REKLAMA
REKLAMA

Sunderland na remis z Liverpoolem

dodał: dKosinski  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  15.09.2012 20:21
W ostatnim sobotnim spotkaniu Premier League na Stadium of Light doszło do niezwykle ciekawego pojedynku. Po bramkach Fletchera i Suareza spotkanie zakończyło się remisem.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Pierwszy kwadrans spotkania przebiegał w niezbyt szybkim tempie, ale z biegiem czasu obydwa zespoły się rozkręciły i zaczęły stwarzać sobie sytuacje bramkowe. W 25. minucie Luis Suarez świetnie zagrał piłkę do Boriniego, który niewiele myśląc mocno uderzył z woleja, ale wspaniałą interwencją popisał się  w tej sytuacji Mignolet.

Cztery minuty później dosyć niespodziewanie Sunderland wyszedł na prowadzenie. Czarne Koty przeprowadziły pierwszy dobry atak i od razu wpakowały piłkę do siatki. Gardner ograł przy polu karnym Johnsona i Suareza, a później idealnie dograł do wbiegającego Stevena Fletchera. Były gracz Wolverhampton wykorzystał sytuację i zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Sunderlandu.

Po przerwie podopieczni Brendana Rodgersa ruszyli do odrabiania strat, a pierwszą groźną akcję stworzyli w 65. minucie.Steven Gerrard zdecydował się na strzał z dystansu, a piłka odbiła się od obrońcy w taki sposób, że spadła na głowę Martina Skrtela. Słowak oddał uderzenie w róg bramki, ale znów górą był Mignolet.

W 71. minucie Belg między słupkami Sunderlandu nie miał już tyle szczęścia i po strzale Luisa Suareza musiał skapitulować. Obrońcy popełnili w tej akcji fatalny błąd i zamiast powstrzymać Urugwajczyka w zasadzie mu asystowali.

Do końca spotkania zarówno The Reds jak i Czarne Koty nie stworzyły już żadnego zagrożenia i spotkanie zakończyło się remisem.

Sunderland - Liverpool 1:1 (1:0)
1:0 Fletcher 29'
1:1 Suarez 71'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 46 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Guzix | 15.09.2012 20:24

Wychodzimy ze strefy spadkowej !

Giggsy Santo Su | 15.09.2012 20:25

No to Liverpool już oficjalnie walczy o BIG 4 i LM :)

Hehhehe co roku to samo a raczej co roku coraz gorzej ...

szogun | 15.09.2012 20:26

Kur!!! Błagałem, ale błagania wystarczyły na jedną bramkę. Nie wiem ile trzeba jeszcze słupków, poprzeczek poobijać, miałem takiego streama, że tą poprzekę Glena widziałem w bramce. Mogło być lepiej, ważne, że nie przegraliśmy, ale spokojnie można było ten mecz wygrać. Najważniejsze, że nie porażka, nie wiem czemu nie wszedł Osama za Boriniego, toć Downing już nie powinien nawet znajdować się na ławce. Urwanie punktu i można by rzec kontrolowanie meczu przynajmniej w 2 połowie na trudnym terenie to dla mnie powód do zadowolenia. Fajnie grają nasi piłeczką teraz, z tygodnia na tydzień powinno być lepiej. Sterling rośnie na nowego geniusza! Ależ transfery przyszłościowe Rafa nam zrobił, Jonjo w 2 połowie już lepiej. Czekam na występ w LE Suso i innych graczy, do czwartku!

mack | 15.09.2012 20:27

Wściekłość do potęgi mnie ogarnia. Wbrew temu co mówili komentatorzy, w I połowie to my zasłużlismy na prowadzenie i w ogóle myślę, że w całym meczu byliśmy lepsi. Jednak skutecznośc nadal zawodzi.

Suarez strzelił, ale tego dupka mam po dziurki w nosie! Mam dość jego pajacowania, machania rękoma jak ktoś mu nie poda, a sam nie gra koleżeńsko. On tak z łatwością mija tych rywali, ma takie umiejęntności, a potem wszystko chrzani, bo chce wymusić rzut karny. Co on ma w głowie ?!

Zabrakło mi zmian. Oczywiście do ataku nie ma kogo, ale to moja wina? Niech wprowadza Rodgers młodych, skoro tak zapowiadał, że będzie im dawał szanse. Downing co to za zmiana? Wypier.. te drewno do rezerw. Żenujące co on pokazuje.
Allen dzisiaj mizernie. On gra za głęboko. Aż się prosiło wprowadzić Sahina. Gerrard też jest cieniem samego siebie.
A i Reina moim zdaniem po raz kolejny nie bez winy. W końcu minął się z dośrodkwaniem.. może czas mu dać odpocząć i postawić na Doniego.

Sterling.. on mi poprawia humor. Nasz diament. Fantastyczny mecz.

Ericsoon5 | 15.09.2012 20:28

Szkoda że ostatecznie nie wygraliśmy bo po mimo słów komentatora to my stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji i to my bardziej zasługiwaliśmy na 3 punkty. Z drugiej strony lepiej mieć 1 punkt niż zero. A i odpowiedzcie mi czy według was aby na pewno nie było faulu na Suarezie po którym Urugwajczyk dostał żółtą kartkę. W  moim odczuciu ten faul(jeżeli takowy był) był bardzo podobny do faulu(jeżeli takowy był) na Welbecku z 5min meczu pomiędzy MU a Wigan.

Adrian2805 | 15.09.2012 20:28

Guzix,
Spokojnie dopiero były tylko 4 kolejki jeszcze 34 spotkania w lidze i mam nadzieję że Liverpool troszkę w tabeli podskoczy.

Konrad Robert | 15.09.2012 20:29

A ja mowie..powrocily stare koszmary z sezonu Dalglisha?/
Slupki, poprzeczka..lacznie 10 strzalow celnych..Wielkie brawa Mignolet.Wybronil trzy setki naszych.Widac ze, prawie caly zespol pod kreska.Gerrard coz lawa rezerw.Niestety czas na zmiane.Downing..? Po co go wpuszczac.Glen fajne , szybkie zawody.Suarez i Raheem na plus i to wielki.Ciagneli tez wozek z kamieniami zwany LFC.Borini ..ten facet to niewypal.A szkoda.Allen ponizej sredniej czyli dzis najslabszy dzien.Tak jak pisalem w przedmeczu ..remis bedzie sukcesem.I tak jest.

Stone1993 | 15.09.2012 20:29

Dobra, to już czas, kiedy powinniśmy zauważać jakąś zmianę. Jedyny plus jest taki, że strzeliliśmy gola, a przegrywaliśmy.
Suarez- słabo, oprócz gola nic nie pokazał, nie rozumiał się z resztą osób.
Allen raczej niewidoczny, dużo podań do tyłu
Gerrard- przemilczę, musi wrócić forma
Shelvey- naprawdę mnie pozytywnie zaskoczył
Glen nawet nawet, ale widać że to lewa strona.
Reszta bez rewelacji
No i nasza perełka- naprawdę, mamy świetnego zawodnika, tylko o niego dbać. Sterling będzie gwiazdą.
Znów obramowanie chroniło przeciwników- to nie przypadek, to już jest żałosne.
Mam nadzieję, że z Man Utd będzie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w lidzę.

maciek95 | 15.09.2012 20:31

Fatalny mecz Liverpoolu. 2 sytuacje Boriniego, slupek Gerrada, poprzeczka Johnsona kilka akcji Sterlinga i koniec. To zdecydowanie za malo jesli chcemy myslec o grze w Lidze Europy. Jak szybko Rodgers nic z tym nie zrobi to pewnie szybko pozegna sie ze stanowiskiem, choc niestety przy tak fatalnej polityce transferowej wygrzebanie sie z tego marazmu jest praktycznie niemozliwe.
Dobrze ze choc dzis Reina bez wiekszych bledow, ale gra obronna znow pozostawia wiele do zyczenia szczegolnie przez ta stracona bramke, ktorej-powiedzmy sobie szczerze-skupiona w 100 proc obrona nie powinna wpuscic.
Jeszcze slowko odnosnie Suareza. Fajnie, ze strzelil bramke (choc strasznie fartowna), fajnie ze sie kiwa ale powoli te jego zachowania doprowadzaja mnie do szalu-kiwanie sie w beznadziejnych sytuacjach i non stop dyskusje z sedziami. Rozumiem, ze moze byc sfrustrowany, ze kolejny mecz i wszyscy graja padake, ale niewiele brakowalo a dostalby dzis druga zolta kartke! Wiec niech sie opamieta w koncu i skupi sie na graniu.
Teraz czekam na Machester United, gramy u siebie a ze mobilizujemy sie na takie mecze to oczekuje zwyciestwa, ew remisu.

Konrad Robert | 15.09.2012 20:34

Wbrew temu co mowili w C+ Reina popelnil niestety blad..minal sie z pilka z dosrodkowania.Mogl zostac w bramce ..pilke by wylapal.

maciek95 | 15.09.2012 20:35

A i jeszcze jedno:widac jak nisko upadlismy jak pod koniec meczu komentator mowi, ze ten 1 punkt, ktory Liverpool wywozi to nie jest wcale taki wstyd, bo przeciez z niezwykle goracego terenu-Stadium of Light...

mack | 15.09.2012 20:37

No właśnie w najgorszej formie byli dzisiaj komentatorzy. Reina błąd, a poza tym w całym meczu kontrolowaliśmy grę, a już w I połowie to w ogóle Sunderland nie zasłużył na prowadzenie, bo stworzyli sobie tylko jedną okazję bramkową..

Konrad Robert | 15.09.2012 20:39

maciek95..wspolczesnosc determinuje zycie.Niestety..Dzis nie tylko my zremisowalismy mozna powiedziec ze City Chelsea stracili punkty.

maciek95 | 15.09.2012 20:39

ok, racja Reina mogl sie lepiej zachowac ale obroncy tez nie bez winy

Pepsi | 15.09.2012 20:44

Dobrze że zremisowali, za tydzień taki sam wynik lub wygrana z Unietd, oczywyście pisze o Live.

liverpoolfan | 15.09.2012 20:49

Suarez - gość który minie 2 piłkarzy, żeby się potem położyć..

buczekzks | 15.09.2012 20:55

a pamietam jak w 2005 live wygrywalo champions league ;) pomimo ze jestem fanem united to brakuje mi ich w LM i ogolnie w walce o mistrzostwo tak jak to bylo kiedys

Abudabu | 15.09.2012 20:56

Jak tak dalej pójdzie to Liverpool w końcu sięgnie po swój wymarzony tytuł, tyle że Championship :D

Barosz1892 | 15.09.2012 21:01

Szczerze mówiąc to po takiej grze do 70 minuty to jestem zadowolony z takiego wyniku.

kwazimodo | 15.09.2012 21:07

buczekzks skąd jesteś?

Adrian2805 | 15.09.2012 22:30

Teraz coś powiem od siebie na temat Liverpoolu posłuchajcie i to nie po to aby się spinać. Całym morał w PL polega na tym że bogaci inwestorzy inwestują w kluby dając olbrzymie tygodniówki zawodnikom, myślą że w ten sposób prawdziwi fani zapomną o klubach które mają w zanadrzu bogatą historię, fakt City czy Chelsea też może za kilka lat pochwalić się trofeami lecz to już nie będzie to samo ponieważ sukcesy za pieniądze nie są aż tak ważne jak te które zdobył Liverpool, Arsenal czy MU. Gdy odejdą inwestorzy wyżej wymienionych klubów to odejdą i najlepsi zawodnicy bo niby skąd wtedy będzie stać te kluby na utrzymanie zawodników, Ze zwycięstwa w LM, lub z wygrania PL. Nie, bo patrzeć na cały sezon to te kwoty z tych sukcesów są bardzo małe. Nawet gdy The Reds spadnie jak tu pewien fan przewróżył to ja wiem że prawdziwi kibice i tak pozostaną. z tym klubem.

anfield92 | 15.09.2012 22:43

kiedy będziemy już na samym dnie, łatwiej będzie się odbić w górę.

messenger | 15.09.2012 23:51

Adrian2805
Daruj sobie te rzewne opowiastki. Każdy klub kiedyś startował od zera. Chelsea, Man City i każdy inny klub ma prawo tworzyć swoją historię od tu i teraz.
Drużyny z bogatymi właścicielami to nie jest żadna nowość i nie muszą to być nietrwałe byty. Inter i Milan tak funkcjonują już od wielu lat i jakoś im nikt nie wypomina budowy zespołów za grubą kasę. Nie sugeruj czarnej przyszłości dla nowobogackich, bo równie dobrze to MU może być w gorszej sytuacji.
Większa ilość trofeów z przeszłości, nie jest podstawą roszczeń do przyszłości.

Joker | 16.09.2012 00:32

Troche szkoda, że Liverpool znowu nie wygrał, bo za tydzień graja na Anfield z United i zwykle jak im nie idzie to sie przełamują na Diabłach:)
Dobrze, że chociaż nie ma już Kuyta, bo on wybitnie się znęcał nad bramkarzami United:)

Ale tak w oderwaniu od przysżłotygodniowego spotkania to te wyniki Liverpoolu mimo wszystko nie mogą aż tak dziwić... Raz, że mieli dosyć trudnych rywali, dwa jest nowy trener i jest wdrażany nowy pomysł na gre, a trzy ten potencjał kadrowy mimo wszystko nadal nie jest aż tak wielki, aby Liverpool na dłuższą mete rywalizował z United, City, Chelsea czy nawet Arsenalem... Także miejsca 5-7 to bedzie prawdopodobnie lokalizacja The Reds w tym sezonie, choć naturalnie po 4 kolejkach nie ma co przesądzać:)

drzwi | 16.09.2012 02:16

Słabe czasy... Chyba się przerzucę na City... ;p

AstonFan | 16.09.2012 08:46

Prawdziwy fan -.-

Adrian2805 | 16.09.2012 09:06

messenger
Widzę że się nie zrozumieliśmy, ale co zrobić, fakt każdy klub zaczynał od zera lecz nie każdy budował drużynę za pieniądze, myślisz że gdy by nie pieniądze to City lub MC miało teraz tyle fanów ile ma, jeśli tak uważasz to jesteś w błędzie. Fan za bogactwo klubu to nie jest fan bo bogacze mogą odejść to i fani klubu odejdą. A aby mówić o jakiejś tam historii nie należy oceniać drużyny po dwóch czy trzech sezonach tak jak ty to robisz do tego potrzebne są lata.

mistrz213 | 16.09.2012 09:13

Za tydzień LFC pewnie jak zwykle maksymalnie zepnie sie na MU, więc bedzie cięzko ale remis spokojnie można ugrac,

Armani20 | 16.09.2012 09:34

Nie wiem co myśleć o tym meczu... Po City miałem cichą nadzieję, że jednak coś się ruszyło, ale się znowu zawiodłem, gramy teraz na poziomie takiego Sunderlandu , więc walka o Top 4 jest poza naszym zasięgiem , co tam Top 4, my nie zasługujemy taką grą na Top 8 ... A Borini to dla mnie przereklamowany piłkarzyk, tyle kasy w niego poszło, a on nie umie wykorzystać 4 w tym sezonie 100% okazji ...

Adam89 | 16.09.2012 10:31

szkoda ze Sunderland nie dowiozl prowadzenia do konca

drzwi | 16.09.2012 11:30

szkoda, że Liverpool nie wpakował jeszcze jednej bramki w końcówce...

mack | 16.09.2012 11:36

szkoda, że Suarez jest na tyle głupi, że po minięciu kilku rywali kładzie się na boisku.

Konrad Robert | 16.09.2012 13:22

I szkoda ze, Gerrard nie potrafil tworzyc cos sensownego..jego podania wczoraj szly albo na boki albo do tylu.

mack | 16.09.2012 14:45

Redakcjo, a gdzie jest oceń zawodników Sunderlandu i Liverpoolu ? Bo spoza top4 to już nie mozna dac ?

Chętnie wlepiłbym jedynkę Suarezowi, mimo gola, Downingowi, a dwóję Allenowi, Gerrardowi i Reinie. Shelvey grał całkiem, całkiem, choć podpalil się gdy strzelał na pustą .. Borini ciągle nic, a Kelly .. nie będę się powtarzał, że jak dla mnie to może grać co najwyżej na środku obrony, a nie na prawej, bo wygląda gorzej niż nieporadnie.

messenger | 16.09.2012 15:33

Adrian2805
Uważam, że się mylisz. To nie jest kwestia bycia kibicem klubu "za pieniądze" czy "z tradycjami i za pieniądze", tylko własnych przyzwyczajeń wieku nastoletniego i tego jakie kluby liczyły się, gdy dana osoba zaczynała interesowania się futbolem. Nawet jeśli Chelsea obniżyłaby loty do czasów sprzed Abramowicza, to większość by pozostała przy tym klubie. Najwyżej zostałby zahamowany dopływ nowych fanów.

reciecierecie | 16.09.2012 16:14

Nie ma co narzekać, bo Liverpool od początku sezonu miał naprawdę ciężkich przeciwników. City, Arsenal, Sunderland to nie są przeciętniaki. Tak naprawdę, to zaliczyli jedna solidną wtopę o ile mnie pamięć nie myli z WBA.

drzwi | 16.09.2012 16:25

@messenger
Zgodzę się z tobą, że to jest kwestia przyzwyczajeń i jakiegoś zauroczenia klubem z wieku nastoletniego, ale nie zgodzę się z tym, że to kwestia tego, jakie kluby się wówczas liczyły. Zwróć uwagę ile jest w Polsce kibiców, którzy kibicują klubom typu West Ham United, Aston Villa, Newcastle (do niedawna średniak) czy Tottenham (do niedawna też średniak). Nawet ja, jak mi się spodobał Liverpool, gdy się zaczynałem interesować piłką (2000 rok), to wybrałem go ze świadomością, że jest to klub, który od dawna nie zdobył mistrzostwa i który bardzo rzadko cokolwiek wygrywa. A przecież równie dobrze mogłem wtedy wybrać Manchester United, którego "złota era" już trwała w najlepsze i mogłem się cieszyć wtedy i teraz z sukcesów osiąganych przez drużynę Fergusona. O wyborze klubu decydują niuanse i niekiedy nawet jakiś jeden niewielki element jest w stanie fana zainspirować i do klubu przyciągnąć.

messenger | 16.09.2012 16:47

W okolicach 2000, to najwięcej fanów przyciągały kluby grające w europejskich pucharach, niekoniecznie w LM. Tylko te transmisje były ogólnodostępne i mało kto oglądając triumf Chelsea w PZP, z Zolą w składzie, zastanawiał się, że ten klub nie był mistrzem Anglii przez ponad 40 lat.
Dostęp do meczów krajowych lig był ograniczony. Wyniki lig krajowych śledziło się w telegazecie, ewentualnie pokazywano bramki w wiadomościach sportowych. Liverpool dostał w Polsce jeszcze dodatkowy bonus w postaci Dudka. Żaden polski piłkarz nie grał wtedy w tak uznanym klubie.
Newcastle było popularne ze względu na Shearera i również grało wtedy w pucharach. Inne kluby to już niewielki procent i tu przyczyny kibicowania mogą być bardziej losowe.

mrHS | 16.09.2012 18:24

Ja piernicze, jak oni upadli..

Adrian2805 | 16.09.2012 18:33

messenger
Myślisz że podana przez ciebie Chelsea ma tyle samo kibiców teraz co miała przed Abramowiczem? moim zdaniem nie, ponieważ kibice Chelsea nie kibicują całej drużynie tylko poszczególnym zawodnikom typu Torres, Hazard itd, Popatrz ilu wielkich fanów The Blues za kadencji Abramowicza się znalazło "nie mówię że nie było ich wcale" lecz po przyjściu Torresa pewnie większość jego fanów zaczęła kibicować niebieskim, tak samo było z Drogbą, połowa Wybrzeża Kości Słoniowej zaczęła im kibicować. To nie jest to samo co zdobycie sukcesu własną pracą. A wiadomo z pomocą pieniążków wszystko jest wiele prostsze i szybsze.

mrHS | 16.09.2012 19:00

Każdy ma swoje powody dzięki którym zaczyna kibicować danej drużynie, dla kogoś może to być Torres, a dla kogoś bogata historia..
Mi np. strasznie spodobała się szybka gra Arsenalu spotęgowana efektem kameralnego Highbury, kiedy dostęp do piłki ograniczał się do Ligi Mistrzów raz na jakiś czas..
Nie znam nikogo, kto byłby 'kibicem' danego zawodnika.. albo ktoś się interesuje piłką i ma swój ulubiony klub, albo robi z siebie błazna przy okazji szumu (zeszły sezon, Chelsea, finał LM, trochę znajomych nagle zaczęło wyjawiać swój 'sentyment' do tego klubu, nie mając pojęcia o piłce..).

messenger | 16.09.2012 19:52

Adrian2805
Oczywiście, że miała mniej kibiców. Tak samo jak MU przed The Treble, Arsenal przed Wengerem, Liverpool przed Owenem i Dudkiem, Real przed Raulem, czy Barcelona przed Ronaldinho.

drzwi | 16.09.2012 19:52

"Ja piernicze, jak oni upadli.."

Hehe zapomniał wół jak cielęciem był :D
Nie chce wytykać palcem, który klub był w podobnej sytuacji równy rok temu... ;p
Poczekajmy może do końca sezonu, co? :)

Adrian2805 | 16.09.2012 20:17

messenger
A czemu powiązałeś dany klub z piłkarzem? bo właśnie kibice tych zawodników zawsze idą za swoim pupilem i tak już jest że nie którzy dziś kibicują jednym a jutro już innym. To nie są kibice klubu tylko kibice piłkarscy. Dla tego te transfery Chelsea, MC.i PSG  A United The Treble zdobyło w 1999 roku i wtedy nie było takiego rynku transferowego jak dziś, Więc wygrali to dzięki swojej umiejętności, chęcią walki do końca, i tym przygarnęli kibiców do siebie.

Montoya | 16.09.2012 20:52

Mrhs
przypomnę ci że twój jakże wielmożny Arsenal który jest tak wysoko równierz zremisował z Sunderlandem grając tak beznadziejnie że się tego oglądać nie dało.
Jak nie oglądałeś meczu to nie wypowiadaj się znafco, bo Liverpool dominował nad Sunderlandem, i dzięki ogromnemu szczęściu nie przegrali, bo po za tą jedną sytuacją którą Sunderland zamienił na bramkę, to grali strasznie.

messenger | 16.09.2012 21:29

Adrian2805
Powiązałem z piłkarzem czy trenerem jako punkt zwrotny, w którym dany zespół zaczął odnosić sukcesy, co spowodowało przyrost fanów. Wypominanie Chelsea i MC, że kupiły sobie trofea, to hipokryzja, bo za sukcesami MU i innych klubów również stały, stoją i będą stały duże pieniądze. Nie rozumiem ludzi, którym śmierdzą pieniądze nowych potęg, ale gdy bajońskie sumy wydają Real, Barcelona, czy inny zasłużony klub, to nic w tym złego nie widzą. Dlaczego o trofea wg nich powinny walczyć te same kluby z zasługami?
Odpowiedz sobie na pytanie: czemu Chelsea, MC i PSG musiały wydawać takie pieniądze i jakie miałyby szanse na konkurowanie z najlepszymi, gdyby tyle nie wydawały? Budowanie zespołu na miarę triumfu w LM, na wychowankach i tanich graczach, to ckliwe mrzonki.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy