LE: powrót do gry Milika, kolejna porażka Celticu

Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik PressFocus

Późny czwartkowy wieczór upłynął pod znakiem spotkań Ligi Europy. Swoje mecze rozgrywały grupy E-H. Ważne zwycięstwa zanotowały, między innymi, drużyny West Hamu i Crvenej zvezdy, a dla Polaków ważną informacją był powrót do gry dla Olympique Marsylia w wykonaniu Arkadiusza Milika.

Pewny triumf Lazio, Milik wrócił, ale nie pomógł Marsylii

Lazio zanotowało falstart, przegrywając w pierwszej kolejce z Galatasaray. W czwartkowym meczu podopieczni Maurizio Sarriego zdołali już zwyciężyć. Szybko do siatki trafił Toma Basić, a jeszcze przed przerwą podwyższył Patric, nie dając szans Lokomotiwowi Moskwa.

W tym samym czasie Olympique Marsylia bezbramkowo remisowała z Galatasaray. Arkadiusz Milik, który nie grał od maja, otrzymał od trenera Sampaoliego pół godziny. Polak, wracający dopiero do rytmu meczowego, nie potrafił jednak pomóc francuskiej ekipie w wywalczeniu kompletu punktów. Te wyniki oznaczają, że na szczycie tabeli jest obecnie Galatasaray, a za jego plecami znajduje się Lazio.

Crvena zvezda na najlepszej drodze po awans

Crvena zvezda zanotowała świetne wejście w europejskie puchary, pokonując w pierwszej kolejce portugalską Bragę. W ten czwartek Serbowie poszli za ciosem i pokonali na wyjeździe Łudogorec po trafieniu Guelora Kangi. Po dwóch zwycięstwach zespół z Belgradu jest na odpowiednim kursie w walce o awans, zwłaszcza, że rywale w grupie seryjnie gubią punkty.

Braga udanie odbiła się zaś za wspomnianą porażkę w pierwszej kolejce. Portugalczycy przegrywali do przerwy po pewnie wyegzekwowanym przez Evandera rzucie karnym, ale nie podcięło im skrzydeł nawet zmarnowanie własnej jedenastki przed przerwą. Po zmianie stron antybohater gospodarzy – Ricardo Horta – odpłacił się, strzelając gola na 2:1. Wcześniej rzut karny wykorzystał Galeno, który w końcówce ustalił jeszcze wynik na 3:1. Wszystko to złożyło się na pierwsze punkty dla Bragi.

Bayer jak walec, komplet Betisu

To nie są najlepsze momenty Celticu. W ten czwartek Szkoci zaliczyli srogie manto, dając sobie wbić aż cztery gole rywalom z Leverkusen. Bayer ani przez moment nie pozostawił wątpliwości, co do tego, kto tego dnia znajduje się w lepszej formie. Jeszcze przed przerwą do siatki trafili młodzi Piero Hincapie oraz Florian Wirtz, a po zmianie stron dzieła zniszczenia dokonali Lucas Alario i Amine Adli. Bilans Aptekarzy – komplet punktów po dwóch meczach. Bilans Celticu – zero oczek, osiem utraconych goli i ostatnie miejsce w grupie. Szkoci muszą wycisnąć, ile się da z “dwumeczu” z Ferencvarosem.

Drugi komplet zdobył też Real Betis. Andaluzyjczycy do przerwy zaledwie remisowali z Ferencvarosem, ale po zmianie stron udowodnili swoją przewagę. Na kwadrans przed końcem piłkę do własnej bramki skierował Henry Wingo, a tuż przed końcem wynik ustalił Cristian Tello. Tym samym po dwóch kolejkach dwie drużyny mają na koncie po sześć, a dwie pozostałe po zero oczek. To wyraźnie pokazuje, kto najbardziej liczy się w walce o awans do fazy pucharowej.

West Ham nie pozostawił złudzeń, Dinamo odrabia straty

West Ham od początku narzucił swoje warunki, a w obramowanie bramki trafili Declan Rice i Craig Dawson. Jeszcze przed przerwą pierwszy z nich naprawił swój błąd, wyprowadzając Młoty na prowadzenie. Rapid Wiedeń miał swój moment w drugiej połowie, ale ostatecznie to Said Benrahma na sekundy przed końcem ustalił wynik na 2:0, zapewniając londyńczykom drugie zwycięstwo w fazie grupowej.

Równolegle spotkanie w Genk rozgrywali gracze Dinama Zagrzeb. Chorwaci ulegli West Hamowi w pierwszej kolejce, toteż wyjątkowo zależało im na zwycięstwie. Udało im się osiągnąć cel. Szybko do siatki trafił Luka Ivanusec, a następnie dublet ustrzelił Bruno Petkovic. Ostatecznie Chorwaci wygrali 3:0, powracając do walki o awans do fazy pucharowej.

Zobacz także: LE: Młoty z kolejnym krokiem w walce o awans

Komentarze