Nietypowa sytuacja w Lidze Mistrzów. Start finału opóźniony

strefa kibiców przed finałem LM w Paryżu
Pressfocus Na zdjęciu: strefa kibiców przed finałem LM w Paryżu

O 21:00 miał rozpocząć się finał Ligi Mistrzów, w którym zagrają Liverpool i Real Madryt. Początek tego spotkania został jednak opóźniony.

  • Bezprecedensowe sceny maja miejsce w miejscu rozegrania finału Ligi Mistrzów
  • Mecz między Realem Madryt, a Liverpoolem został opóźniony aż o 30 minut
  • Powodem jest chaos wokół stadionu

Na finał trzeba poczekać dłużej

Finały Ligi Mistrzów w ostatnich latach nie były atrakcyjnym, ofensywnym widowiskiem. O triumf w sezonie 2021/2022 zagrają Liverpool i Real Madryt, więc kibice liczyli, że tym razem zobaczą piłkarski spektakl, zaplanowany na godzinę 21:00.

Stade de France mieści około 80 tysięcy kibiców. Chętnych na zobaczenie finału Ligi Mistrzów było jednak zdecydowanie więcej. Do Paryża przybyło 40 tysięcy fanów Liverpoolu, choć wielu z nich nie posiadało biletów. Część z nich nie przejmowała się tym faktem i postanowiła przeskoczyć przez bramy pod stadionem i wbiec na obiekt, aby zobaczyć spotkanie.

Służby odpowiadające za bezpieczeństwo finału Ligi Mistrzów nie poradziły sobie na falą kibiców Liverpoolu, co sprawiło, że postanowiła zareagować UEFA. Postanowiła ona, że start spotkania zostanie przesunięty o kwadrans.

15 minut spóźnienia okazało się niewystarczające, aby uporządkować sytuację wokół obiektu. Na stadionie wciąż niewypełnione były sektory zarezerwowane dla fanów Liverpoolu, więc UEFA ponownie przesunęła start spotkania o kwadrans, a łącznie już o pół godziny.

Czytaj także: Oda do Fabinho i Thiago. Dlaczego Liverpool może mieć trudniej, a Real łatwiej

Komentarze