Thuram idealnie odnalazłby się w systemie gry FC Barcelony
FC Barcelona przygotowuje się do poważnej inwestycji w letnim oknie transferowym. Pozycja numer dziewięć ma być absolutnym priorytetem. Robert Lewandowski dał klubowi bardzo wiele przez cztery sezony. Transfer z 2022 roku został w pełni uzasadniony sportowo i marketingowo. Działacze mogą być z niego dumni.
Sytuacja Polaka ma wyjaśnić się po 15 marca. Napastnik posiada kilka solidnych ofert. Najgłośniejsza pochodzi z Chicago Fire w MLS. To atrakcyjny projekt i bardzo korzystna propozycja finansowa. Chicago to także miasto, które podoba się rodzinie zawodnika. Jeśli Lewandowski zdecyduje się na odejście, Blaugrana będzie musiała działać szybko i konkretnie.
W gronie potencjalnych następców pojawia się Marcus Thuram. Francuz zrobił duże wrażenie w dwumeczu Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie w poprzednim sezonie. Zaprezentował siłę, spokój i skuteczność. To napastnik, który łączy warunki fizyczne z techniką. Potrafi grać tyłem do bramki i umie współpracować z partnerami w małej przestrzeni. Dobrze porusza się bez piłki i atakuje wolne sektory. Zdaniem Sportu byłby idealnym następcą Polaka.
Thuram ma 28 lat i wciąż kilka sezonów gry na najwyższym poziomie przed sobą. W realiach obecnego rynku jego cena może wynieść około 60 lub 70 milionów euro. Alternatywami są Erling Haaland oraz Harry Kane. W obu przypadkach operacja wydaje się jednak znacznie trudniejsza finansowo. Dlatego Marcus Thuram jawi się jako lepsza opcja dla Dumy Katalonii.
Zobacz również: Klopp dostał dwa zapytania. Nie tylko Real Madryt go chce









