Szymon Marciniak sędzią finału Pucharu Polski

Szymon Marciniak
Pressfocus Na zdjęciu: Szymon Marciniak

Na samym początku maja zostanie rozegrany finał Pucharu Polski. W decydującym starciu zagrają Lech Poznań – Raków Częstochowa. Jak się okazało, do sędziowania został wydelegowany Szymon Marciniak.

  • Szymon Marciniak poprowadzi finał Pucharu Polski
  • Spotkanie pomiędzy Lech Poznań – Raków Częstochowa odbędzie się na stadionie Narodowym
  • Zwycięzca tego meczu automatycznie wywalcza awans do eliminacji Ligi Konferencji

Marciniak poprowadzi finał Pucharu Polski

Szymon Marciniak kolejny raz notuje solidny sezon. Niedawno poprowadził pamiętny ćwierćfinał Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu, pomiędzy Real MadrytChelsea (2:3). Wówczas Thomas Tuchel zarzucił Polakowi kilka rażących błędów, jednak UEFA oceniła jego prace całkiem nieźle. Dzięki temu, w środę zagwiżdże również w pierwszym meczu półfinałowym na Anfield, gdzie zagrają LiverpoolVillarreal.

Liverpool FC
Villarreal
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 27 kwietnia 2022 20:57.

Wracając na polskie podwórko, Marciniak sędziuje również mecze PKO Ekstraklasy. Co więcej, PZPN wydelegował najlepszego polskiego arbitra do finału Pucharu Polski.

Nominacja na to spotkanie to wyróżnienie i forma nagrody za dobrze wykonywaną pracę. Dlatego biorę pod uwagę całokształt występów w tym sezonie, a także aktualną formę sędziego. Było kilku arbitrów, którzy spełniali te kryteria. Ostatecznie finał poprowadzi Szymon Marciniak – powiedział Tomasz Mikulski, Przewodniczący KS PZPN.

Decydująca potyczka wystartuje 2 maja na stadionie Narodowym im. Kazimierza Górskiego w Warszawie. Wówczas do walki staną Lech Poznań Raków Częstochowa. Oba zespoły zacięcie rywalizują o mistrzostwo Polski, więc nie ma mowy o nudzie. Zwycięzca tego meczu automatycznie uzyska przepustkę do eliminacji Ligi Konferencji.

Lech Poznań
Raków Częstochowa
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 2 maja 2022 15:55.

Czytaj więcej: Olkiewicz w środę #9 Bez klasy i stylu. Klub zohydził sezon własnym kibicom

Komentarze