REKLAMA
REKLAMA

Zieliński o Sarrim i Miliku

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Football Italia  |  05.10.2016 13:23
Pod wielkim wrażeniem pracy Maurizio Sarriego jest Piotr Zieliński. Reprezentant Polski, który w trakcie ostatniego okna transferowego trafił do SSC Napoli z Udinese Calcio nie szczędził pochwał w kierunku swojego klubowego szkoleniowca oraz Arkadiusza Milika.

- Jestem szczęśliwy w nowym klubie i szybko się w nim zaaklimatyzowałem - powiedział cytowany przez Football-Italia.net pomocnik Azzurrich.

- Mamy wielu świetnych piłkarzy w drużynie, co sprawia, że trener może rotować składem. Sarri to świetny szkoleniowiec - mówił o opiekunie Napoli polski piłkarz.

Zieliński wypowiedział się również na temat byłego napastnika Ajaxu Amsterdam, który zasilił szeregi ekipy z Kampanii w trakcie letniego mercato.

- Dobrze mi się współpracuję z Arkiem. Zawsze wiem, gdzie mogę go znaleźć. Wierzę, że nasza dobra współpraca w klubie, będzie miała odzwierciedlenie także w reprezentacji - kontynuował Zieliński.

W trwającej kampanii włoskiej ekstraklasy urodzony w Ząbkowicach Śląskich zawodnik wystąpił w siedmiu meczach, w których zaliczył jedną asystę.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

ssc1926 | 05.10.2016 13:29

Naprawdę wskoczył do zespołu całkiem nieźle.. Z każdym spotkaniem nabiera doświadczenia i pewności.
Wygląda na to, że Sarri ma pomysł jak rotować składem, by zespół nie tracił na jakości i świeżości (choć ostatni mecz w Bergamo wydaje się być tego zaprzeczeniem) i widzi w nim miejsce dla polskiego pomocnika.
Przyjemnie gdyby Zieliński zakończył sezon z 3-5 golami i kilkoma asystami ;)

Powodzenia!

Ragnarock | 05.10.2016 14:54

Mnie Zieliński szczerze mówiąc zszokował. Myślałem, że przepadnie, a jeśli nawet będzie grał do nic ciekawego nie pokaże. Myliłem się. Ma szybkość z piłką przy nodze, dobre podanie, udane rajdy. Jest dobrze.

DaHorse_ACM | 06.10.2016 09:32

Szczerze mówiąc, to właśnie ostatni mecz pokazał wartość Piotrka - miał kilka pięknych podań, które zmarnowali napastnicy, to raz. A jego dwa czy trzy powroty przy kontrach przeciwnika zapobiegły większemu blamażowi.
Problem polega na tym, że czasem piłka nie chce wpaść i koniec. Do tej pory zawsze któryś ofensywny zawodnik miał dobry dzień, a teraz Milik chciał zabić bramkarza, Hamsik był cieniem samego siebie, reszta napastników też nie miała dnia. Bywa.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy