REKLAMA
REKLAMA

Wygrana BVB, Norymberga o krok od spadku

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  03.05.2014 17:30
Piłkarze Borussii Dortmund pokonali na swoim boisku TSG Hoffenheim 3:2, a wszystkie trzy gole zdobyli w pierwszej połowie, w tracie pięciu minut. Na listę strzelców nie wpisał się co prawda rozgrywający swój ostatni mecz w Dortmundzie w barwach BVB Robert Lewandowski, ale wyręczył go inny reprezentant Polski, Łukasz Piszczek. Swój mecz wygrali również gracze Hannoveru 96, którzy pokonali na wyjeździe Norymbergę 2:0.

Borussii na początku meczu brakowało szczęścia. To właśnie dortmundczycy dominowali na boisku i dłużej utrzymywali się przy piłce, ale wynik otworzyli rywale – w piątej minucie po wzorowej kontrze przed polem karnym BVB do piłki dopadł Roberto Firmino, który wbiegł w „szesnastkę” i pewnym uderzeniem pokonał interweniującego bezradnie Weidenfellera. Gospodarze szybko wzięli się jednak za odrabianie strat i poprawili swoją skuteczność z pierwszych minut. Już w 29. minucie jeden z zawodników TSG stracił piłkę w środku pola, ta wreszcie dotarła do Kevina Grosskreutza, który pięknym, precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego doprowadził do wyrównania.

Goście jeszcze nie otrząsnęli się po pierwszym ciosie, a już dostali dwa kolejne – kilkadziesiąt sekund po bramce obrońcom Hoffe udało się powstrzymać Lewandowskiego i Sahina, ale ostatecznie i tak zdobyli oni gola numer dwa. Wszystko za sprawą Henricha Mchitariana, który uderzeniem głową wykończył dośrodkowanie Marco Reusa. W 34. minucie dobrze w polu karnym rywali zachował się Łukasz Piszczek, który po małym zamieszaniu pewnym strzałem prawą nogą podwyższył na 3:1.

Taki wynik dortmundczyków zupełnie satysfakcjonował – nic więc dziwnego, że zaprzestali oni szalonych szarży i skupili się raczej na utrzymaniu wyniku, nieco oddając pole rywalom. Ci jednak nie byli w stanie przebić się nawet przez dobrze zorganizowaną drugą linię i do końca pierwszej części gry nie ujrzeliśmy już nawet jednego celnego strzału.

Druga połowa rozpoczęła się od wymiany ciosów – raz atakowali jedni, raz drudzy, ale obydwu drużynom brakowało szczęścia. Na to nie narzekał jednak Niklas Süle, który w 66. minucie popisał się piekielnie mocnym uderzeniem z blisko 40 metrów. Piłka leciała prosto w ustawionego w środku bramki Weidenfellera, ale ten nagle rzucił się w kierunku lewego słupka i pozwolił wpaść jej do siatki między swoimi nogami.

Borussia w tym momencie zupełnie oddała pole rywalom, nie chcąc ryzykować starty kolejnej bramki, ale ci nie byli w stanie wykorzystać żadnej ze stworzonych sobie okazji. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry zmieniony został Robert Lewandowski, który dostał tym samym okazję do pożegnania się z publicznością w Dortmundzie.  Więcej goli już nie padło i gospodarze pokonali Wieśniaków 3:2.

Borussia Dortmund – TSG Hoffenheim 3:2 (3:1)
0:1 Firmino 5’
1:1 Grosskreutz 29’
2:1 Mchitarian 31’
3:1 Piszczek 34’
3:2 Süle 66'

Pełna statystyka meczu


W czwartej minucie uderzenie Szabolcsa Husztiego sprzed pola karnego w dobrym stylu wybronił Raphael Schäfer, ale minutę później był już bez szans. Węgierprecyzyjnym podaniem wypuścił Artjomsa Rundevsa, który ściągnął na siebie uwagę obrońców i bramkarza Norymbergi, a następnie oddał piłkę lepiej ustawionemu koledze, który podążył za akcją i spokojnym strzałem umieścił piłkę w pustej bramce. W ciągu kolejnych minut okazje do zdobycia gola mieli Christain Pander, Leo Bittencourt i Adam Hlousek, ale żadnemu się to nie udało.

W 28. minucie o krok od szczęścia był Josip Drmić, który po podaniu Kiyotakego znalazł się w polu karnym, ale uderzał z ostrego kąta i minimalnie się pomylił, posyłając piłkę tuż obok lewego słupka. W końcówce pierwszej połowy obie drużyny wyglądały na nieco zmęczone i gra w całości przeniosła się w środkowy obszar boiska.

Druga połowa zaczęła się od szans Bittencourta i Stindla, ale żaden z nich nie potrafił uderzyć na tyle mocno i precyzyjnie, aby zaskoczyć dobrze ustawionego w obu sytuacjach Schafera. W 51. minucie udało się to Manuelowi Schmiedebachowi, a drugą asystę tego popołudnia zaliczył Rudnevs. Łotysz odegrał do niemieckiego pomocnika, a ten popisał się rajdem, minął kilku rywali i bramkarza, po czym płasko uderzył po ziemi, pakując piłkę do pustej bramki.

Po tej bramce ostro do przodu ruszyli gospodarze, ale nie potrafili wykończyć żadnej ze stworzonych sobie okazji. Per Nilsson, Niklas Stark, Mike Frantz i Josip Drmić mieli tego dnia słabo nastawione celowniki i albo nie trafiali w światło bramki, albo piłkę łapał fantastycznie prezentujący się tego dnia Zieler. W 85. minucie bardzo blisko gola był Drmić, ale i tym razem uderzył tuż obok słupka. W doliczonym czasie gry 25-letni bramkarz zatrzymał jeszcze strzał Hanno Balitscha i chwilę później arbiter zakończył mecz.

1. FC Nürnberg – Hannover 96 0:2 (0:1)
0:1 Huszti 5’
0:2 Schmiedebach 51'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bayer1904 | 03.05.2014 17:36

Norymberga już leci nie wierze że ugrają choćby remis z Schalke za tydzień.... Hoffenheim pokazało się z dobrej strony  a mogą być dumni...

SinHop | 03.05.2014 17:39

Bardzo ładnie pożegnali Roberta;p

malizna | 03.05.2014 17:40

Ogolnie slaby mecz Borussii, duzo bledow w obronie, slabo Sokratis, Weidenfeller wpuscil szmate kolejki. Mimo wszystko wystarczylo, ze Dortmund przyspieszyl przez 10 min pierwszej polowy i wygral mecz. Szkoda, ze Lewy nie strzelil na pozegnanie z Westafelnstatdion, teraz ma jeszcze 2 mecze w Berlinie, mam nadzieje ze uda mu sie ukoronowac te 4 wspaniale sezony w Borussii.

Stormblast | 03.05.2014 17:41

Norymberga chyba poleciała w momencie zwolnienia trenera. Ale to nadal nieobliczalna drużyna. W przyszłym tygodniu remis im już nic nie daje więc muszą rzucić się na Schalke. W HSV nie wierzę więc wszystko w ich (Norymbergi) nogach.

Szalony | 03.05.2014 17:58

Szkoda,że Robert nic nie strzelił,ale przynajmniej zagrał dobre spotkanie,zanotował kilka naprawdę niezłych zagrań.Kibice godnie go pożegnali,brawa na stojąco-piękny obrazek. Btw. Piszczek ostatnio strzela bramki jak na zawołanie i nie są to byle szmaty,a gole jakich nie powstydziłby się rasowy snajper. ;D

Shenin | 03.05.2014 17:59

Według mnie to nawet Brunszwik ma większe szanse niz Norymberga... Ostatnie spotkanie to mecz przyjaźni z Schalke na wyjeździe, które jednak jeszcze nie jest pewne 3 miejsca i nie odpuści.

Stormblast | 03.05.2014 18:11

@Szalony, przypomnij sobie na jakiej pozycji grał jeszcze kilka lat temu w Berlinie czy w Lubinie. Coś tam jeszcze z tego pamięta;).
@Shenin, Bundesliga jest bardzo nieobliczalna. Choć w ostatnich meczach Norymberga gra piach to różnie może być.

FCK | 03.05.2014 21:01

FCN miało wszystko w swoich rękach i niestety przegrywa.spadek

Szalony | 03.05.2014 21:39

@Stormblast

Właśnie ostatnio żartowałem sobie z kumplem,że po co Borussii Ramos czy Immobile,skoro mają Piszczka? :D Jednak pewnych umiejętności w piłce nigdy się nie zapomina...Coś jak z jazdą na rowerze. Może Klopp zamiast wydawać miliony na nowego snajpera,powinien dać szansę na szpicy naszemu Łukaszowi? ;)

bundes | 04.05.2014 13:45

Szalony to by było trochę szalone :-)

Rysiek | 04.05.2014 17:21

"Wieśniaki" 69-69 w bramkach :) ten bilans po ostatniej kolejce przejdzie do historii ;].



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy