REKLAMA
REKLAMA

Sześć goli i remis na Mestalla

dodał: MW  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  27.08.2012 00:55
Niezwykły przebieg miało ostatnie niedzielne spotkanie La Liga między Valencią a Deportivo La Coruna. Gospodarze prowadzili już w meczu różnicą dwóch bramek, ale ostatecznie musieli zadowolić się podziałem punktów. Piłkarze beniaminka, choć praktycznie nie zagrażali bramce rywala, zdobyli na Mestalla aż trzy gole.

Popularni Los Che zremisowali przed tygodniem na Bernabeu z Realem Madryt i w opinii ekspertów uważano ich zamurowanego faworyta do zwycięstwa w meczu przeciwko Deportivo. Od początku wszystko układało się po myśli gospodarzy, którzy zgodnie z przypuszczeniami objęli szybko prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się już w 11. minucie Roberto Soldado. Ten sam zawodnik zdobył następnie drugiego gola i wydawało się, że trzy punkty trafią na pewno na konto Valencii.

Sygnałem do ataku dla zespołu przyjezdnych był kontaktowy gol strzelony w 38. minucie przez Abela Aguillara. Płomień nadziei, jaki tlił się wówczas w sercach kibiców Deportivo, zgasił jednak już po chwili Sofiane Feghouli, który podwyższył prowadzenie Los Che na 3:1.

Ci, którzy sądzili, że druga połowa nie przyniesie już większych emocji, byli jednak w błędzie. Tuż przed opływem godziny gry kontaktowego gola zdobył bowiem Aguillar, dla którego było to drugie trafienie w czasie tego spotkania. Piłkarze beniaminka zwietrzyli wówczas swoją szansę i w 75. minucie wywalczyli karnego. Za faul na Juanie Dominguezie z boiska wyrzucony zastał Ricardo Costa, a jedenastkę na gola zamienił Pizzi.

Mimo że przyjezdni La Coruny nie mieli zbyt wielu sytuacji podbramkowych, wywieźli z Mestalla cenny punkt. Piłkarze Valencii mogą mieć natomiast pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Zespół, który stwarza liczne sytuacje strzeleckie i prowadzi różnicą dwóch goli, nie może pozwolić sobie na utratę kompletu punktów.

Valencia - Deportivo La Coruna 3:3 (3:1)
1:0 Soldado 11’
2:0 Soldado 28’
2:1 Aguillar 38’
3:1 Feghouli 41’
3:2 Aguillar 59’
3:3 Pazzi (k.) 76’

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 20 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

5ebol | 27.08.2012 00:58

Mecz palce lizać : )

Jeffrey | 27.08.2012 00:59

wspaniały mecz. brawo Deportivo!

Calarvero | 27.08.2012 01:00

Bardzo ciekawy mecz.
W pierwszej połowie nasza obrona była dziurawa jak ser szwajcarski, w drugiej było już lepiej. Świetny mecz Aguillar'a. Druga połowa w wykonaniu Depor była bardzo dobra. Jestem zadowolony z wyniku:)
Vamos Depor!

Che We Can | 27.08.2012 01:00

W pierwszej połowie
bardzo ładna gra VCF,
bardziej zaawansowana od latania po skrzydłach za czasów Emeryta.
Deportivo nie istniało, gol stracony z rogu gdy przeciwnik nie robi akcji zawsze irytuje a Marchena zgrywał piłkę przypadkowo.

Kontuzja Gago moim zdaniem przełomowa, zaraz po jego zejściu DLC trafia po rogu, potem po raz pierwszy wjeżdża w nasze pole..
Mimo że asysta fajna to występ na minus.
Szkoda że nie wykorzystał też doskonałej akcji i wyłożenia przez Ruiza gdy graliśmy w osłabieniu.

Riazor | 27.08.2012 01:01

Wiadomo było że będzie ciężko.
Wycisnęliśmy ile się dało. 4:3 to by był już nadmiar radości.
Tak jak pisałem kadry Depor i VCF dzieli przepaść ale wierzyć trzeba zawsze.
Brawa dla Aguilara, nasz DM będzie miał pewnie podobną liczbę goli co napastnicy.
Podobał się momentami Pizzi. Fajnie że dali mu strzelać 11.

Nasi gracze i fani już odzwyczaili się do takiego obrazu gry, w Segunda to my byliśmy ci dyktujący warunki :)
Martwi mnie ta pierwsza połowa, gdy gospodarze byli na świeżości, nasi, zwłaszcza obrońcy wydawali się strasznie wolni.
Zresztą nawet gdybyśmy mieli lepszych to z grającymi na tej szybkości i na granicy spalonego non stop Jonasem, Soldado, Feghoulim mogli by sobie nie radzić.
Druga połowa wlała wiele optymizmu w serce me :) W naszej grze fajerwerków nie będzie bo być nie może. Ale zobaczyłem zaangażowanie i do max wykorzystane stałe fragmenty. Do tego szczęście było przy nas, gdyby nie karny na 3:3 to pewnie byśmy się strzelili z gry :) przy grze w przewadze byłem już spokojny. Nasi walczyli jak lwy !
I ciekawostka statystyczna na koniec : 52% posiadania na Mestalla. Wiwat !

VAMOS DEPOR !

rycerz17 | 27.08.2012 01:02

oglądałem w całości i nie żałuję bo to był naprawdę świetny mecz ;-) Valencia jakby troszkę zlekceważyła w drugiej połowie - chyba myśleli że przy 3:1 jest już po meczu... brawo dla Deportivo za walkę do końca i wyszarpany remis. Ta ekipa ma sporo do poprawy w grze obronnej - szczególnie jeśli chodzi o zastawianie pułapek offside-owych ;p he he podobali mi się dziś Jonas, Riki, Aguillar i tradycyjnie już Tino Costa ;-) sędzia troszkę za bardzo wy kartkował Los Che - dodatkowo martwią urazy Mathieu i Gago. no i ta czerwona dla Ruiza - Barca będzie miała troszkę ułatwione zadanie za tydzień...

Tiberinus | 27.08.2012 01:04

Gratulacje dla Deportivo !
Gospodarze myśleli że mają mecz pod kontrolą, chyba nie docenili ambicji gości.
Magia DLC nadal działa.
Wynik miłe zaskocznie

Mestalla | 27.08.2012 01:06

Goście mieli więcej szczęścia niż rozumu.
Jedyne co potrafią to robić zamieszanie przy kornerach.
Valencia sama sobie jest winna takiego a nie innego przebiegu meczu.

Jestem wściekły na Ricardo że wyskoczył z tymi łapami i osłabił zespół-
teraz na Camp Nou zagra Rami który może robić za wielki baobab do mijania.

Pierwsza część gry była świetna, ale w przeciągu całego meczu wróciły unaiowe demony. Gdzie koncentracja ? Nieudane pułapki się kłaniają.

Kily | 27.08.2012 01:15

Lubię Deportivo dlatego nie będę pisał niektórych rzeczy o których bym pisał w przypadku innego klubu.
Mam nadzieję że wrócą do czołówki tam gdzie ich miejsce.
Dzisiaj walczyli jakby to był dwumecz o ćwierćfinał LM. Może to taka zemsta za spuszczenie z ligi..
Mam nadzieję że Aranzubia szybko wróci bo to bdb bramkarz od wielu lat.

Źle to wygląda z kontuzjami u nas.
Gago schodzi z powodu urazu, Mathieu też.
Ale najbardziej boli brak Ricardo Costy w kolejnej rundzie w Barcelonie.
On jest w formie i w takich meczach daje radę, ma na koncie 2 bardzo dobre spotkania na Bernabeu.
Za Mathieu jeśli ten nie będzie mógł zagra Aly Cissokho który ma 0 meczów w naszych barwach, fajnie.. :(

Maravilla | 27.08.2012 01:17

Jaki cudem drużyna która nie potrafi zrobić prawie żadnej sensownej akcji strzela na Mestalla 3 gole ?
Football jest nieprzewidywalny, gdyby mi ktoś powiedział po pierwszej połowie ze nie wygramy to bym powiedział że zwariował.

Burruchaga | 27.08.2012 01:21

Depor może już sobie pogratulować udanego początku po powrocie.
Valencia zlekceważyła rywala prowadząc dwoma golami, grała niefrasobliwie a indywidualny grzech Ricardo Costy pozbawił ich wydawało się pewnej wygranej.
Deportivo mogło w przewadze postarać się o wywiezienie kompletu, no ale może wymierzyli zamiary i siły uznając że i tak jest dobrze. Najważniejsze że oddalili grę daleko od bramki Luxa

Calatravalencia | 27.08.2012 01:25

@rycerz17
Z boiska wyleciał Costa, nie Ruiz.

VCForEver#10 | 27.08.2012 01:26

Sprzedaliście mecz !!!  ;)

Kily | 27.08.2012 01:47

Jeśli Mauricio pogodzi wielki potencjał Tino z jeszcze większym potencjałem Banegi gdy tamten wróci to będzie moim idolem.

Feghouli - on mnie zawodzi, liczyłem że będzie naszym najlepszym graczem tak jak w zeszłym sezonie, a nawet podniesie poprzeczkę, tymczasem mimo gola niezbyt dobrze wchodzi w sezon.

Soldado - zagrał bardzo dobrze, szkoda że zmarnował okazję, mogło ułożyć się inaczej.
Ale duży plus za dwa gole (jeden lepszy od drugiego) i w ogóle taki ruchliwy się zrobił a nie tylko szarpiący

Jonas - grał świetnie przez większość swojego czasu na boisku. Jest tym liderem, oby w tym sezonie nie miał zadyszki w połowie ligi

Tino Costa - jak wyżej. Znowu pierwszoplanowa postać. 2 asysty na Bernabeu, teraz dwukrotnie podawał asystentowi, zwłaszcza jedno podanie w stylu Evera malina ! Do tego kilka firmowych długich piłek na nogę.

Gago - wielka szkoda ze zlazł bo wprowadzał pewien spokój (albo mi się wydawało i po prostu goście byli wtedy speszeni heh)

Parejo - brawa za asystę

Guardado - wygląda na niewidocznego czasem ale podoba mi się jego pressing i piłkę potrafi wywalczyć, miał parę naprawdę dobrych dośrodkowań, szkoda ze przy jednym spalony

Joao - trzyma poziom, ładnie wyprowadzał, raz go moim zdaniem faulowano tuż przed polem karnym.

Ricardo - niepotrzebne to było, zawalił nam być może i kolejny mecz, Adil szykuj tyłek i ćwicz kręcenie się wokół własnej osi..

Mathieu - parę razy objechany przez niezbyt szybkich graczy gości, niebawem rozpoczyna po raz pierwszy odkąd do nas przyszedł prawdziwą rywalizację z innym obrońcą, liczę że podniesie poziom. najpierw niech wyleczy uraz. Na Rudym ofensywy opierać nie można ale się bardzo przydawał nieraz, w defensywie mamy teraz alternatywę której nigdy nie mieliśmy.

Mimo tej wtopy jestem dobrej myśli,
kredyt zaufania dla Pellegrino, na SB nie było paniki, teraz widzieliśmy akcje środkiem jak ta lala, wreszcie jakaś odmiana po prostych rajdach i wrzutkach z zeszłego sezonu

Riazor | 27.08.2012 01:54

Mógłbym wiele pisać o tym spotkaniu ale raz - dopiero co ochłonąłem, a dwa - trzeba iść spać bo jutro zaczyna się tydzień.

PS. A trzy - Soldado odniósł korzyść ze swojej pozycji spalonej ! Jonas nie musiał mu podawać. Dobranoc

Calatravalencia | 27.08.2012 02:07

Współpraca Jonas-Soldado to już powoli przypomina pewien duet.
Pomysł żeby grali bliżej siebie mi odpowiada.
Nie powiem, Pellegrino kupił mnie :)
Trzeba teraz wkomponować lepiej Guardado i wykorzystać jego umiejętności, Soso dojdzie do ubiegłorocznej dyspozycji i będzie ok.
Mam nadzieję że szansę będzie dostawał Viera, ten chłopak w pretemporadzie pokazywał że stać go na bardzo wiele.
Ma pecha trochę że na jego szykowanej pozycji gra znakomity obecnie Jonas.
Wynikiem się aż tak nie martwię, wszystkie bramki DLC tzw. z d... Lepiej jak wyjdą niedociągnięcia teraz niż później.
Było bardzo blisko kompletu pkt po dwóch kolejkach a mamy dwa, ale nie ma co rozdzierać szat. Nie będę winił arbitra chociaż był bardzo miły dla Deportivo przez cały mecz.
To już jednak historia. Piłkarze zostali wygwizdani za frajerstwo ale pokazali wystarczająco dużo żeby im takiego pożegnania oszczędzić.

Gąsior | 27.08.2012 03:52

Valencia niestety zremisowała ten mecz na własne życzenie :/

LaChickeno | 27.08.2012 07:27

Warto marzyć :D Fantastyczny wynik dla Depor! Jak najszybciej trzeba zapewnić sobie utrzymanie, a cała reszta to bonusy w tym sezonie:)

pilot098 | 27.08.2012 08:15

piekny mecz!! Jeszcze w tym sezonie nie widzialem lepszego czy w LaLiga czy PL...

sopelinho | 27.08.2012 10:05

każdy beniaminek lubi mieszać na początku sezonu a jeżeli jest to do tego drużyna z historią, to wcale bym się nie zdziwił jakby jeszcze parę kolejek takich niespodzianek było.
Tak jak nigdy nie zapomnę Rayo jakieś 10 lat temu, na półmetku sezonu byli liderem i nikt nie widział jakim cudem.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy