Sadio Mane
Sadio Mane fot. Grzegorz Wajda

Liverpool odjeżdża! Mistrz poległ na Anfield!

Czy to będzie w końcu ten sezon? Coraz więcej wskazuje na to, że tak! Liverpool pokonał dziś przed własną publicznością Manchester City 3:1 i ma już osiem punktów przewagi nad resztą stawki Premier League – choć do końca sezonu jeszcze bardzo daleka droga, to na ten moment ciężko wskazać rywali, którzy mogliby zatrzymać maszynę Jurgena Kloppa. Bramki dla gospodarzy zdobyli dziś Fabinho, Salah i Mane, podczas gdy dla gości trafił Bernardo Silva. Niestety, po raz kolejny nie obyło się bez kontrowersji.

Czytaj dalej…

Na pięć zmian po zwycięstwie w Champions League zdecydował się opiekun The Reds, Jurgen Klopp – do składu wrócili Robertson, Lovren, Henderson, Mane i Firmino, którzy zastąpili Milnera, Gomeza, Oxlade’a-Chamberlaina, Keitę i Origiego. Także pięciu piłkarzy wymienił po remisie z Atalantą Pep Guardiola – zamiast Mendy’ego, Otamendiego, Cancelo, Mahreza i Gabriela Jesusa, mogliśmy oglądąć na murawie Angelino, Stonesa, Walkera, Rodriego i Sergio Aguero.

Niesamowite emocje przyniosły już pierwsze minuty rywalizacji na Anfield – piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Alexander-Arnold, ale arbiter puścił grę pomimo sporych protestów The Citizens. Akcja błyskawicznie przeniosła się pod bramkę gości – po nieudanym wybiciu Gundogana, piłkę na 20 metrze zgarnął Fabinho, który kropnął z dystansu nie do obrony.

Radość piłkarzy Liverpoolu była jednak nieco wstrzemięźliwa, albowiem wciąż wyczekiwano na decyzję w sprawie ewentualnego rzutu karnego po drugiej stronie boiska. Analiza VAR nie zmieniła jednak decyzji arbitra – jak pokazały powtórki, futbolówka najpierw odbiła się od ręki atakującego Bernardo Silvy, a następnie w wyciągniętę ramię Alexandra-Arnolda. Sytuacja z pewnością mocno kontrowersyjna, albowiem przewinienie Portugalczyka było wyraźnie przypadkowe, natomiast obrońca The Reds zatrzymał piłkę lecącą pod nogi niepilnowanego Sterlinga.

Podopieczni Pepa Guardioli rzucili się w pogoń za wyrównującą bramką i w kolejnych minutach, dwukrotnie zrobiło się groźnie po stałych fragmentach gry – dwie świetne centry posłał De Bruyne, ale za pierwszym razem źle główkował Sterling, a przy drugim podejściu, żaden z zawodników gości nie zdołał przeciąć dośrodkowania.

W 13. minucie, zrobiło się za to 2:0 – doskonałą piłkę z lewego skrzydła posłał Robertson, a idealnie futbolówkę głową skontrował Salah. Dziesięć minut później, bliski zdobycia kontaktowego gola byli goście z Manchesteru, ale Alisson poradził sobie z technicznym uderzeniem Sergio Aguero. W 29. minucie, Obywatele kilkoma podaniami przedarli się przez obronę gospodarzy, ale Angelino zdołał jedynie ostemplować słupek.

Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy, znów zaatakowali goście – tym razem De Bruyne zagrał prostopadle do Aguero, ale Argentyńczyk płaskim strzałem posłał futbolówkę obok słupka. Kilka chwil później akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie po dograniu Firmino, strzał Salaha zza pola karnego widowiskowo obronił Bravo.

Sześć minut po przerwie, piłkarze Jurgena Kloppa prowadzili już 3:0 – po centrze Hendersona, źle tor lotu piłki obliczył Bravo, z czego skrzętnie skorzystał zamykający akcję Mane. W kolejnych minutach, inicjatywę przejęli podopieczni Pepa Guardioli, aczkolwiek długo nie przekładało się to na sytuację pod bramką Alissona.

W 78. minucie, Obywatelom udało się w końcu zmienić wynik na tablicy świetlnej – Angelino zagrał z lewej strony pola karnego do zamykającego akcję Bernardo Silvy, a Portugalczyk przymierzył idealnie, tuż przy słupku. To było jednak wszystko, na co stać było dzisiaj zawodników Pepa Guardioli.

Kiedy następny mecz?

Po dzisiejszym spotkaniu wydaje się mało prawdopodobne, by ktokolwiek był w stanie zatrzymać Liverpool w wyścigu o mistrzostwo Anglii. Zwycięstwo piłkarzy Jurgena Kloppa spowodowało, że The Reds mają osiem punktów przewagi nad Leicester i Chelsea, a o osiem oczek więcej niż Manchester City. Po przerwie reprezentacyjnej, Liverpool podejmie Crystal Palace, a City zmierzy się z Chelsea.

Liverpool FC – Manchester City 3:1 (2:0)

1:0 Fabinho 6′
2:0 Salah 13′
3:0 Mane 51′
3:1 B. Silva 78′

żółte kartki:
Rodri

Liverpool: Alisson – Robertson, van Dijk, Lovren, Alexander-Arnold – Wijnaldum, Fabinho, Henderson (61′ Milner) – Mane, Firmino (79′ Oxlade-Chamberlain), Salah (87′ Gomez)

Man City: Angelino, Fernandinho, Stones, Walker – Gundogan, Rodri, De Bruyne – Sterling, Aguero (71′ Gabriel Jesus), B. Silva

Komentarze