Bereszyński o grze na lewej obronie: Pomidor!

Bartosz Bereszyński
Obserwuj nas w
fot. Grzegorz Wajda Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński

Reprezentacja Polski w niedzielny wieczór bezbramkowo zremisowała w Gdańsku z Włochami. – Przede wszystkim jest to cenny punkt – powiedział tuż po zakończeniu meczu Bartosz Bereszyński, który zagrał pełne spotkanie, mając możliwość mierzyć się z rywalami, z którym na co dzień występuje na boiskach Serie A.

Czytaj dalej…

– Myślę, że możemy być zadowoleni, że nie straciliśmy bramki. W defensywie zagraliśmy nieźle jako drużyna. Dzisiaj zdecydowanie nam brakowało zimnej krwi pod bramką przeciwnika, ostatniego podania, ostatniego strzału, wykończenia akcji, bo było kilka fajnych zalążków. W pierwszej połowie po podaniu Mateusza do Roberta niewiele zabrakło, aby Robert miał klarowną sytuację i dużą szansę na strzelenie gola. Szkoda, że nie udało się nic strzelić z przodu, ale na pewno trzeba docenić klasę rywala i szanować ten jeden punkt – powiedział Bereszyński w pomeczowej wypowiedzi dla TVP Sport.

Zawodnik Sampdorii Genua w trakcie meczu stoczył wiele pojedynków między innymi z Federico Chiesą. Po meczu przyznał, że nie pomogła mu żółta kartka, którą otrzymał w pierwszej części gry. – Na pewno nie pomogła ta kartka z pierwszej połowy. Mam rozwaloną całą górną wargę, a w ogóle go nie dotknąłem. Nie wiem skąd ta żółta kartka. Walczyłem ze sobą, bo byłem zły. Grając na takiego rywala jak Chiesa, który jest dynamiczny i szybki, żółta kartka krzyżuje plany. Pracy było sporo, ale każdy z nas musiał dzisiaj włożyć całe serce i sto procent zaangażowania, aby tutaj wywalczyć ten jeden punkt – kontynuował Bereszyński.

28-latek po raz kolejny zagrał na lewej stronie defensywy. Czy dobrze czuje się na tej stronie? – Pomidor (śmiech). Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że moją nominalną pozycją jest prawa obrona i na tej pozycji czuję się najlepiej. Szanuję jednak decyzję trenera i staram się dawać drużynie to co najlepsze na tej lewej stronie. Na pewno jest wiele rzeczy do poprawy, ale tak jak powiedziałem, daję z siebie wszystko – dodał w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport.

Kolejne spotkanie w Lidze Narodów reprezentacja Polski rozegra już w najbliższą środę. Tym razem Biało-Czerwoni zagrają we Wrocławiu, a ich rywalem będzie Bośnia i Hercegowina.

Komentarze