Europejskie potęgi stoczą walkę o defensora Torino

Gleison Bremer
Pressfocus Na zdjęciu: Gleison Bremer

Gleison Bremer rozgrywa bardzo dobry sezon w barwach Torino. Jego postawa nie uszła uwadze europejskich klubów, które latem postarają się o jego transfer. Wśród zainteresowanych znajdują się m.in. Paris-Saint Germain, Bayern, Chelsea i Liverpool. Najbardziej zdeterminowani do jego pozyskania, według dziennikarzy L’Equipe wydają się być mistrzowie Francji.

  • Bremer rozgrywa bardzo dobry sezon w barwach Torino
  • Jego postawa wzbudziła zainteresowanie wielu topowych klubów
  • Zdeterminowane do jego pozyskania jest PSG

Bremer gotowy do zrobienia kolejnego kroku w swojej karierze

Na dwie kolejki przed końcem sezonu Torino zajmuje przyzwoite, dziewiąte miejsce w Serie A. Tak wysoka pozycja w tabeli jest zasługą dobrej gry defensywnej drużyny z Turynu. Trener Ivan Juric znalazł nie tylko złoty środek na jej ustawienie, ale przede wszystkim lidera, którym jest Gleison Bremer. Brazylijczyk wystąpił w tym sezonie w 33 meczach i zbiera bardzo pozytywne recenzje we Włoszech. Na tyle, że jego talent został dostrzeżony przez największe europejskie potęgi.

PSG, Bayern Monachium, Inter, Chelsea i Liverpool mogą latem stoczyć bój o 25-latka. Bremer przybył do Torino z Atletico Mineiro w 2018 roku. W ostatnich miesiącach udowodnił, że stać go na zrobienie kolejnego poważnego kroku w karierze i przejęcie dowództwa nad formacją defensywną. W wieku 25-lat chciałby on przejść do drużyny, z którą mógłby rywalizować o trofea. Jest mu to w stanie zagwarantować każdy z zainteresowanych klubów. 

Według L’Equipe najbliższe jego pozyskania jest PSG. Torino oczekiwałoby za transfer kwoty w okolicach 35 milionów euro. Dyrektor sportowy stołecznej ekipy Leonardo śledzi od dłuższego czasu jego poczynania i jest pod wrażeniem progresu, który poczynił. Kontrakt Bremera jest ważny do czerwca 2024 roku, zatem drużyna z Turynu może negocjować za niego dużo wyższą kwotę, aniżeli jego rynkowa wartość.

Czytaj dalej: Di Maria: chcę zostać w Europie jeszcze przez rok

Komentarze