Jean-Pierre Nsame coraz bliżej powrotu na boisko
Legia Warszawa zdecydowała się na zmianę na ławce trenerskiej, zatrudniając Marka Papszuna, który ma wyprowadzić zespół z głębokiego kryzysu. Wojskowi ostatnie ligowe zwycięstwo odnieśli pod koniec września, a w dziewięciu kolejnych spotkaniach PKO BP Ekstraklasy nie potrafili sięgnąć po komplet punktów.
Na początku rundy jesiennej jednym z jaśniejszych punktów zespołu był Jean-Pierre Nsame. 32-letni napastnik w 12 występach zdobył sześć bramek i zanotował jedną asystę. Jego dobrą passę brutalnie przerwał jednak ligowy mecz z Cracovią, w którym doznał poważnej kontuzji.
Badania wykazały zerwanie ścięgna Achillesa. Kameruńczyk na początku września przeszedł operację, która wykluczyła go z gry na długie miesiące. Jak informuje Paweł Gołaszewski, proces rehabilitacji Nsame przebiega jednak bez komplikacji. Według informacji w kanale „Prawda Futbolu”, Legia może doczekać się powrotu swojego snajpera już w marcu.
Co istotne, w trakcie przerwy spowodowanej urazem klub nie zaprzestał rozmów dotyczących przyszłości zawodnika. Obecna umowa Jean-Pierre’a Nsame przy Łazienkowskiej obowiązuje do czerwca 2026 roku. Legia rozważa dalszą współpracę z doświadczonym napastnikiem.
Nsame trafił do stołecznego klubu latem 2024 roku w ramach wypożyczenia z włoskiego Como, a następnie został wykupiony za kwotę bliską 600 tysięcy euro. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu występował na zasadzie wypożyczenia w szwajcarskim St. Gallen. Co ciekawe, Kameruńczyk jest trzykrotnym królem strzelców ligi szwajcarskiej.










