Jorge Jesus nie zamyka drzwi przed Ronaldo. Padła jasna deklaracja

Jorge Jesus zabrał głos w sprawie Cristiano Ronaldo. Jak przekazuje "Record", selekcjoner reprezentacji Portugalii podkreślił, że tylko kapitan zdecyduje o swoim powrocie do kadry.

Jorge Jesus
Obserwuj nas w
fot. Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Jorge Jesus

Jorge Jesus zabrał głos w sprawie Ronaldo

Jorge Jesus nie zamierza wywierać presji na Cristiano Ronaldo w sprawie jego przyszłości w kadrze. Selekcjoner jasno zaznaczył, że decyzja dotycząca powrotu należy wyłącznie do 41-letniego napastnika. Jednocześnie nie ukrywa, że chciałby jeszcze zobaczyć go w reprezentacyjnych barwach.

– Od roku jestem częścią tego, co Cristiano Ronaldo symbolizuje i uosabia jako piłkarz, zwłaszcza dla dzieci. Jest ikoną na skalę światową. W związku z tym po meczu powiedziałem, że Cristiano Ronaldo nie wróci do reprezentacji, chyba że sam tak zdecyduje. Nie mam co do tego wątpliwości – powiedział Jorge Jesus cytowany przez „Record”.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Portugalczyk odniósł się również do zamieszania, które powstało wokół doświadczonego zawodnika. – Sytuacja między nami została rozdmuchana do niebotycznych rozmiarów. Wiele osób ingerowało i przedstawiało to jako problem, chociaż tak naprawdę go nie było – stwierdził selekcjoner. Jego zdaniem samo wysłanie gwiazdora na rozgrzewkę bez późniejszego wejścia na boisko nie powinno prowadzić do tak daleko idących wniosków.

Jorge Jesus nadal chce mieć Cristiano Ronaldo przy sobie, niezależnie od jego roli na murawie. – Kiedy po raz pierwszy powołałem go do reprezentacji, powiedziałem mu: „Potrzebuję Cię”. Niezależnie od tego, czy grasz, czy nie, potrzebuję Cię. I tak samo jest teraz – podkreślił trener. Dodał również: – Chciałbym, żeby zakończył karierę w reprezentacji tak, jak chce. To jego decyzja. O tym rozmawialiśmy.

Reprezentacja Portugalii w niedzielę w roli gospodarza pokonała Norwegię (2:1). Kolejne spotkania siódma ekipa w rankingu FIFA rozegra w listopadzie. Zmierzy się wówczas z Danią i Walią.

POLECAMY TAKŻE