Ekspert z Portugalii o Ivanie Limie, nabytku Piasta: Ma jedno, konkretne marzenie [NASZ WYWIAD]

Piast Gliwice mocno zaskoczył środowisko piłkarskie, ściagając piłkarza, o którym jeszcze niedawno w ciepłych słowach mówił Jose Mourinho. A czego się można spodziewać po Ivanie Limie? Zapytaliśmy o to portugalskiego dziennikarza, który na co dzień zajmuje się Benficą.

Ivan Lima
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited/Alamy Na zdjęciu: Ivan Lima

Dobra seria Piasta

Ostatnie tygodnie to bardzo dobry czas dla Piasta Gliwice. Pod wodzą Daniela Myśliwca klub uciekł ze strefy spadkowej, notując serię bardzo dobrych rezultatów, jak choćby wygrane z Lechem Poznań czy Wisłą Płock.

Na tym jednak nie koniec dobrych wieści. W poniedziałek klub ogłosił pozyskanie Ivana Limy, 21-letniego skrzydłowego Benfiki. Choć zawodnik ten grał głównie w drugim zespole, to sam Jose Mourinho dał mu szansę w pierwszej drużynie, w ligowym meczu z Aroucą i pucharowym z Chaves.

Dlaczego więc Lima pokonał tak niespodziewaną drogę z Lizbony do Gliwic? Jaki to zawodnik? Czego można się spodziewać po jego występach w Ekstraklasie? Zapytaliśmy o to Diogo Nunesa, reportera „A Boli”, największego sportowego dziennika w Portugalii, który na co dzień zajmuje się Benficą.

Piotr Koźmiński, goal.pl: Zakładam, że to dla ciebie niespodzianka, że Ivan Lima zamienia Benficę na polską Esktraklasę. I nie na jeden z czołowych polskich zespołów, a drużynę, która broni się przed spadkiem…

Diogo Nunes, A Bola:

Tak, to taka sama niespodzianka, gdy Lima został powołany na mecz z FC Porto w październiku. Nikt się wtedy tego nie spodziewał, bo Ivan wcale nie był jedną z gwiazd Benfiki B. Natomiast w pierwszym zespole brakowało wtedy skrzydłowych i stąd jego obecność w „jedynce”.

Ostatecznie w tamtym meczu nie zagrał, ale uzbierał 14 minut w dwóch innych meczach. Dał kilka niezłych sygnałów, ale potem Prestianni i Schjelderup mocno się poprawili i w następnych meczach grali dużo więcej.

A fakt, że przyszli jeszcze Sidny i Rafa, w styczniu, już zupełnie zabrało nadzieję Limie na jakiekolwiek minuty w pierwszej drużynie. To był pierwszy piłkarz z młodzieży Benfiki, któremu Mourinho dał szansę, ale tak naprawdę nigdy nie wyglądało to tak, że Lima może być poważną opcją, aby zostać podstawowym graczem Benfiki.

Piast może być szansą

Jak się zapatrujesz na jego transfer do Piasta?

Myślę, że to dla niego szansa, żeby regularnie zbierać minuty na poziomie seniorskim. Trudno było uwierzyć, że w Benfice miałby na to szansę. Poza tym, portugalscy piłkarze dobrze sobie z reguły radzą w Polsce, graczem regularnie występującym w tym sezonie w Piaście jest inny Portugalczyk, więc myślę, że to może być dobre miejsce dla rozwoju Limy. Znalazł się w miejscu, w którym będzie miał mniej presji, a więcej przestrzeni do pokazania swoich atutów.

No właśnie. To co jest jego mocną stroną, a co musi poprawić?

To klasyczny skrzydłowy, lubo pojedynki jeden na jeden. Jego umiejętności w tym względzie mogą powodować ból głowy u obrońców. Jest też szybki. Natomiast według mnie musi poprawić proces decyzyjny w ostatniej tercji akcji, czasem podejmuje po prostu złe decycje w kluczowym momencie.

Nie strzelił na przykład gola przez dwa ostatnie sezony, choć trzeba przyznać również, że przez cztery miesiące w ostatnich rozgrywkach był kontuzjowany. W tym sezonie czasem grał jako napastnik w systemie 3-5-2, ale myślę, że większe szane błyśnięcia w Polsce będzie miał jako skrzydłowy.

Być jak Rafael Leao

A jaki jest z charakteru, poza boiskiem? Spokojny chłopak, czy były z nim jakieś problemy?

To skromny chłopak, twardo stąpający po ziemi. Choć oczywiście ma swoje marzenia. Powiedział kiedyś, że chciałby być drugim najlepszym piłkarzem w historii Barrio de Jamaica, dzielnicy z której się wywodzi. Stamtąd pochodzi też Rafael Leao, piłkarz AC Milan. To część aglomeracji Lizbony, miejsce znane z biedy, z dużych problemów społecznych. Ale Lima jest akurat przykładem, że dzięki pracy i uporowi można się stamtąd wyrwać.

Mówiło się o jakichś innych klubach nim zainteresowanych, w Portugalii lub poza?

Słyszałem tylko o Trabzonsporze, ale nie sądzę, aby to było coś poważnego. Nigdy nic nie pisaliśmy o innych klubach nim zainteresowanych.

Nie dziwi cię, że to transfer definitywny, a nie wypożyczenie na przykład? Wygląda jakby faktycznie Benfica nie wiązała już z nim żadnych nadziei.

Ale wbrew pozorom dla piłkarza to może być dobre rozwiązanie. Nie być już związanym z Benficą, bo jeśli byłoby to wypożyczenie, to pewnie latem znów musiałby tu wrócić, nie mając, żadnych gwarancji, że dostanie szansę w pierwszym zespole.

Nie znam oczywiście szczegółów transakcji między klubami, ale często jest tak, że Benfica zachowuje sobie część praw do piłkarza.

Grał w jednej drużynie z gwiazdami

Wiadomo, że tych występów przed szerszą publicznością nie miał Lima zbyt wiele, ale pamiętasz jakieś jego jaśniejsze momenty? Czy to w klubie, czy w reprezentacji Portugalli młodszych kategorii wiekowych? Bo tam uzbierał aż 37 występów. Zapewne grał też z piłkarzami, którzy wyrośli na gwiazdy.

Tak, był członkiem zespołu, który dotarł do półfinału EURO do lat 17 w 2022 roku. W tamtym zespole grali na przykład Afonso Moreira, teraz gracz Olympique Lyon, Dario Essugo, obecnie Chelsea, czy Martin Fernandes, z którego Farioli regularnie korzysta w FC Porto. Ta generacja Portugalia 2005 cały czas walczy o swoje miejsce w seniorskiej piłce.

A te jego najlepsze momenty?

Myślę, że to były występy w drużynie Benfiki U19, w sezonie 2022/23 i w zespole U23, w rozgrywkach 2023/24. Wtedy naprawdę wyróżniał się na lewym skrzydle, miał wiele asyst i goli. Grał wtedy z taką iskrą, że jeśli znów rozpali ją w Piaście, to będzie tam robił różnicę. W młodzieżowych drużynach jego znakiem firmowym było przełamywanie linii obrony i schodzenie do środka. Z tego rodziło się wiele dobrego dla jego zespołu.

Tylko u nas