Trudna sytuacja Joao Cancelo
Joao Cancelo wrócił do Barcelony w trakcie zimowego okienka transferowego, aby wzmocnić boki obrony. Jednak jego drugi pobyt w stolicy Katalonii nie przebiega tak dobrze, jak tego oczekiwano. Portugalczyk na razie nie zachwyca formą. Dlatego doświadczony defensor nie zdołał jeszcze zdobyć pełnego zaufania Hansiego Flicka.
Portugalczyk ma dość spore problemy z adaptacją do wymagającego systemu taktycznego niemieckiego szkoleniowca. Eksperci często określają występy 31-latka jako przeciętne. Przykładowo w starciu z Albacete w Pucharze Króla zawodnik obejrzał bardzo wczesną i niepotrzebną żółtą kartkę. Niemiecki trener zareagował na to, ściągając zawodnika z boiska w przerwie meczu.
Cancelo zrezygnował z dużych pieniędzy, żeby ponownie założyć koszulkę Dumy Katalonii. Zdecydował się na odejście z Arabii Saudyjskiej, ponieważ bardzo chciał wrócić do europejskiego futbolu na najwyższym poziomie. Mimo to przez swoją słabą grę piłkarz jest świadomy, że jego przygoda na Camp Nou może dobiec końca już w czerwcu.
Szczególnie widoczne są braki w defensywie. Hansi Flick oraz Deco sprowadzili go głównie po to, aby odciążyć Julesa Kounde. Niestety wypożyczony defensor nie stał się dla niego realną konkurencją, a raczej jedynie opcją rezerwową. Dlatego też nastroje wokół dalszej przyszłości Cancelo w Barcelonie są obecnie dość pesymistyczne.
Jeśli chce zostać w Hiszpanii na dłużej, musi natychmiast poprawić swoją grę. W przeciwnym razie Barcelona podziękuje mu za współpracę i odeśle go z powrotem po zakończeniu okresu wypożyczenia. Na ten moment Joao Cancelo pozostaje tylko tymczasowym rozwiązaniem problemów kadrowych hiszpańskiego giganta.
Zobacz także: Barcelona rozważa sprzedaż defensora za 30 mln euro. Zgłosił się gigant









