REKLAMA
REKLAMA

Grad bramek we Freiburgu, Hoffenheim wciąż bez punktu

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  16.09.2012 17:29
Czwartą porażkę w tym sezonie, a trzecią ligową, zanotowało TSG Hoffenheim, które tym razem poległo we Freiburgu. Tamtejsze SC rozbiło Wieśniaków 5:3, ewidentnie dominując przez większą część meczu. Spory problem ma zatem trener gości Markus Babbel, którego zespół ugrzązł na ostatnim miejscu w tabeli.

Pierwsza połowa zaczęła się dla gości w sposób wręcz wymarzony. Obrońcy gospodarzy nie potrafili wybić piłki z pola karnego  po rzucie wolnym i z ich nieporadności skorzystał Matthieu Delpierre, który prawą nogą wpakował piłkę do siatki z kilku metrów. Radość nie trwała jednak długo – kwadrans później dobrze pod bramką rywala zachował się Karim Guede i płaskim uderzeniem pokonał Tima Wiese. Sześć minut później naturalizowany Słowak po raz drugi mógł wpisać się na listę strzelców, ale tym razem zabrakło mu dokładności i posłał piłkę obok lewego słupka bramki. W 27. minucie SCF wyszło na prowadzenie za sprawą Maxa Kruse, który wykorzystał dośrodkowanie Juliana Schustera i mocnym strzałem głową zmieścił piłkę tuż przy prawym słupku. Pod koniec pierwszej połowy obydwaj strzelcy bramek dla Freiburga mieli jeszcze po jednej szansie na podwyższenie prowadzenia, ale za każdym razem świetnie interweniował Wiese.

W drugiej połowie worek z bramkami rozwiązał się na dobre. W przerwie trener Wieśniaków Markus Babbel zdecydował się zdjąć z boiska bardzo słabo spisującego się Kevina Vollanda i w jego miejsce wprowadził Borisa Vuckevicia. Urodzony w Chorwacji młodzieżowy reprezentant Niemiec szybko odwdzięczył się trenerowi za zaufanie, którym ten go obdarzył i w 57. minucie wyrównał stan meczu. Wykorzystując zamieszanie zdecydował się na uderzenie z lewej strony pola karnego i wpakował piłkę pod porzeczkę bramki zupełnie zaskoczonego Olivera Baumana. Gdy wydawało się, że goście będą w stanie pójść za ciosem i wyjść na prowadzenie, gola na 3:2 dla gospodarzy zdobył Fallou Diagne. Senegalczyk wykorzystał dośrodkowanie Schustera z rzutu rożnego i mocnym uderzeniem głową zmieścił piłkę w prawym okienku bramki. Po zaledwie ośmiu minutach goście ponownie wyrównali, tym razem za sprawą Takashiego Usami, który strzałem sprzed pola karnego umieścił piłkę w siatce.

W ostatnich siedmiu minutach kibice Freiburga przeżyli coś niesamowitego – ich ulubieńcy podnieśli się z kolan i ponownie wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali.  Najpierw gola zdobył Cedric Makiadi, który wykorzystał błąd obrony gości i z zaledwie kilku metrów wpakował piłkę do siatki, a wynik w 87. minucie ustalił Sebastian Freis, który zaledwie chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Niemiec wykorzystał kolejne świetne zagranie Maxa Kurse i płaskim strzałem pokonał Tima Wiese.

SC Freiburg – Hoffenheim 5:3 (2:1)
0:1 Delpierre 2'
1:1 Guede 17'
2:1 Kruse 27'
2:2 Vukcevic 57'
3:2 Diagne 68'
3:3 Takashi 76'
4:3 Makiadi 83'
5:3 Freis 87'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Hades | 16.09.2012 17:43

Szalony mecz. Hoffe mimo strzelenia trzech bramek zagrało naprawdę słabo. ładny gol Usamiego.

Fanbudesliga | 16.09.2012 17:53

Freiburg pozytywnie zaskoczyło.

WerderanerPL | 16.09.2012 18:20

Wiese bedzie gral w CL... na PS3

Robben10 | 16.09.2012 18:33

Em no jak dla mnie to najlepszy mecz tej kolejki ;D Fakt faktem Obrona jednych i drugich dziurawa ale faje widowisko było grad bramek mecz dosyć czysty:) Brawo Freiburg !

Bawarczyk21 | 16.09.2012 19:36

Zgadzam się z Robben10 że to był hit kolejki .Piękny mecz dużo bramek i bardzo efektownych.Śmiać mi się chce kiedy przypominam sobie ten news "Wiese marzy o CL"bo jak narazie to nic nie pokazuje i dziś grał najsłabiej mam nadzieje że piłkkarze Hoffe wyciągną wnioski z tego fatalnego początku sezonu.

Bawarczyk21 | 16.09.2012 19:36

*piłkarze

A_Merkel | 16.09.2012 20:14

Rzeczywiście mi się śmiać chce również z wypowiedzi Wiese na temat Ligi Mistrzów. Marzyć to on teraz może o tym by się Hoffe utrzymało w lidze. Co do meczu to rzeczywiście szalony, piękny i emocjonujący. Brawo oczywiście dla Freiburga :))

SGE1899 | 16.09.2012 22:13

WerderanerPL, rozwalił mnie Twój komentarz. Ale prawda jest taka, że TSG traci straszliwie dużo głupich  bramek. A dziś to większość z nich szła na konto Wiese



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy