Simeone: jestem rozgoryczony

Diego Simeone
Na zdjęciu: Diego Simeone

Atletico Madryt po raz drugi w tym sezonie przegrało z Liverpool FC w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Mimo porażki, Diego Simeone jest dumny z postawy swoich podopiecznych.

  • Atletico Madryt znów okazało się gorsze od Liverpool – tym razem przegrało 0:2
  • Po raz kolejny musiał sobie radzić w osłabieniu – w środę czerwoną kartkę otrzymał Felipe
  • Diego Simeone po meczu daleki był jednak od krytyki swoich graczy

Liverpool bez litości

Liverpool FC nie miał litości dla Atletico Madryt. Już po 21 minutach, The Reds prowadzili 2:0. W ciągu 90 minut na bramkę Jana Oblaka łącznie 17 strzałów. Sporym ułatwieniem dla gospodarzy był jednak fakt, że ci przez 55 minut grali z przewagą jednego zawodnika. To też spowodowało, że Los Rojiblancos rzadko gościli na połowie rywala, a także ani razu nie potrafili poważnie zagrozić bramce Alissona.

Mimo to, Diego Simeone po końcowym gwizdku arbitra pochwalił postawę swoich podopiecznych.

Atletico nie dało się złamać

Jestem rozgoryczony, bo wszystko potoczyło się bardzo szybko. Gole, czerwona kartka dla naszego zawodnika. Akceptuje jednak to, że nie daliśmy się złamać w drugiej połowie drużynie, która gdyby mogła, potrafiłaby strzelić siedem goli. Gratuluje zespołowi spokoju i cierpliwości w tym czasie – przyznał argentyński szkoleniowiec.

Simeone odniósł się również do nerwowych reakcji jego gracze na niektóre decyzje sędziego Dannego Makkelie. Przypomnijmy, że holenderski arbiter ukarał czerwoną kartką Felipe za atak na Sadio Mane, a także nie uznał w drugiej połowie bramki Luisa Suareza. – Moi piłkarze pokazują emocje, z tego co czują i postrzegają. Musimy być silniejsi. Jesteśmy konkurencyjną drużyną i tym musimy się zająć, aby dalej się doskonalić – dodał.

Przeczytaj również: Liverpool – Atletico: koszmarny wieczór mistrza La Liga na Anfield Road

Komentarze