REKLAMA
REKLAMA

Rodgers zadowolony z piłkarzy Liverpoolu

dodał: maaarcin  |  źródło: ASInfo  |  20.07.2012 14:48
Menadżer Liverpoolu Bredan Rodgers podkreślił, że jego podopieczni bardzo szybko uczą się taktyki i nowego stylu gry. - Wszystko idzie sprawnie. Stajemy się lepsi - zapewnił opiekun "The Reds".

Rodgers zastąpił na ławce trenerskiej Kenny'ego Dalglisha. Byłemu szkoleniowcowi Swansea City podoba się praca, jaką wykonują piłkarze z Anfield Road na zajęciach. - Zawodnicy pokazują się z bardzo dobrej strony. To bardzo ważne, zważając na cele, które sobie postawiliśmy. Rozmawialiśmy dużo o tym, jak ważne jest posiadanie piłki. W przeciągu kilku tygodni gra się poprawiła - mówił Rodgers

- Gracze coraz bardziej rozumieją, czego od nich wymagam. Na tym etapie najważniejsza jest jednak kondycja fizyczna. Tutaj też nie mogę im niczego zarzucić - stwierdził z zadowoleniem trener.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 27 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

szogun | 20.07.2012 15:01

No i o to chodzi, widać po filmikach z treningów, że w końcu grają piłką i się ruszają, a nie stoją jak kołki i walą dzidę na napastnika. Będziemy mieć z tego faceta pociechę, jak nie teraz to na pewno w przyszłości. Jeszcze przydałby się taki Allen do środka którym się interesujemy i skrzydłowy-strajker ala Dempsey i będę zadowolony. Pożegnałbym Adama i Spearinga którzy nie będą pasować do tej taktyki. Ja osobiście Spearinga bym wyrzucił po finale FA Cup gdzie miał stratę i potem dał się objechać Lampardowi, który demonem dryblingu nigdy nie był. Czekamy na pierwszy mecz jutro i zobaczymy czego nauczyli się przez te tygodnie pracy z Brendanem.

aleksandersl | 20.07.2012 15:55

Myślę, że Borini może być na prawdę ciekawym wzmocnieniem Anfield. Liverpool pewnie zasili jeszcze z 2-3 graczy a coś mi się wydaje, że Dempsey będzie pierwszym z nich. Zobaczymy Rodgers to na prawdę postać przekazująca swoim podopiecznym ciekawą przyjemną dla oka grę w piłkę. Jest na prawdę kilku światowej klasy graczy w LFC i to się nie zmieni jak Johnson, Reina, Gerrard, Lucas, Suarez czy Agger. Ja tam życzę im jak najlepiej.

szogun | 20.07.2012 16:02

Się okaże czy będzie środek tabeli po dokonaniu jeszcze 1-2 transferów i powrotu graczy z wypożyczenia, dodając młodych grajków pukających do składu(Suso, Sterling). Nie wspominając, że gość ma pojęcie o grze w piłkę i taktyce co udowodnił w Swansea, w przeciwieństwie do Kennego, który zostawił swój warsztat trenerski kilkanaście lat temu, także takie filozofowanie zostaw dla siebie.

Biszkopt | 20.07.2012 16:53



[ Ban i nie wracamy
 pod tym samym lub pod podobnym nickiem. Moderator ]

LewikLFC | 20.07.2012 16:57

Zajmujemy czołowe, ale ty pierwszy raz w zyciu jesteś w czymś pierwszy...

look12 | 20.07.2012 17:22

Bo przecież od LFC nigdy nie uciekł Xabi Alonso , Marszczerano , Torres czy Owen prawda ;) ?
Po za tym wątpię by w tym roku załapali się w pierwszej 4 ;)
Dla mnie jest to niesamowite nic nie grają w lidze w Europie też nic nie grają , a szarogęsi się każdy jakby dopiero co potrójną koronę zdobyli -.-

Slaw92 | 20.07.2012 17:28

look12, to jest Liverpool, jeden z najwiekszych klubow na swiecie. Możesz sobie pisać co chcesz razem z innymi trolami. Prawdziwi kibice sa na dobre i na zle i licza, ze zly okres sie skonczy. W Liverpoolu trwa on juz 3 sezony, wiec najwyzszy czas cos zmienic, skoro jest ktos taki jak Branden ktory moze to wszystko ulozyc. Byc moze za kilka lat to Liverpool znow bedzie na szczycie? A moze byc nadal United a liverpool dalej.

Przede wszystkim  nauczcie sie szacunku do ludzi bo to tylko i wylacznie swiadczy o was.

mack | 20.07.2012 18:14

No właśnie, może tej drużynie po prostu potrzeba było kogoś, kto to wszystko poukłada i nada jej ton. Rozgrywanie piłki to jeden z czynników, który należało poprawić. Wiadomo wyniki wszystko zweryfikują, ale póki co jestem spokojny o to, że Rodgers zrobi z tego składu niezłą drużynę. Oczywiście liczę na parę wzmocnień jeszcze.

anfield92 | 20.07.2012 19:20

Powoli dochodzi do mnie, że Brendan Rodgers to odpowiednia osoba na tym stanowisku.


@look12
Xabi Alonso nie uciekł, tylko odszedł w obawie, że nie będzie już potrzebny bossowi. Nie wiesz- nie wypowiadaj się. Po za tym pisze się Mascherano. To nie jest trudne nazwisko.
Torres i Owen odchodząc z klubu w sposób jaki to zrobili stali się zwykłymi szmatami. I nie mówię o tym, że opuścili LFC, ale w sposób jaki to robili.
Ponadto jako piłkarze stali się gorsi. Owen już nigdy więcej nie błyszczał tak jak u nas, a Torresa czeka to samo.

[ Edit ]


Z innej beczki.
Przydałoby się kupić kogoś kreatywnego do środka pola, żeby Aqua miał konkurencję. Kogoś na lewą obronę jako alternatywę dla Enrique. No i skrzydłowego. Przy okazji pozbyć się Adama, Downinga, Doniego, być może Jonesa, Spearinga i Carrolla.



[ Edit ]

m7878 | 20.07.2012 21:29

Będzie dobrze,gorzej jak za Dalglisha na pewno nie będzie!

kubbak92 | 20.07.2012 22:28

anfield
Kibicujesz Live dlaczego ? Bo ma historię tak ? Z tego co się orientuje to ma dosyć bogatą w puchary historię wiec jesteś w sumie jesteś też kibicem sukcesów. Nie pasuje mi to iż każdy kibic Chelsea jest uważany za kibica sukcesu... Bo w sumie wszyscy jesteśmy kibicami sukcesu ! Bo kto z nas by interesował się 2-ligowcem ? No chyba nie za dużo osób.. Nie mieszkamy tam... Nie jesteśmy w żaden sposób związani z tymi zespołami nićmi społecznymi... Więc niestety może zamiast rzucać w siebie oszczerstwa to przyznajmy się że tak naprawdę  gdyby nasze ukochane zespoły grały w lidze podwórkowej g*** by nas one obchodziły.  I z tego co tam pamiętam to nasz klub ma ponad 100 letnia historię... Ale co tam... Konfabulacje ludzka rzecz...

I piszesz o szacunku to weź może odnoś się też do kibiców The Blues z szacunkiem ? Bo hipokryzją śmierdzi od ciebie...

messenger | 21.07.2012 01:05

kubbak92
Zgadzam się z tobą.

anfield92 | 21.07.2012 09:27

@kubbak
Mylisz się. Kibicuję Liverpoolowi juz od jakiegoś czasu i to na dobre i na złe niezależnie od jego pozycji w tabeli.
Osobiście zacząłem kibicować Liverpoolowi trochę z przypadku. Juz kiedyś o tym pisałem- mogłeś nie przeczytać. Wszystko zaczęło sie od zainteresowania Jerzym Dudkiem- moim ulubionym polskim piłkarzem. Później miałem przyjemność oglądać Liverpool w tv. Bardzo podobała mi się jego gra, a zwłaszcza współpraca między Gerrardem, Owenem i Heskey\'em. Z racji tego, iż Liverpool nie był faworytem tego meczu (a ja miałem zwyczaj kibicować słabszym) to kibicowałem właśnie im. I od tego momentu aż po dzień dzisiejszy im (NAM) kibicuję. O historii i trofeach dowiedziałem się później, bo nie każdego było stać na kablówkę czy głupie \"bravo sport\". A internet to wtedy był kosmos. Więc nie pisz mi glupot, że jestem kibicem sukcesu.
Nie wiem jak ty, ale ja mogę mieszkać na końcu świata, a i tak będę czuł się z nimi mocno związany. Tu gdzie mieszkam jest sporo drużyn piłkarskich i ŻADNEJ nie kibicuję- bo nie czuję się z nią w żaden sposób związany emocjonalnie.

Ode mnie hipokryzją? Pokaż mi to! Ani jednego oszczerstwa, ani jednej obrazy, a ty mi z hipokryzją wyjeżdżasz... O szacunku mówiłem ogólnie (w ostatnim akapicie). Nie bezpośrednio do kibiców Chelsea. I nie koniecznie w aspektach sportowych. Ogarnij się człowieku.

CottageFFC | 21.07.2012 10:01

Liverpool może zająć niezłą pozycje w tym sezonie jak tak dalej pójdzie.

kubbak92 | 21.07.2012 10:23

anfield92
Mówisz o szacunku a nie zachowujesz go nazywając kibiców Chelsea: kibicami sukcesu (w kontekście negatywnym).  Powtarzam się bo jakby do ciebie nie dotarło to co chciałem przekazać.

To skoro cie ta historia nie interesuję to czemu posługujesz się nim jako argument ? Bo chyba niezbyt cie rozumiem w tym aspekcie.

Przyznam kocham Chelsea jednak to nigdy nie będzie to takie uczucie jaki pałają do tego klubu \"tamtejsi tubylcy\" z Londynu. Chyba że przeniosę się tam... Wtedy będzie można w pełni poczuć tamtą atmosferę. Jestem z Wielkopolski co za tym idzie kibicuje Lechowi. Patriotyzm lokalny w kibicowaniu nastraja człowieka o wiele inaczej. Jesteś automatycznie inaczej ustosunkowany do tego klubu. Przejmujesz się o WIELE bardziej itd. Nie mówię że nie można być związany z klubem z końca globu jednak nie można się porównywać do kibiców mieszkających w tamtejszej: \"atmosferze\". Mam nadzieję że rozumiesz mnie.

Trochę mnie poniosło - przyznam. Więc przepraszam.

anfield92 | 21.07.2012 11:25

@kubbak

napisałem tak do @look12 nie do ciebie czy innych kibiców Chelsea. Choć takich jak on jest więcej.

Nigdzie też nie napisałem, że historia mojego klubu mnie nie interesuje bądź nie ma dla mnie znaczenia. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że zanim zacząłem kibicować Liverpoolowi, nie znałem jego pięknej historii i zdobyczy. To wszystko przyszło wraz z czasem i postępem. Tak jak mówię,- nie każdy miał w domu 10 lat temu internet, czy nawet komputer. Nie każdy w domu ma kablówkę czy dekoder. W tamtych czasach jedynym źródłem informacji była TELEGAZETA. I ewentualnie nagłówki w pismach sportowych w kiosku. Wiedza na temat klubu, jego historii, pracowników, trofeów czy sposobu funkcjonowania przyszła wraz z czasem. Przez to na pewno NIE jestem kibicem sukcesu.

Wiesz, nie rozumiem.
Mieszkam na Śląsku i mam w głębokim poszanowaniu to, jak gra Ruch, GieKSa czy Górnik. Nie interesują mnie te kluby i nie czują żadnej więzi z tymi klubami. Jedynie co, to kibicuję polskim drużynom w europejskich pucharach- dla dobra polskiej piłki. Ale i tak ich poziom z roku na rok spada.
Być może gdybym mieszkał w okolicach Anfield, to chodziłbym na każdy domowy mecz, może nawet na każdy trening. Dzisiaj i tak mówię tylko na ich temat, bo w życiu nikogo ani niczego bardziej nie kochałem.

Pozostaje wierzyć, że kiedyś będę miał szansę zawitać na Anfield i poczuć to niesamowitą atmosferę, bo tutaj na Śląsku to w dniu meczu aż strach wyjść na dwór.

kubbak92 | 21.07.2012 13:08

Anfiled
Źle cię oceniłem :) przepraszam.

Ja też marzę o wizycie na Stamford Bridge :)  

anfield92 | 21.07.2012 13:55

@kubbak
Kto wie, może w nadchodzącym sezonie się spotkamy ;)
Powiedziałem pewnemu kibicowi Chelsea po porażce w FA Cup, że w przyszłym sezonie znów spotkamy się w finale i wtedy będę oczekiwał rewanżu. Może to nie Anfield, ani nie Stamford Bridge, ale atmosfera dalej będzie wspaniała.
Fajnie byłoby razem pojechać na kolejny finał na Wembley :D

messenger | 21.07.2012 14:42

anfield92
Skoro widziałeś pierwszy mecz LFC jak domniemywam w europejskich pucharach, czyli w rozgrywkach dla najlepszych, to już to szereguje ten klub wyżej niż te, które się do pucharów nie łapią. No i jeszcze ówczesna Dudkomania, która mocno promowała LFC w Polsce, więc nie jesteś jakimś wyjątkiem.
Brak początkowej świadomości historii jest taki sam u każdego młodego kibica. Przeciętny 10-12-latek po prostu włącza telewizor i ogląda mecze, a nie analizuje wyniki sprzed lat rozgrywek, których jeszcze do końca nie rozumie.

anfield92 | 21.07.2012 21:48

@messenger
aha, czyli dalej próbujesz mi wmówić, że jestem kibicem sukcesu? Dobre... Otóż nie.
To, że widziałem mecz w rozgrywkach europejskich niczego nie zmienia, bo tak naprawdę nie znałem zasad kwalifikacji do nich, a raczej się nad tym nie zastanawiałem. Jak już pisałem wcześniej- Liverpool nie był faworytem tego meczu, mimo wszystko miałem zwyczaj kibicować słabszym, więc im kibicowałem. Ponadto było to na chwilę przed przyjściem Dudka, kiedy w bramce grał Holender Westerveld. O Dudku w kontekście transferu do Liverpoolu mówił się jako \"w kręgu zainteresowań\".
O Dudkomanii też nie ma mowy. Człowiek mieszkający na wsi 15 km od \"wielkiego świata\" w wieku 7-8 lat nie ma o tym pojęcia. Zwłaszcza kiedy całym jego życiem jest boisko szkolne i spotkania z rówieśnikami, którzy wtedy kibicowali Realowi (obecnie Barcy).
Zaś ostatni akapit twojej wypowiedzi tylko potwierdza to o czym pisałem wyżej- nie moglem być świadom potęgi Liverpoolu, przez co nie zacząłem im kibicować ze względu na zdobywane trofea.
Na odchodne napiszę, że obecnie Liverpool jest w największym dołku od czasów lat 50-tych XX wieku, a więc jeszcze przed erą samego Billa Shankly\'ego, który dokonał u nas rewolucji. Tak więc, gdybym był kibicem sukcesu to musiałbym teraz kibicować innej drużynie, a mimo to kocham ten klub z roku na rok coraz bardziej.

Jak na kibica sukcesu- dziwne, prawda?

messenger | 21.07.2012 22:10

Sezon 2000/01, o którym piszesz był jednym z dwóch najlepszych dla Liverpoolu w ostatnich 20 latach.
Jakoś dziwnym trafem najwięcej fanów mają te drużyny, które są najczęściej pokazywane w telewizji.
A najczęściej pokazywane są drużyny, które często grają (więcej meczów) i uznane marki z sukcesami bieżącymi czy też wcześniejszymi. Zdecydowana większość polskich kibiców zagranicznych drużyn to kibice sukcesu. Niezależnie jak długo im kibicują i czy są wierni. Na początku był sukces sportowy lub medialny.

anfield92 | 22.07.2012 08:59

@messenger
Tak i pewnie ja o tym wiedziałem, mając 8-9 lat...
Pewnie, że najwięcej fanów mają te drużyny, które są najczęściej oglądane. To logiczne. Nie mógłbym kibicować np. Brendford, skoro nigdy nie widziałem ich w akcji. Jednakże oglądalność nijak ma się do osiąganych wyników. Sukces medialny nie równa się sukces sportowy. Po za tym w tamtym sezonie co najmniej 3-krotnie częściej pokazywano takie zespoły jak MU, Real, BArca czy Bayern. A i nawet Wisła była częstym bywalcem w TV. Mimo wszystko to nie im kibicuję, lecz Liverpoolowi.
Po prostu włączyłem sobie mecz w telewizorze, grały sobie dwie drużyny- lepsza i (teoretycznie) gorsza i akurat spodobała mi się gra tych drugich. I tak o to jestem ich kibicem do dziś- na dobre i na złe.
Bez podtekstów o trofeach, sławie czy historii.

messenger | 22.07.2012 16:37

Gdyby LFC zniknął z anteny, to na 99% zmieniłbyś klub. Potem to już był sezon 2001/02 i mogłeś ukształtować swój pogląd, bo w każdym serwisie sportowym były bramki z każdego meczu LFC w lidze angielskiej ze względu na Dudka, a i mecze w LM pokazywane równie często co innych klubów, które wymieniłeś.

anfield92 | 22.07.2012 17:15

Następny mecz w telewizji z udziałem Liverpoolu widziałem (o ile dobrze pamiętam) w 2005 roku i był to mecz z Bayerem Leverkusen. Jak już też pisałem wcześniej, była nikła szansa na zobaczenie Liverpoolu bo bardzo często pokazywano mecze z udziałem Realu, MU, Barcy, Bayernu, Wisły a nawet JUve pamiętam. Nie przypominam sobie w ogóle żadnego meczu Liverpoolu w tym okresie. Raz było coś o Arsenalu (w końcu w 2002r. mieli sezon bez porażki), pamiętny półfinał Juve- Real, finał włoskich klubów, słynne 4-3 dla MU w meczu z Galakticos i wolny Beckhama, a później to już potyczki FC Porto z Mourinho, MU, Celtic czy w końcu finał Porto- Monaco, gdzie kibicowałem tym drugim (nie byli faworytem) ze względu na Morientesa. Jak widzisz nie przypominam sobie meczu z udziałem Liverpoolu i jestem w ogóle ciekaw, czy był jakiś transmitowany.

Przypomina mi się jeszcze Valencia prowadzona przez Beniteza.

Co do \'serwisów sportowych\"- to wątpię czy wtedy takowe były. Oczywiście oprócz skrótów LM, które leciały bardzo późno jak na tamten wiek.

anfield92 | 22.07.2012 17:17

Inna sprawa, że tych meczy faktycznie wtedy mało oglądałem, co zmieniło się dopiero w 2003 roku kiedy Polacy grali w el. ME w Portugalii.

messenger | 22.07.2012 18:33

Liverpool z Bayerem grał w LM także w 2002. Transmisje z LM wtedy emitowano zarówno we wtorek jak i we środę. Jestem pewien co najmniej 4 transmisji ze spotkań LFC w tamtym sezonie (2x Bayer, Barcelona i Roma).

anfield92 | 22.07.2012 19:59

no widzisz, ja pamiętam tę z Krzynówkiem wygraną 3-1- to pewnie była ta druga transmisja, później pamiętam już tylko Juve i słynny półfinał z Chelsea, gdzie padła bramka widmo.
To tyle jeżeli chodzi o LM. W pucharze UEFA Liverpoolu nie przypominam sobie wcale. Od 2002 roku TVP skupiała się tylko na meczach polskich drużyn (Wisła i pamiętne mecze z Lazio, czy Schalke).


Ten pierwszy mecz Liverpoolu, który oglądałem to musiał być prawdopodobnie ten przeciwko Barcy w półfinale pucharu Uefa, albo ten o superpuchar Europy. Wiem, że grali wtedy przeciwko mocnej drużynie, która była faworytem. To tyle jeśli chodzi o moją pamięć.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy