Niesamowite sceny we Florencji! Heroiczna walka Lecha

Lech Poznań szybko wyszedł na prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu z Fiorentiną. Bramkę strzelił Alfonso Sousa. Kolejorz dzięki bramkom Velde z karnego i Artura Sobiecha doprowadził do wyrównania wyniku w dwumeczu!

Alfonso Sousa
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Alfonso Sousa
  • Lech Poznań przegrał pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Konferencji z Fiorentiną 1:4
  • W rewanżu Kolejorz szybko wyszedł jednak na prowadzenie
  • W drugiej połowie mistrz Polski dołożył kolejne dwa trafienia i wyrównał stan dwumeczu na 4:4

Sousa otworzył wynik na stadionie Fiorentiny

Fani Lecha Poznań nie mieli prawa mieć wielkich nadziei przed rewanżowym starciem z Fiorentiną. Przy Bułgarskiej mistrz Polski przegrał aż 1:4. Wszystko wskazywało zatem na łatwy awans Włochów.

Podopieczni van den Broma od początku rewanżowego starcia pokazali jednak, że nie zamierzają oddać dobrego wyniku za darmo. Już w dziewiątej minucie gościom udało się wyjść na prowadzenie. Akcję rozpoczął Alfonso Sousa, który odnalazł na skrzydle Michała Skórasia. Dośrodkowanie Polaka nie było celne, ale – na szczęście dla Lecha – fatalnie wybił Lorenzo Venuti. Sousa uderzył bez zastanowienia, wyprowadzając poznaniaków na prowadzenie.

Lech dokonał niemożliwego w drugiej połowie

W drugiej połowie Kolejorz dokręcił rywalowi śrubę i w odstępie pięciu minut strzelił kolejne dwa gole, doprowadzając tym samym do wyrównania w dwumeczu z Fiorentiną. Najpierw rzut karny skutecznie wykorzystał Kristoffer Velde. Pięć minut później podopieczni Johna van den Broma przeprowadzili akcję prawą stroną, a z bliskiej odległości do siatki trafił Artur Sobiech.

Czytaj więcej: John van den Brom zaskoczył. Znamy jedenastkę Lecha na mecz Fiorentiną.

Komentarze