Lech Poznań szykuje następców Ishaka
Lech Poznań nie chce odkładać planowania przyszłości ofensywy na ostatnią chwilę. Mikael Ishak wciąż pozostaje ważną postacią zespołu. Kolejorz musi jednak przygotować się na moment, gdy Szwed przestanie pełnić rolę głównego snajpera. Władze klubu dostrzegają potencjał we własnej akademii i liczą, że z czasem to jej wychowankowie przejmą większą odpowiedzialność za zdobywanie bramek.
– Mamy dwóch bardzo utalentowanych zawodników na tej pozycji: Szymczaka – rocznik 2008 i Jakóbczyka – 2007. Oni już mocno biją się o to, żeby wchodzić do składu, ale wiadomo, że lekko nie mają. Przed nimi są Mikael Ishak i Yannick Agnero. Liczymy jednak, że rola naszych młodych napastników będzie rosła – powiedział Tomasz Rząsa w rozmowie z WP SportoweFakty.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dyrektor sportowy Lecha nie ukrywa, że klub widzi w młodych piłkarzach kandydatów do walki o miejsce w podstawowym składzie. – Patrzymy na naszą akademię i liczymy, że wspomniani przeze mnie Jakóbczyk i Szymczak w przyszłości będą rywalizować o miano napastnika numer 1 – zapowiedział Rząsa. Obaj występują obecnie w trzecioligowych rezerwach. Szymczak zdobył pięć bramek, a Jakóbczyk raz wpisał się na listę strzelców.
Na razie większe doświadczenie w seniorskiej piłce ma Yannick Agnero, jednak Iworyjczyk również musi przekonać do siebie kibiców. Sprowadzony latem ubiegłego roku za ponad dwa miliony euro napastnik w obecnym sezonie strzelił dwa gole i zanotował asystę.









