Messi trzyma dystans wobec Barcelony. Jasna decyzja przed wyborami

FC Barcelona wchodzi w gorący okres wyborczy, a Leo Messi znów pojawia się w tle kampanii. Według dziennika Sport Argentyńczyk podjął już konkretne decyzje i nie zamierza angażować się w walkę o władzę.

Leo Messi
Obserwuj nas w
fot. Associated Press Na zdjęciu: Leo Messi

Messi obserwuje, ale nie zabiera głosu

FC Barcelona rozpoczyna proces wyborczy, który zadecyduje o kierunku klubu na kolejne lata. W naturalny sposób w debacie pojawia się Leo Messi, choć sam piłkarz chce pozostać na uboczu. Argentyńczyk śledzi sytuację z dystansu i bez zamiaru ingerowania.

Messi nie spotkał się ani nie planuje spotkań z żadnym z potencjalnych kandydatów na prezydenta. Nie ma też kontaktu z Joanem Laporta, z którym jego relacje pozostają bardzo chłodne od momentu odejścia z Barcelony. W otoczeniu piłkarza panuje przekonanie, że ta sprawa nie została zamknięta i trudno spodziewać się nagłego zwrotu.

POLECAMY TAKŻE

Istotna jest także kwestia samego głosowania. Messi nie weźmie udziału w wyborach, ponieważ w dniu głosowania będzie przebywał w Stanach Zjednoczonych na meczu MLS. Brak możliwości głosowania korespondencyjnego zamyka ten temat definitywnie.

Messi nie planuje publicznych deklaracji ani wsparcia dla któregokolwiek kandydata. Zostawia sobie jednak otwartą furtkę na przyszłość. W kolejnych wyborach, już po zakończeniu kariery i powrocie do Barcelony, jego zaangażowanie nie jest wykluczone.

Messi nie zamierza też reagować na wykorzystywanie swojego nazwiska w kampanii. Ma świadomość swojej pozycji w historii klubu i akceptuje fakt, że kandydaci będą się na niego powoływać.

Zobacz również: Zieliński zmienił układ sił w Interze. Gwiazdor może odejść przez Polaka