Liverpool chce Diomande
Yan Diomande od dłuższego czasu znajduje się wysoko na liście życzeń Liverpoolu. 19-letni skrzydłowy jest postrzegany jako jeden z kandydatów do wzmocnienia ofensywy w obliczu odejścia Mohameda Salaha.
To nie jest przypadkowe nazwisko. Młody zawodnik RB Lipsk ma za sobą bardzo mocny sezon w Bundeslidze, w którym zanotował 10 bramek i siedem asyst w 26 meczach ligowych. Nic dziwnego, że zwrócił uwagę największych klubów, a Liverpool należy do grona najbardziej zdeterminowanych.
Według wcześniejszych ustaleń TEAMtalk przedstawiciele The Reds od miesięcy intensywnie pracują nad tym tematem i pozostają w stałym kontakcie z otoczeniem piłkarza. Z kolei najnowsze doniesienia z Niemiec sugerują, że RB Lipsk nie zamierza łatwo oddać swojego talentu. Ewentualna sprzedaż mogłaby wejść w grę dopiero przy ofercie na poziomie 100 milionów euro, o ile wcześniej nie dojdzie do podpisania nowego kontraktu.
Liverpool monitoruje też Lukebę
Na tym jednak plany Liverpoolu się nie kończą. Klub z Anfield bardzo uważnie przygląda się również Castello Lukebie. Francuski stoper ma być postrzegany jako kandydat do długofalowego wzmocnienia defensywy, a w szerszej perspektywie także jako możliwy następca Virgila van Dijka.
W sprawie 23-letniego obrońcy pojawiły się już konkretne sygnały. Philipp Hinze ze Sky Germany przekazał, że latem Lukeba może trafić na rynek, bo zarówno zawodnik, jak i RB Lipsk mają poczucie, że zbliża się odpowiedni moment na rozstanie. Co ważne, niemiecki klub ma być gotowy rozmawiać o kwocie niższej niż zapisana w kontrakcie klauzula odstępnego.
Według tych informacji Lipsk wycenia defensora na 65 do 70 milionów euro. To oznacza, że przy równoczesnym ruchu po Diomande łączny koszt obu transferów mógłby zamknąć się w okolicach 170 milionów euro.









