Lech wyszarpał zwycięstwo na kilka sekund przed końcem

Lech Poznań piłkarze
Lech Poznań piłkarze Pressfocus

W drugim spotkaniu piątkowych zmagań 19. kolejki PKO Ekstraklasy, Warta Poznań rywalizowała z Lechem Poznań. Obie drużyny potrzebowały trochę czasu, aby wpakować piłkę do siatki. Zieloni objęli prowadzenie na początku drugiej odsłony, ale Kolejorz doprowadził do wyrównania i w ostatniej akcji meczu, szczęśliwie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść 2:1 (0:0).

Twarda walka i sporo zmarnowanych okazji

W Grodzisku Wielkopolskim przez pierwszą część spotkania byliśmy świadkami twardej gry z obu stron. Warta w swoim stylu oddała inicjatywę rywalom. Tymczasem Kolejorz dwoił się i troił, aby objąć prowadzenie jeszcze przed przerwą. Lech prezentował wyższą jakość w ofensywie, jednak słaba skuteczność uniemożliwiła zmianę rezultatu.

Sporo emocji po przerwie

Spotkanie zmieniło się o 180 stopi już na początku drugiej połowy. Kuzimski skutecznie wykorzystał dobre podanie z prawej strony boiska, a po chwili wpakował futbolówkę do bramki Lecha. Od tej pory gospodarze za wszelką cenę chcieli utrzymać korzystny rezultat do końca. Trzeba przyznać, że prawię im się to udało. Poznańska Lokomotywa w końcu wrzuciła szósty bieg. Przełamanie niemocy w ofensywie dopiero w 80. minucie strzałem głową zapewnił Johannsson. Po podopiecznych Dariusza Żurawia gołym okiem było widać wielką chęć zgarnięcia całej puli. W konsekwencji, na kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem sędziego, doszło do sporego zamieszania w polu karnym Warty. W całym zdarzeniu najlepiej odnalazł się Tiba, który z dwóch metrów trącił piłkę czubkiem buta i zapewnił swojej drużynie pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej.

Komentarze