Wielkie emocje w rywalizacjach drużyn z dołu tabeli!

Dawid Kownacki
Dawid Kownacki fot. Grzegorz Wajda

W 33. kolejce Bundesligi wszystkie spotkania rozpoczęły się w tym samym czasie. Piłka w Niemczech powoli dobiega końca, a po raz kolejny tytuł zdobywa Bayern Monachium. Nadal ciekawie jest w dole tabeli, gdzie sytuacja zmienia się jak kalejdoskopie. Rywalizacja Fortuny z Augsurgiem zakończyła się remisem 1:1 . Z kolei, bój o utrzymanie pomiędzy Mainz i Werderem lepiej wspominać będą piłkarze Beierlorzera, którzy ograli ekipę z Bremy, aż 3:1 . Natomiast, w Kolonii również padł remis 1:1.

Czytaj dalej…

Fortuna Düsseldorf – FC Augsburg

Na Merkur Spiel Arenie pierwsze minuty spotkania były niezwykle emocjonujące. W 6. minucie arbiter anulował bramkę Henningsa. Sędzia po krótkiej konsultacji VAR uznał, że Niemiec dotknął piłki ręką.

Kilka chwil potem, Augsburg wyszedł na prowadzenie za sprawą Niederlechnera. Niemiec w indywidualnej akcji zwiódł kilku rywali i oddał strzał zza pola karnego. Futbolówka po uderzeniu trafiła w prawy dolny róg bramki.

Podopieczni Uwe Röslera zdołali odpowiedzieć w 26. minucie. Rouwen Hennings przejął zabójcze podanie na krawędzi pola karnego i bez przyjęcia skierował piłkę do siatki.

Po przerwie wynik nie uległ zmianie, a na boisku nawet na kilka minut nie pojawił się Dawid Kownacki. Remis sprawia, że Fortuna wciąż ma szanse na grę w barażach. Natomiast, Augsburg na pewno zobaczymy w przyszłym sezonie.

FSV Mainz 05 – Werder Brema

Również w Mainz nie wiało nudą. Od samego początku na Opel Arenie pachniało bramką. Obie ekipy stwarzały wiele dogodnych sytuacji, a tempo spotkania było szybkie. Piłka krążyła od bramki do bramki, aż w końcu znalazła się w siatce.

W 25. minucie Quaison dał prowadzenie Mainz. Szwed dobił futbolówkę z bliskiej odległości, po zamieszaniu w polu karnym. Kilka minut później Latza zapoczątkował kolejną akcję bramkową. Niemiec swoim balansem ciała otworzył korytarz dla Jean-Paula Boetiusa. Holender nie dał większych szans bramkarzowi. Jego strzał zza pola karnego był precyzyjny, a piłka znalazła się w przy prawym słupku.

W drugiej odsłonie drużyna z Bremy ruszyła do odrabiania strat. Bramkę kontaktową zdobył Osako. Klassen wszedł w pole karne i kątem oka zobaczył dobrze ustawionego kolegę. Japończyk nie miał czasu na reakcję, ale zdołał umieścić piłkę pod poprzeczką.

Gospodarze podwyższyli prowadzenie tuż przed końcem spotkania. Fernandes jakimś cudem zmieścił futbolówkę przy prawym słupku po podaniu Baku, dzięki czemu Mainz może być spokojne o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Werder Brema prawdopodobnie pożegna się z Bundesligą. Goście do miejsca gwarantującego grę w barażach tracą 2. punkty, a do rozegrania została tylko jedna kolejka.

FC Köln – Eintracht Frankfurt

Najspokojniejszy początek był w Kolonii, do której przyjechali piłkarze z Frankfurtu. Przez większą część pierwszej połowy, oba zespoły rywalizowały głównie w środku pola, rzadko zagrażając bramce przeciwnika.

Tuż przed przerwą sędzia wskazał na 11. metr od bramki. Sebastian Rode naruszył przepisy we własnym polu karnym i naraził Eintracht na utratę gola. Florian Kainz nie dał większych szans bramkarzowi, a po jego strzale futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.

W drugiej połowie, zespół prowadzony przez Huttera wykazywał sportową złość. Jednak, dopiero w 73. minucie Dost doprowadził do remisu. Świetnie rozpoczętą akcje z prawej strony boiska zakończył holenderski napastnik, który dostawił tylko stopę do idealnego podania w tempo Djibrilego Sowa.

Remis dla obu ekip oznacza pozostanie w środkowej części tabeli bez szansy na grę w europejskich pucharach w następnym sezonie.

Komentarze