Gwiazda Eredivisie wskazuje wymarzony kierunek transferu

Cody Gakpo
fot. PressFocus Na zdjęciu: Cody Gakpo

Cody Gakpo jest bliski hitowego transferu. Sam zainteresowany przekonuje, że dojdzie do niego po sezonie. Wskazał także swój wymarzony kierunek.

  • Cody Gakpo to absolutna gwiazda PSV Eindhoven i Eredivisie
  • Po sezonie dojdzie do hitowego transferu z jego udziałem
  • Holender marzy o dołączeniu do Realu Madryt, FC Barcelony, Manchesteru City lub Liverpoolu

“Będę gotowy, aby zrobić ten krok”

Dla Cody’ego Gakpo poprzedni sezon był niezwykle udany. Zaowocowało to poważnym zainteresowanie już w trakcie minionego lata. W swoich szeregach widziały go Arsenal oraz Manchester United. Po czasie wyszło na jaw, że władze PSV Eindhoven odrzuciły za niego ofertę ze strony Leeds United, domagając się większych pieniędzy. Holender został w Eredivisie na kolejny sezon i ponownie zachwyca. W samej lidze po 13 meczach uzbierał zjawiskowe liczby w postaci dziewięciu trafień oraz dwunastu asyst. Nie ulega wątpliwościom, że to dla niego ostatnie chwile w rodzimym kraju.

Media informowały o możliwym transferze w trakcie zimowego okienka transferowego. Sam Gakpo zaznacza, że do zmiany klubu dojdzie dopiero po zakończeniu sezonu. Wówczas będzie gotowy, aby postawić kolejny krok w swojej karierze i dołączyć do zespołu z europejskiej czołówki. Zdradził także swój wymarzony kierunek. Gakpo za wszelką cenę chciałby dołączyć do jednego z czterech klubów.

Myślę, że pod koniec tego sezonu będę gotowy, aby zrobić ten krok. Czuję, że byłem już taki na początku tego sezonu, ale po tym sezonie jestem jeszcze bardziej gotowy, by zrobić ten kolejny krok. Real Madryt, FC Barcelona, Manchester United, Manchester City i Liverpool. Gra tam byłaby zaszczytem, ale muszę też zobaczyć, jaka drużyna najbardziej by mi odpowiadała – mówi reprezentant Holandii.

Co ciekawe Gakpo nie wymienił klubów, które dotychczas najmocniej o niego zabiegały. Nie wyklucza to jednak możliwości dołączenia do jednego z nich.

Zobacz również: Liverpool prowadzi rozmowy kontraktowe z napastnikiem

Komentarze