Jan Urban dostał jasny sygnał. Piłkarze reprezentacji dali mu odpowiedź

Jan Urban dostał od piłkarzy sygnał, że nie chcą kończyć jego kadencji. Dariusz Dobek w swoim materiale dla "Onet Przeglądu Sportowego" przekazał, że zespół odpowiedział na kryzys.

Jan Urban
Obserwuj nas w
fot. Just Pictures GmbH / Alamy Na zdjęciu: Jan Urban

Jan Urban z wotum zaufania od szatni

Jan Urban przed spotkaniem z Rumunią znajdował się pod ogromną presją. Po słabym początku nowej edycji Ligi Narodów przyszłość selekcjonera stała pod znakiem zapytania, a porażka mogła oznaczać bardzo poważne konsekwencje. Biało-czerwoni zamiast jednak pogłębić kryzys, odpowiedzieli na boisku w najlepszy możliwy sposób. Zagrali tak, jakby chcieli jasno pokazać, że nadal widzą siebie pod wodzą obecnego trenera.

Dariusz Dobek z „Onet Przeglądu Sportowego” zwrócił uwagę na zachowanie reprezentantów po zdobywanych bramkach. „Piłkarze mają dwie opcje, jeśli wiedzą, że stołek pod trenerem się chwieje. Albo grają na zwolnienie, albo dokładnie odwrotnie. Przeciwko Rumunii zaprezentowali się tak, że nie pozostawili złudzeń, czy dalej chcą pracować z Urbanem. Najbardziej symptomatyczne było to, że po kolejnych golach się nie zatrzymywali, tylko dążyli do kolejnych” – przekonywał dziennikarz.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

W tym wszystkim pojawiła się również ironiczna refleksja dotycząca częstych zmian na stanowisku selekcjonera. „Może w takim razie selekcjonerzy częściej powinni grać o posadę? To byłoby szaleństwo na miarę zmieniania ich jak najczęściej. W końcu prawie każdy na początku wprowadza pozytywną atmosferę, a gdy zacznie się psuć, to zazwyczaj nie ma już odwrotu” – zauważył Dobek. Tym razem jednak Urban otrzymał wsparcie z szatni, a dodatkowo ogromną rolę odegrały wydarzenia z udziałem Radu Dragusina, który obejrzał czerwoną kartkę i sprokurował rzut karny.

Wygrana z Rumunią może zmienić atmosferę wokół selekcjonera, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów reprezentacji. „Skoro powiedziało się «A», należy powiedzieć też «B». Pokonanie Rumunii pozostanie tylko niewiele znaczącą ciekawostką, jeśli w poniedziałkowy wieczór w Zenicy nam się nie powiedzie” – podkreślił dziennikarz w swoim materiale.

Poniedziałkowa potyczka Biało-czerwonych z Bośniakami w Zenicy zakończy poaździernikowe zgrupowanie kadry. Rywalizacja zacznie się o godzinie 20:45.

POLECAMY TAKŻE