LM: Messi pokazał klasę, Barca lepsza od Liverpoolu

Leo Messi
Leo Messi Cosmin Iftode / Sport Pictures

FC Barcelona pokonała Luverpool FC 3:0 w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Przedstawiciele drużyny z Hiszpanii w dziewiątym starciu z The Reds w europejskich pucharach zanotowali swoje trzecie zwycięstwo w historii, dzięki czemu Blaugrana jest bardzo blisko finału na Wanda Metropolitano w Madrycie.

Czytaj dalej…

Ekipa z Anfield Road w boju na Camp Nou miała zamiar zrobić pierwszy krok w kierunku wywalczenia drugiego z rzędu finału w elitarnych rozgrywkach. Liverpool przystępował jednak do swojej batalii bez Roberto Firmino w wyjściowym składzie. U gospodarzy rządzić i dzielić miał Leo Messi. Wykluczony z gry był natomiast Rafinha.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji ekipa Juergena Kloppa nie przestraszyła się nowego/starego mistrza Hiszpanii. Już w piątej minucie miała miejsce kontrowersyjna decyzja, gdy w polu karnym rywali po starciu z Gerardem Pique na murawę padł Sadio Mane. Telewizyjne powtórki pokazały, że sędzia podjął słuszną decyzję, nie dyktując “jedenastki”.

El Pistolero wrócił

Wynik rywalizacji został natomiast otwarty w 26. minucie, gdy genialnym podaniem w kierunku Luisa Suareza popisał się Jordi Alba. Z kolei Urugwajczyk z zimną krwią sprawił, że do kapitulacji został zmuszony Alisson, notując swoje premierowe trafienie w tej edycji Champions League. Warto zaznaczyć, że chwilę wcześniej z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić Naby Keita, w którego miejsce na boisku zameldował się Jordan Henderson. Do przerwy było zatem 1:0.

Tymczasem po zmianie stron The Reds włączyli drugi bieg, chcąc odrobić straty z pierwszych trzech kwadransów rywalizacji. Swoje próby podjęli James Milner i Momo Salah. Żadnemu z wymienionych nie udało się jednak skierować futbolówki do siatki, co jednak wydawało się kwestią czasu, bo wyraźnie widać było, że Liverpool złapał oddech.

Dzieło sztuki

Że niewykorzystane sytuacje się mszczą, ekipa z Anglii przekonała się w 75. minucie, gdy prowadzenie Dumy Katalonii podwyższył Argentyńczyk Messi, dobijając strzał Suareza, który trafił w poprzeczkę. Na tym Argentyńczyk nie poprzestał, ustalając wynik rywalizacji w 82. minucie, oddając genialne uderzenie z rzutu wolnego.

Chwilę po stracie trzeciej bramki gości do życia w dwumeczu mógł przywrócić Egipcjanin Salah, który z bliskiej odległości trafił w słupek. Do końca zawodów ostatecznie wynik już się nie zmienił i przed rewanżem na stadionie w mieście Beatlesów w zdecydowanie lepszym położeniu jest ekipa z Katalonii, będącat bardzo blisko, aby znaleźć się w finale Ligi Mistrzów.

FC Barcelona – Liverpool FC 3:0 (1:0)

1:0 Suarez 26′
2:0 Messi 75′
3:0 Messi 82′

Żółte kartki:
Barcelona: Lenglet 39′, Suarez 81′, Alba 86′
Liverpool: Firmino 81′

Barcelona (4-3-3): ter Stegen – Roberto (90+3′ Alena), Pique, Lenglet, Alba, Rakitić, Busquets, Arturo Vidal, Messi, L. Suarez (90+3′ Dembele), Coutinho (60′ N. Semedo)

Liverpool (4-4-2): Alisson – Joe Gomez, Matip, V. van Dijk, Robertson, Milner (85′ Origi), Fabinho, Keïta (24′ Henderson), M. Salah, Mane, Wijnaldum (78′ Firmino).

Sędzia główny: Bjorn Kuiper (Holandia)

Komentarze