W Lyonie goli nie brakowało. Zespół Polaka był bezlitosny

West Ham - Olympique Lyon
Pressfocus Na zdjęciu: West Ham - Olympique Lyon

West Ham to kolejny uczestnik półfinału Ligi Europy. Angielski zespół pokonał na wyjeździe 3:0 Olympique Lyon i jest w najlepszej czwórce turnieju.

  • Rezultatem 4:1 zakończył się dwumecz Olympique Lyon kontra West Ham
  • Angielska ekipa rozbiła gospodarzy w czwartkowy wieczór
  • Poczynania kolegów z ławki oglądał Łukasz Fabiański

Dziesięć minut na wagę półfinału

Wynik 1:1 z pierwszego meczu miedzy drużynami z Lyonu i Londynu, oznaczał, że we Francji możemy oczekiwać pasjonującego widowiska. Zwłaszcza, że obie ekipy miały w składzie jakościowych zawodników.

Pierwsza odsłona spotkania na Parc Olympique Lyonnais była wyrównana pod względem liczny oddanych strzałów. Gospodarze oraz goście pięciokrotnie próbowali pokonać bramkarza. Z większą celnością uderzał jednak zespół dowodzony przez Davida Moyesa. To właśnie West Ham do przerwy wygrywał 2:0.

W 38. minucie Pablo Fornals dośrodkował piłkę z rzutu rożnego tak, że szansę na strzelenie gola miał Craig Dawson. Anglik sprostał oczekiwaniom kibiców z Londynu i pokonał bramkarza. Minutę przed zejściem do szatni to samo uczynił jego kolega, czyli Declan Rice. Wyceniany na astronomiczne 150 milionów Anglik miał trochę szczęścia i otrzymał futbolówkę na krawędzi pola karnego, co umożliwiło mu skutecznie uderzenie.

Po zmianie stron West Ham potrzebował trzech minut na zadanie decydującego ciosu. Znów asystował Fornals, który tym razem zagrał do Jarroda Bowena. Czołowy piłkarz Młotów z zimną krwią przymierzył w lewy dolny róg bramki, bez szans na obronę dla bramkarza. Goście skupili się później na defensywie i obronili wysokie prowadzenie, dzięki czemu awansowali do półfinału Ligi Europy.

Komentarze