej głębokim kryzysem, który zagraża przetrwaniu wielu klubów. Udowadnia to zaangażowanie podjęte przez Superligę, aby wypłacać roczne płatności solidarnościowe, które znacząco zwielokrotniają te oferowane przez UEFA, a także obowiązek wzmocnienia zasad stabilności finansowej poprzez stworzenie jasnego, transparentnego i skutecznego systemu kontrolnego, weryfikowanego przez ekspertów” – możemy przeczytać w oświadczeniu.

Giganci chcą dialogu

Mimo tego, Real, Barcelona i Juventus nie zamykają się na dialog z federacjami, co wyraźnie podkreślają w końcówce komunikatu.

Podsumowując, podtrzymujemy przed FIFA, UEFA i wszystkimi piłkarskimi aktorami, tak jak robiliśmy to przy różnych okazjach od ogłoszenia Superligi, nasze zaangażowanie i stanowczą wolę debaty, z należytym szacunkiem, bez całkowicie niedopuszczalnych nacisków i z poszanowaniem praworządności, nad najodpowiedniejszymi rozwiązaniami dla stabilności całej piłkarskiej rodziny” – przekonują europejscy giganci.

Nie wiadomo jeszcze, jakie sankcje zamierza nałożyć na nie UEFA. Pewne jest natomiast, że temat Superligi daleki jest od zamknięcia i coś na jej kształt prawdopodobnie powstanie w przeciągu kilku lat.

Komentarze

Comments 2 comments

Wstydu nie mają to trzeba przyznać.

Kryzys, słabe finanse, konkurencja z Wysp coraz bogatsza, inne średniaki coraz groźniejsze pod względem sportowym… Jak żyć? Ano kupować Mbappe i Haalandów za pół miliarda… Oczywiście dla dobra futbolu.

Oho… Czytam w oświadczeniu 3ch klubów (bardziej przejrzystym dla mnie w przekazie redakcji Corriere dello Sport) że twór SuperLigi
“powstał z__n a j w y ż s z y m__s z a c u n k i e m__d l a __o b e c n y c h__s t r u k t u r__i__e k o s y s t e m u__p i ł k a r s k i e g o”
i “w__k o n s t r u k t y w n y m__d u c h u__w s p ó ł p r a c y__m i ę d z y__s t r o n a m i… ”
Zatem nocny zamach stanu z 18. kwietnia, niedogadany w pośpiechu z zaskoczoną pozostałą 9ką, proklamujący wyrwanie czołowych klubów z wytworzonego od 100 lat europejskiego krwiobiegu: Liga>Walka>Awans>Puchary- można przedstawić jako “szacunek dla struktur i ekosystemu piłkarskiego” i “konstruktywną współpracę”… Bardziej paranoiczne było chyba tylko uskarżanie się Pereza po reakcji świata Piłki: “Chcieli nas zabić!”