Legia na treningu z pięściarzem
Legia Warszawa jest w bardzo trudnej sytuacji jeśli chodzi o ligową pozycję. Właściwie trudno już mieć jakiekolwiek wątpliwości, że przy Łazienkowskiej walczyć będą w najbliższych tygodniach o utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Zadanie to, co dość oczywiste, a jednak jednocześnie zaskakujące, przecież wcale nie musi skończyć się sukcesem. Dlatego z każdym kolejnym meczem presja na zespole będzie rosła, a brak poprawy wyników będzie ciążył.
Dlatego też sztab szkoleniowy z Markiem Papszunem na czele musi w pewien sposób wstrząsnąć drużyną i spróbować czegoś innego, co wyzwoli w zawodnikach nową energię. Takim pomysłem było bowiem zaproszenie na trening Arkadiusza Wrzoska, a więc czołowego przedstawiciela sportów walki w Polsce. Jak wyjaśnił sam szkoleniowiec, miało to pomóc m.in. w kwestii poprawy mentalnej drużyny.
– Chcieliśmy dać inny bodziec zespołowi, stąd zaproszenie dla pana trenera Kosedowskiego i Arka Wrzoska, żeby popracowali trochę z nami – i fizycznie, i pod kątem szeroko pojętego mentalu. To też rzeczy, które zawsze stosuję – to nic nadzwyczajnego. Powtarzam: musimy jeszcze bardziej oddziaływać na zawodników, dać z siebie więcej, bo chcemy w końcu pokazać potencjał, który mamy, a przede wszystkim – zdobywać punkty. Jak wiemy, nasza sytuacja jest trudna – powiedział Marek Papszun na konferencji prasowej cytowany przez serwis „Legia.net”.
Zobacz także: Kutwa opuści Wisłę? Wiemy, gdzie ma być wypożyczony. Jest jednak warunek [NASZ NEWS]








