Urban zostaje w reprezentacji przynajmniej do listopada
Reprezentacja Polski nie będzie zbyt dobrze wspominała wrześniowo-październikowego zgrupowania. W czterech meczach Ligi Narodów zdobyliśmy zaledwie cztery punkty. Pokonaliśmy reprezentacją Rumunii (6:0) oraz zremisowaliśmy z Bośnią i Hercegowiną (0:0). Pozostałe spotkania skończyły się porażkami. W efekcie nasze szanse na awans do dywizji A Ligi Narodów są już tylko iluzoryczne. Cezary Kulesza w rozmowie z TVP Sport ujawnił, że Jan Urban pozostanie na stanowisku w kolejnych meczach. Dopiero potem będzie czas na analizę pracy selekcjonera.
– Czekamy na następne dwa mecze. Po zakończeniu Ligi Narodów przyjdzie czas na podsumowanie i analizę osiągnięć selekcjonera. Na ten moment Jan Urban pozostaje na stanowisku – podkreślił raz jeszcze Cezary Kulesza w rozmowie z TVP Sport.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej odniósł się także do dyskusji w mediach, które sugerują, że Jan Urban praktycznie w każdym meczu gra o posadę. Apelował, żeby nie grillować selekcjonera. Najważniejsze jego zdaniem jest to, aby w spokoju przygotował się do starć z Rumunią oraz Szwecją.
– Nie, my tak nie myślimy. Przed nami dwa mecze, niech spokojnie się do nich przygotuje. Już nie grillujmy tego trenera, bo to nie jest mu teraz potrzebne. Trener i cały sztab potrzebuje teraz spokoju i pełnej koncentracji na rozpracowywaniu przeciwników i jak najlepszym przygotowaniu do dwóch meczów, które musimy wygrać – dodał prezes PZPN.
Lewandowski? To decyzja trenera – tłumaczy Kulesza
Mateusz Miga, który rozmawiał z prezesem PZPN, zapytał Cezarego Kuleszę o wyjazd Roberta Lewandowskiego. Przypomnijmy, że 38-latek opuścił zgrupowanie przed meczem z Bośnią, w którym i tak nie mógł zagrać z powodu zawieszenia za nadmiar kartek.
– Uważam, że Robert rozmawiał z trenerem i to była decyzja trenera. Trener decydował, czy Robert leciał z zespołem czy nie, a nie prezes PZPN. Moją rolą jest zapewnienie sztabowi i zawodnikom odpowiednich warunków do pracy. Nie mam w zwyczaju ingerować w decyzje personalne selekcjonera. To nie jest moja rola – skomentował Cezary Kulesza.









