Juventus chce się go pozbyć. Milik może rozwiązać kontrakt
Arkadiusz Milik od ponad półtora roku nie zagrał w żadnym oficjalnym meczu. Po raz ostatni był widziany na boisku w czerwcu w towarzyskim starciu reprezentacji Polski z Ukrainą przed Mistrzostwami Europy 2024. Od tamtego czasu minęło ponad 500 dni, a urodzony w Tychach napastnik wciąż nie wrócił do pełni sił. W międzyczasie borykał się z kilkoma kontuzjami.
W grudniu był blisko powrotu, pojawił się nawet na ławce rezerwowych Juventusu, ale na boisko nie wyszedł. Radość z powrotu do treningów i do kadry meczowej trwała krótko, ponieważ przed meczem z Lecce na przełomie 2025 i 2026 roku znowu doznał kontuzji.
Przyszłość 31-latka to duży znak zapytania, ale pewne jest jedno – nie ma jej w Turynie. Mimo kontraktu do czerwca 2027 roku serwis Calciomercato pisze, że umowa Milika może zostać rozwiązana, a zawodnik dostanie odprawę i stanie się wolnym piłkarzem na rynku transferowym. Drugi scenariusz zakłada, że zostanie wypożyczony bez żadnych opłat, a Stara Dama pokryje nawet część jego wynagrodzenia tylko po to, aby łatwiej było mu znaleźć nowy klub. Milik zarabia w Juventusie 1,7 mln euro rocznie.
Gdzie mógłby trafić Milik? Tego na ten moment nie wiadomo, ale w przeszłości pojawiały się plotki o powrocie do Górnika Zabrze. Podpisania umowy z reprezentantem Polski w przyszłości nie wykluczył dyrektor sportowy Trójkolorowych, Łukasz Milik.









