Kluby Premier League rywalizują o piłkarza Juventusu

Adrien Rabiot
Pressfocus Na zdjęciu: Adrien Rabiot

Juventus chciałby, aby Adrien Rabiot opuścił klub. Z pomocą turyńczykom mogą przyjść kluby z Premier League. Francuza kupić chcą dwa tamtejsze zespoły.

  • Adrien Rabiot od dłuższego czasu jest łączony ze zmianą barw klubowych
  • Francuz nie jest mile widziany w Turynie ze względu na słabą formę i wysokie zarobki
  • Włoski zespół odciążyć mogą Newcastle lub Arsenal

Juventus uwolni się od niechcianego gracza?

W Serie A rozegrano 16 kolejek. Na tym etapie sezonu Juventus jest dopiero piąty w tabeli. Do liderującego Milanu turyńczycy tracą już 11 punktów. Bianconeri spisywaliby się lepiej, gdyby Massimiliano Allegri miał do dyspozycji silniejszą i lepiej zbilansowaną kadrę. Jeden z najsłabszych punktów to linia pomocy, która zawodzi w obronie, a w ataku nie daje wystarczająco dużo. W te słowa wpisuje się Adrien Rabiot.

Francuski pomocnik trafił do Turynu w lipcu 2019 roku. Juventus miał duże nadzieje związane z tym transferem. 26-latek reprezentował wcześniej Paris Saint-Germain, a dodatkowo uchodził za duży talent. Rabiot nie potrafił jednak potwierdzić swojego potencjału. Dla Bianconerich rozegrał łącznie 100 meczów. Strzelił sześć goli i zaliczył pięć asyst.

W Juventusie Rabiot zarabia bardzo dużo, bo 225 tysięcy funtów. Turyńczycy chętnie pozbyliby się zatem Francuza. Dotychczas nie było wielu chętnych na jego zatrudnienie. Aktualnie 26-latek najczęściej łączony jest z grą w Premier League. Zainteresowane są dwa kluby.

Rabiota w składzie widzi mające duże ambicje Newcastle. Sroki aktualnie bronią się przed spadkiem z angielskiej elity, ale stać ich na wiele więcej. Ponadto spełnienie oczekiwań finansowych nie byłoby problemem. Francuza chętnie sprowadzi także Arsenal, którego linia pomocy wymaga wzmocnienia. Ponadto Kanonierów w styczniu opuści Thomas Partey. Gracz ten poleci na Puchar Narodów Afryki. Rabiot byłby zatem przydatny na Emirates Stadium. Juventus za 26-latka ma oczekiwać około 13 milionów euro.

Czytaj także: Plaga kontuzji w Milanie. Pioli: trzeba zacisnąć zęby

Komentarze