REKLAMA
REKLAMA

Piekielny van Persie

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  02.09.2012 18:55
Dzięki hat-trickowi zdobytemu przez Robina van Persiego Manchester United uniknął blamażu i ostatecznie pokonał Southampton w stosunku 3:2. Beniaminek z portowego miasta nie zasłużył na porażkę, ostatecznie jednak poległ tak samo, jak przed dwoma tygodniami z drugim zespołem z Manchesteru - City.

VIDEO: Zobacz skrót meczu >>

Z wysokiego C zaczęli gospodarze, którzy już po kwadransie pokonali strzegącego dzisiaj bramki United Andersa Lindegaarda. Zaczęło się od fatalnej straty gości na własnej połowie, a potem już samo poszło - piłka trafiła na skrzydło do Jasona Puncheona, ten zaś dograł ją mocno w pole karne. Tam Rafael nie upilnował Rickiego Lamberta, który wyskoczył do góry i strzałem głową wyprowadził Southampton na prowadzenie.

Wystaw noty zawodnikom Southampton i Man Utd >>

Radość nie trwała długo, gdyż kilkanaście minut później do wyrównania doprowadził van Persie. Holender otrzymał dokładne podanie od Antonio Valencii. Nathaniel Clyne pilnujący byłego napastnika Arsenalu pośliznął się, dzięki czemu ten mógł z łatwością przyjąć futbolówkę na klatkę piersiową i z bliskiej odległości pokonać golkipera Świętych. Gospodarze, którzy długimi fragmentami gry górowali nad wyżej notowanym rywalem, odpowiedzieli dopiero na początku drugiej połowy. Ponownie wszystko zaczęło się od dośrodkowania, tym razem jednak Lambert wcielił się w rolę asystenta. Piłka skierowana była do Morgana Schneiderlina, krytego przez Patrica Evrę. By było sprawiedliwie, w tej sytuacji to Francuz doznał lekkiego poślizgu i francuski pomocnik Southampton mógł bez problemów ponownie zapewnić prowadzenie gospodarzom.

Wraz ze zbliżającym się końcem meczu zaczęło pachnieć sensacją. United bili głową w mur, ale nie ma się co dziwić, skoro nie potrafili wykorzystać tak dogodnych okazji, jak rzut karny z 69. minuty, który zmarnował van Persie. Reprezentantowi Holandii niewątpliwie oberwałoby się, gdyby nie ostatnie pięć minut meczu, które zaważyły na jego wyniku. Najpierw król strzelców ubiegłego sezonu z kilkunastu centymetrów dobił strzał Rio Ferdinanda, zaś w doliczonym czasie gry wykorzystał dokładne dogranie Naniego z rzutu rożnego i zdobył gola na wagę trzech punktów. Wtedy nikt już nie pamiętał zmarnowanej jedenastki, gdyż nie miało to znaczenia.

Mimo słabej gry, Manchester United walczył do końca i dopiął swego. Dzięki niezawodności Robina van Persiego Czerwone Diabły nie straciły kontaktu z czołówką i pewnie zmierzają w górę tabeli. Southampton natomiast przyjmuje niechlubne miano czerwonej latarni całej Premier League. Co gorsza, beniaminek wcale na ten tytuł nie zasługuje, gdyż w trakcie trzech pierwszych kolejek zaprezentował naprawdę ciekawy i interesujący futbol. Niestety, za to punktów nie ma.

Southampton - Manchester United 2:3 (1:1)
1:0 Lambert 16'
1:1 van Persie 23'
2:1 Schneiderlin 56'
2:2 van Persie 87'
2:3 van Persie 90'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 69 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Pepsi | 02.09.2012 18:55

Szalony mecz, ale brawo RVP.....

Giggsy Santo Su | 02.09.2012 18:56

W obronie gramy dramat.

Ale narazie liczą się punkty...

GLORY GLORY!!!

Viva | 02.09.2012 18:56

GLORY GLORY ROBIN VAN PERSIE !
GLORY GLORY MAN UNITED !

czerwona1878 | 02.09.2012 18:56

Ahahaha, co za mecz... Obrona jest tragiczna.. Takie comebacki nie są dla mnie, za dużo nerwów..

Brawo Robin, szkoda karnego i tej setki, ale jest hattrick!

I co teraz Piers Morgan?

Rambo_MUnited | 02.09.2012 18:56

zgrozo! co za mecz! ale jedno musze powiedziec, nie chce juz wiecej widziec evry w wyjsciowy skladzie United. to jest jakies nieporozumienie. ten zawodnik nie wykazuje zadnej mobilizacji, truchta po boisku, zawala bramki, nie trzyma spalonego. moze warto postawic na nowy nabytek United na lewej obronie

koivu | 02.09.2012 18:56

piana z pyska nam leci...

Zbanowany | 02.09.2012 18:57

Hehe całe United. Gratuluje z wielkim grymasem.
Przynajmniej dyszke wygrałem, założyłem się z kumplem w 70 minucie, że Diałby to wygrają ;P

Nie wiem co napisać... LOL

mack | 02.09.2012 18:57

Ale mi szkoda Southampton. Zasługiwali na remis bez dwóch zdań. Cóż takie mecze wygrywa się indywidualnościami, a takich w składzie ma United. Trochę moim zdaniem słabe zmiany Atkinsa. Do Prado koszmarny na skrzydle, Lallana powinien był zostać, ew. ktoś inny.

nidhoggUTD | 02.09.2012 18:58

Niby dobrze, że jakoś zdobyliśmy te punkty, ale z taką bezbarwną grą daleko nie zajdziemy...
Mam nadzieję, że po nadchodzącej przerwie w rozgrywkach ligowych nasza gra w końcu zacznie jakoś wyglądać...

Pilkarzyk666 | 02.09.2012 18:58

Jak na tak nie udolna drużynę całkiem nie źle się pozbierali na koniec.

ikillyou | 02.09.2012 18:58

ah ten RvP... Jaka szkoda, że tak bardzo chciał odejść z Arsenalu. Z nim na szpicy naprawdę moglibyśmy powalczyć o mistrza.

messenger | 02.09.2012 18:59

Obrona znowu zawodzi w powietrzu. To koniecznie musi się poprawić, jeśli MU ma wygrywać regularnie.
Dobrze, że jest komu wypracowywać i strzelać bramki. No i że drużyna znowu powalczyła do końca.

s0lid | 02.09.2012 19:00

Święci przegrali ten mecz na własne życzenie... Robin dziś mógł być negatywnym bohaterem ale w końcówce pokazał, że jest świetnym łowcą goli.

Evra... szkoda słów...

Generalnie cały mecz United na stojąco, bez zaangażowania... z silniejszymi rywalami taka gra na pewno nie przyniesie punktów.

Bardzo dobre wrażenie zrobili na mnie gracze Southampton! Nie dziwię się, że SAF interesował się tym młodzikiem na prawej obronie, będą z niego ludzie :)

arsenal&wisla | 02.09.2012 19:00


Szkoda Swietych, drugi taki mecz i drugi taki sam wynik i to na dodatek z drugim z Manchesterow. Robin van P... jest w formie skubany - dalej sie nie moge pogodzic z tym, ze miał Arsenal gdzies i poszedl do United zachowujac sie jak ostatni judasz. Z taka forma drugi sezon z rzedu spokojnie jest w stanie zostac krolem strzelcow.

Zbanowany | 02.09.2012 19:00

mack zasłużyć czy nie zasłużyć. Tutaj jedyną statystyką są gole :P Strzelasz więcej od przeciwnika wygrywasz. Mi też ich szkoda co prawda ale niestety bywa.

messenger | 02.09.2012 19:01

bartekm123
Od kiedy strzelanie prawidłowych goli to fart?

Czekam jeszcze na wypominki nt. "Fergi tajmów" itp. Przypominam, że gol padł w 90+1.

Arkane | 02.09.2012 19:01

mcfcpoland.com - zapraszam!

czerwona1878 | 02.09.2012 19:01

bartekm123

To nie fart. To całe United.. Te comebacki nie sa dla mnie, nie ma moje nerwy.

FERGIE TIME RULEZ :D

bartekm123 | 02.09.2012 19:02

swoją drogą to trochę śmieszne że RVP pocałował herb United

Zbanowany | 02.09.2012 19:02

messenger@ ale Fergie Time to fajny termin.
United gra po prostu do końca. Dzięki temu właśnie wygrywają Ligę(na przestrzeni lat)

Rambo_MUnited | 02.09.2012 19:02

juz sie zaczyna. kazdy inny zespol gdyby wygral w ostatnich kilku minutach strzelajac dwie bramki to by bylo ze gral do konca, brawa za zaangazowanie i wole walki. no ale my przeciez mamy szczescie.

Brryk | 02.09.2012 19:02

nie brakowało dużo do następnej niespodzianki. Ciesze się że RvP strzela dzięki czemu Manchester wygrywa.

Pozdrawiam :)

koivu | 02.09.2012 19:04

chyba nie calowal, a skoro tak to dobrze ze juz go nie ma w arsenalu :> gardze...

Koczi92 | 02.09.2012 19:05

Można powiedzieć, że powtórzyli to co zrobiło City w ostatniej kolejce tamtego sezonu. :) I to w tej lidze jest piękne, emocje w każdym meczu. Dzisiaj jak na Interii przeczytałem artykuł Wołowskiego, że hiszpańska jest mocniejsza od angielskiej, gdzie jedynym argumentem był piątkowy mecz Chelsea... ręce opadają...

hunter2525 | 02.09.2012 19:05

Jestem fanem United od nastu lat ale od jakiś dwóch sezonów nie moge patrzeć na ich grę. Odnoszę wrażenie, że chcą każdy mecz wygrać najmniejszym kosztem. Po meczu stwierdzam (Patrice Evra, Michael Carrick) tym Panom już dziękujemy. Podrzebny jest defensywny pomocnik z prawdziwego zdarzenia no i środkowy obrońca na zmiane.

MiSTZRU | 02.09.2012 19:05

W tamtym sezonie Van Persie ratował Arsenal, teraz ratuje United.

bartekm123 | 02.09.2012 19:05

a z tym fartem chodziło mi o to że mimo że United gra beznadziejnie to i tak strzeli w końcówce i wygra mecz. bez urazy kibice MU :)

messenger | 02.09.2012 19:06

Zbanowany
Ja uznaję tylko jeden "Fergie time" - ten który trwa już prawie 26 lat.
Nie podoba mi się wypominanie strzelania goli w końcówkach komukolwiek, bo nawet jeśli sędzia doliczyłby 10 minut, to nie jest to żadna pomoc, bowiem obie drużyny grają wtedy na boisku i mogą strzelić bramkę.

czerwona1878 | 02.09.2012 19:06

bartekm123 - nie chrzań. Nie pocałował herbu.

czerwona1878 | 02.09.2012 19:07

to nie fart, to walka do końca. rozróżniaj te dwa pojęcia :)

Arkane | 02.09.2012 19:08

mcfcpoland.com - Polski serwis fanów City!

Adrian2805 | 02.09.2012 19:08



Gratulacje dla United za wygraną i za dramaturgię do jakiej nas już w tym sezonie przyzwyczaił.  Ciesze się że RVP szybko się zaaklimatyzował.
Tylko United potrafi wygrać mecz w ciągu 3 minut, nie grając wcale pięknego widowiska.

bartekm123 | 02.09.2012 19:08

czerwona1878 napisałem tylko to co pisali kibice Arsenalu na ich stronce :P także sorry. Przyznam się że po 3 golu dla MU wyłączyłem bo wiedziałem że tak się mecz zakończy.

theo99 | 02.09.2012 19:10

*szczescia

zagi1 | 02.09.2012 19:12

Przy 2-1 dla Southampton otworzylem flaszke i prawie zaczalem plakac... :) Gra tragiczna, ciezko sie to ogladalo. Poza RVP tylko Valencia cos gral. Wellbeck na skrzydle w ogole sie nie sprawdza. Wejscie Scholesa wnioslo troszke zycia do gry, Cleverley zupelnie niewidoczy a Kagawa skutecznie wyeliminowany. Szczerze to nie zasluzylismy na ta wygrana ale licza sie 3 pkt. Poki co gramy slabo i mam nadzieje ze to sie zmieni, poniewaz w tym roku pierwszy raz jade na Old Trafford. GLORY GLORY MAN UNITED.

Arci_17_Nani_ | 02.09.2012 19:12

Zaje****y jest Nasz Robin. Trzeci mecz i juz 3 brameczki w jednym meczu. Cos niesamowitego ale schodzac na ziemie to narazie gramy straszny piach az zal patrzec. Zmiany ozywily gre z przodu ale obrona jest gorzej niz fatalna mam nadzieje ze taki stan nie bedzie trwal zbyt dlugo bo Robina nam zajezdza. hehe ;)

AstonFan | 02.09.2012 19:15

Dzięki Diabłom Villa jest nad kreską choć szkoda trochę Southampton.

Jrammy | 02.09.2012 19:16

RvP w tym tempie jeszcze więcej bramek nastrzela niż w poprzednim sezonie hehe

Co do Świętych to niech niektórzy nie przesadzają, że ich okradli albo, że pewnie spadną. Były dopiero 3 mecze sezonu, gdzie oni grali z aktualnym mistrzem i vicemistrzem ligi. Przy czym ich gra wyglądała całkiem nieźle, chociaż nie ustrzegli się kilku błędów w obronie, które zdecydowanie pomogły Diabłom w zwycięstwie

Fergie | 02.09.2012 19:16

Mimo słabszego występu, potrafiliśmy zwyciężyć. van Persie dziękujemy!

Matt81 | 02.09.2012 19:18

Ahhh RvP Ahh United!Bez komentarza....

Ekste | 02.09.2012 19:24



Kapitalny meczyk. Co mnie jak do tej pory zadziwia to dobra postawa Southampton w Premier League. Strzelili mistrzowi i wicemistrzowi Anglii po dwie bramki, ich gra nie była nastawiona tylko na autobusie w bramce i grę z kontry, naprawdę ich styl jak na beniaminka może się podobać. No ale niestety, za styl punktów nie przyznają w Premier League, przez co 3 mecze - 0 punktów...

A teraz co do gry United. Ich gra w obronie przysparza chyba samego Fergusona o ból głowy. Zawsze słynęli z tej żelaznej defensywy, nawet jak męczyli się, żeby strzelić jedną bramkę, to te parę sezonów temu Van Der Sar często zachowywał czyste konto. A teraz? Ich gra defensywna to jedna wielka padaka. Tacy stoperzy jak Vidić czy Ferdinand przegrywają co trzeci pojedynek główkowy. Evra to jest w tej jedenastce podstawowej tylko za nazwisko i przez to, że nie ma godnej konkurencji. Przecież ten gość gra tak źle, tak słabo, tak miernie... Po prostu tragicznie!

Co dalej to środek pola. Scholes wszedł za Cleverleya i przez 10 minut zrobił więcej niż on przez godzinę. Ten środek, który posiada United - każdy z tych piłkarzy Cleverley czy Anderson to nie są piłkarze na miarę Scholesa... Ten gość, który w listopadzie kończy 38 lat zjada każdego z nich na śniadanie. Nie można konkurować o prymat na kilku frontach w sezonie, jeżeli Twoim najlepszym rozgrywającym jest 38 latek...

Brakowało mi też trochę zaangażowania. Nani jest bardzo statyczny, gdzie się podziała jego szybkość, a Valencia też tak jakoś niemrawo wchodzi  w pole karne. Ten zespół jeszcze dobrze nie funkcjonuje.

Mam nadzieję, że Kagawa (widać, że ma problemy w komunikacji) nauczy się języka w nieco szybszym tempie niż Anderson, który nie umie go do dziś. Nad tym zespołem czeka jeszcze Fergusona dużo pracy. Ale póki co jego myśli skierowane są na tym, jakiego szampana otworzyć za tysięczny mecz w lidze jako w roli trenera United.

I brawo Van Persie. Nie zraził się przestrzeloną setką i marnym karnym.

Ponad_Podzialam | 02.09.2012 19:26



Gra się do końca, ja podczas meczu bluzgałem na RvP, za tę setkę i karnego, ale wiedziałem, że zagrają do końca:P i te bezcenne gesty Fergusona z "zegarkiem", dobrze ich zmotywował:)

Mecz bez polotu, fatalny, ostatnie 10-15 min pokazały na co stać Diabły, cieszą 3 punkty, ale trzeba wyregulować cały zespół. Założę się, że nawet RvP dostanie suszarkę za tego karnego, o ile już nie dostał :D

Ekste | 02.09.2012 19:32

Ponad_Podzialam - Fergie już nie stosuje swojej suszarki, opowiadał o tym nie tak dawno w jednym z wywiadów.

Btw widzę, że pan moderator działa, hehe. ;)

andy91 | 02.09.2012 19:42

Niektórzy to czasem piszą jak by pierwszy raz oglądali mecze piłki nożnej.Większości ekip kiedyś zdarzało się wygrywać w końcówkach czasem potrzebne jest szczęście :) Chociaż fakt United zdarza się to dość często w poprzednim sezonie również było parę.

Red_Devils | 02.09.2012 19:44

Jak w tamtym sezonie Everton strzelił 2 gole pod koniec meczu na OT to wszyscy brawo Everton za grę do końca szacunek itp a dziś Diabły strzelają 2 bramki pod koniec i co ? fart, szczęście itp śmieszne to jest a zarazem irytujące :)
co do meczu to jedynie cieszę się z 3 pkt gra w obronie pozostawia wiele do życzenia dobrze że teraz będzie przerwa jest trochę czasu na poprawienie paru elementów w grze

kubbak92 | 02.09.2012 19:46


Trzeba powiedzieć że przez cały mecz Czerwone Diabły nic nie pokazały... Totalnie nic... Gra bez polotu i pomysłu. Kagawa minął się z meczem.  Nie wspominając już o obronie która jest w stanie tragicznym. To był tylko beniaminek - ludzie mówili co będzie z Chelsea w konfrontacji z silniejszym przeciwnikiem to ja się pytam co będzie z United... Jak się ich gra choć trochę nie poprawi to patrząc na to co pokazuje czołówka to nie widzę czerwonej ekipy z Manchesteru w roli faworyta. Jednak na moje szczęście w meczu z The Blues ekipa sir Alex'a pokażę że potrafi grać w piłkę. Jednak jak Diabły nie poprawią swojej gry to może nie być dla nich ciekawy początek sezonu. Lecz SAF'a nigdy nie można lekceważyć...

hokus | 02.09.2012 19:55

Southampton z taka gra poleci z PL z hukiem. Wiele osob sie moze nimi zachwycac, ale skoro kolejny mecz przegrywaja w tak frajerski sposob, to nie widze w nich nic nadzwyczajnego. Co z tego, ze napsuli krwi City i teraz ManU, skoro nie potrafia na 5 ostatnich minut utrzymac wyniku. Jedna bramke mozna stracic w koncowce, ale dwie?

Arsen4ever | 02.09.2012 20:05


szkoda Świętych ale to jest jednak Premiership - gra się do końca , zwłaszcza z takim zespołem jak utd. Bardzo dobre 87 minut na nic się zdało wobec przegranej...

VrP herbu nie całował ale i tak ...

masonn | 02.09.2012 20:06

Ja właśnie myśle dokładnie odwrotnie. Skoro tyle strachu napędziły najlepszym ekipą to można im wróżyć ze spokojnie sie utrzymają bo to jest ich celem na ten sezon. Całe szczęście że mamy Van Persiego. Evra wkurzający typ bez pokory.Gra jak łajza a ciągle robi w****...oną  minę. Pajac zapomniał że jest przede wszystkim obrońcą.

Adrian2805 | 02.09.2012 20:09

Widzę że wielu kibiców innej drużyny zazdrości zwycięstwa United ;) lecz taką grę United pokazywał również w tamtym sezonie, i nie wygrali dzięki karnym lub z pomocą sędziów tak jak pewna drużyna z Londynu. Ja cieszę się ze skuteczności RVP cztery bramki w 3 meczach nieźle. Chyba Arsenal za tanio nam go oddał

johnterry26 | 02.09.2012 20:10

Klasycznie United, klasycznie. Z tych 19 pucharów PL ok. 8 macie dzięki trafieniom w ostatnich minutach. Ale to tylko świadczy o waleczności i zaangażowaniu waszych zawodników oraz talentowi trenerskiemu SAF.
Gratulacje za zwycięstwo i walkę do końca (nie żebym się cieszył) i mam nadzieję, że CFC wezmie z was przykład i też będzie grała do końca.

magiczny717 | 02.09.2012 20:41

Brawo United. Już myślałem że Southampton zgarnie punkt. Z City było podobnie też prowadzili i też byli blisko punktów. Trochę szkoda mi tego beniaminka bo punktów nie mają a dwa razy mogli zatrzymać dwa wielkie kluby z Manchesteru. No nic na pewno jeżeli tak będą grać to z ligi nie spadną.

Van Persie strzelił dzisiaj właśnie setnego gola w lidze, brawo dla niego ale powinien mieć 101 goli po tym meczu. Szkoda tego karnego ale zrehabilitował się hat trickiem.

messenger | 02.09.2012 20:47

andy91
Mylisz się. MU wygrywa średnio 1 mecz ligowy na sezon po golu w 90+. To nawet mniej niż Arsenal.

koivu | 02.09.2012 21:15

troche zalowo patrzac na to jak jezdzicie po evrze... :|

Adrian2805 | 02.09.2012 21:28


Do Moderatora jeśli tu jeszcze jest.  Chciałem się zwrócić do pana w jednej sprawie, szukałem tego wszędzie lecz nie mogłem znaleźć. Otóż to czy jest możliwość zmiany adresu e-mail którym aktywowałem swoje konto na goal.pl




[ Chyba nie ma takiej możliwości. Mod ]


czerwona1878 | 02.09.2012 21:40

koivu - zasłużył. Ja też nie moge patrzec na jego ''grę''

mefistoteles | 02.09.2012 22:23

[Ostrzeżenie. Moderator]

ScottParker | 02.09.2012 22:31

Eh ta koncentracja. Ile już meczy w ten sam sposób United wygrywało. Ich specjalność, tylko wykonawca się zmienia.

Adrian2805 | 02.09.2012 22:39

Zaczynamy grać ja Barca, obrona słaby punkt, lecz atak perfekcyjny ;) ale jeśli mamy tak zwyciężać nawet z najlepszymi to taka obrona może być .

HolasCFC | 02.09.2012 23:04

Soton v ManU czyli jak przegrać wygrany mecz. Po meczu Soton z City myślałem, że święci mieli po prostu lepszy dzień, ale po tym meczu jestem przekonany, że ta drużyna jest w stanie urwać punkty najlepszym. Z drugiej strony jak można tak odpuścić końcówkę prowadząc jednym golem... No cóż, ManU znowu popisało się wałką do ostatniej minuty... a konkretnie RvP bo reszta grała zdecydowanie poniżej swojego poziomu.

czerwona1878 | 02.09.2012 23:05


media.tumblr.com/tumblr_m9qox6Tu4 r1
qehhxo.gif

gdzie tu macie całowanie herbu? bo chyba slepa jestem.

koivu | 03.09.2012 00:55

"zaczynamy grac jak barca" hahahah :D

Joker | 03.09.2012 01:32

Jak dla mnie katastrofalny mecz United... Jakos to wygrali, ale gra obronna całego zespołu, bo tu nie chodzi tlyko o obrońców fatalna... Poczatek drugiej połowy to ocierał się wręcz o kompromitacje... beniaminek o bardzo przeciętnym potencjale robił sobie co chciał z Diabłami... Evra fatalnie, Vidic z Ferdinandem niestety niewiele lepiej, Carrick średniutko, Cleverley to samo, Rafael jako tako, Welbeck z Kagawą to kompletne anonimy dziś, przyzwoite zmiany dali Nani i Scholes, w miare dobrze Valencia, a v.Persiemu to chwała za te 3 gole, choć nie wiem jakim cudem je strzelił, bo grał momentami żenująco słabo i jeszcze ten karny wykonany w tak beznadziejny sposób, że to aż dziw, iż nie podłamało to zespołu, bo mi to osobiście ręce opadły po tej sytuacji... Zresztą kilka innych sytuacji też tak spartolił, ze głowa mała, no ale 3 razy zachował się perfekcyjnie i dał wygraną, bardzo cenną i nikt za pare dni nie będzie pamiętał jak Holender w tym meczu grał...

ChudyCFC | 03.09.2012 08:11

W.Rooney może powoli się pakować na... ławkę po takim występie RVP... lub... do innego zespołu... ;-)

mistrz213 | 03.09.2012 08:30

Rooney będzie grał razem z RvP i to szybciej niz ktokolwiek sie spodziewa pytanie gdzie go ustawi SAF.

kubbak92 | 03.09.2012 10:56

mistrz213
No własnie gdzie Roo będzie grał... Super marzenie żeby grali razem ale właśnie to tylko mrzonka. Z pewnością 90 min razem nie będą grać. Jeden z nich będzie grzał ławę. Tak samo jak Benzema i Hiuagin czy Torres i Drogba. Dwóch wielkich napastników nie będzie grało razem. Chyba że jeden będzie w stanie stanąć w cieniu. Ale ego tych obu na to nie pozwoli. Pamiętam jak El Nino przechodził do Chelsea - i w marzeniach duet idealny Drogba&Fernando jak wychodzili razem grać to była tragedia. I uważam że tak samo stanie się w każdym przypadku. Zwłaszcza że jakoś na dwóch napastników w podstw. 11 w składzie United nie widzę miejsca.  Może się mylę ale ten duet nie sprawdzi się. W zespole może być tylko jedna gwiazda. Na razie RvP jest na pierwszym miejscu. Roo sobie usiądzie na ławie.

czes04 | 03.09.2012 11:29

kubbak92
ale głupoty piszesz. Porównywanie tego do Drogby i Torresa albo Benzemy, Higuaina bez sensu.  
Widać, że raczej nie śledziłeś przeszłości Utd.
Byli w składzie i Ronaldo, Tevez, Rooney i grali razem. Teraz niby mają nie grać we dwójkę. ?
Wiele osób nie dostrzegło tego, że w ostatnim sezonie w MU Ronaldo tylko na papierze był skrzydłowym, a mecz weryfikował, że to jednak Roo zajmował skrzydło, kiedy Ronaldo stawał się najlepszym snajperem.
i co przyszedł Berbatov.  Berbatov grał .... grał i Roo.
Przyszedł Groszek, Groszek grał .... grał i Roo.
Zaczął grać Welbeck .... Roo także gra.
Nie rozumiem co takiego zmieniło się teraz że wysuwasz takie wnioski. zmienił się menedżer ? no raczej nie.
Rooney to nie typ napastnika co wspomnieni przez Ciebie. RvP bliżej do takich. Wayne potrafi odsunąć się na drugi plan i zagrać jako cofnięty ( tak jak z Berbatovem, Welbeckiem) lub nawet na skrzydle (jak to robił czasem na początku kariery w MU). Jakby właśnie nie spojrzeć, Rooney chyba tylko jeden sezon miał taki kiedy był tym najbardziej wysuniętym "żądłem" odpowiedzialnym tylko za bramki.
Poza tym grał zawsze z kimś w dwójce i zawsze był tym cofniętym.
Oczywiście nie chodzi mi o to, że ta dwójka będzie grała razem z urzędu, ale o to, że to czy oni razem będą razem grać zależy wyłącznie od ich formy, a nie od żadnych innych czynników.

kubbak92 | 03.09.2012 14:13

Nie zgodzę się. Na pewno się nie zgodzę. Z dwóch powodów: RvP i Roo są typami przywódców. I dobra Welbeck itd. ale nigdy oni nie grali pierwszych skrzypiec. NIGDY. A tutaj mamy dwóch zawodników którzy stają się liderami linii ofensywnej. O to chodzi. Każda linia powinna mieć jednego lidera. Inaczej robi się syf. I tak dla mnie porównanie było poprawne. I tak trochę śmieszne porównanie: Groszek, Wleback itd. do RvP. A czemu napisałem wyżej. I jak pisałem jeden z nich by musiał schować się w cień. Przestać być postacią wiodącą. Takie jest moje zdanie.  I w sumie dodał bym jeszcze jedno do tych czynników: czy będą się rozumieć na boisku.

czes04 | 03.09.2012 19:26

Jeśli chodzi o rozumienie się na boisku to pełna zgoda. ale to wyjdzie z czasem. Ja osobiście uważam, że nie powinno być z tym problemu, bo obaj to taki typ napastnika, który jest dobry w każdym elemencie gry ofensywnej i swobodnie mogą wymieniać się pozycjami. Takim samym typem napastnika jest Drogba - potrafi uderzyć z dystansu, przedryblować, dośrodkować, rozegrać. Torres to zawodnik grający na linii spalonego. w zupełnie inny sposób. mieli zdecydowanie więcej powodów żeby się nie "dogadywać".
ale oczywiście wszystko się okaże wkrótce.
A co do reszty. No właśnie o tym wspominałem, że Rooney odsunie się w cień i to bez żadnego "ale". Właśnie przez większość kariery w MU był w tym cieniu. Piszesz, że Welbeck i groszek to nie ten format. Zgodzę się w pełni, ale zobacz, że w ostatnim czasie Rooney grał z jednym składzie z Ronaldo (który został królem strzelców) z Tevezem ( ten właśnie nie potrafił zostać w cieniu) z Berbatovem (który też był królem strzelców). On grał już z takimi snajperami w jednej linii i to nie on zostawał królem strzelców, nie on był na pierwszych stronach. Ta sytuacja to dla niego nic nowego.
Pozdrawiam



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy