Mourinho: po golu Dybali w naszej grze coś drgnęło

Jose Mourinho
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jose Mourinho

AS Roma odniosła przekonujące zwycięstwo w czwartkowy wieczór nad HJK Helsinki (3:0). Z takiego zwycięstwa zadowolony był po zakończeniu meczu opiekun Giallorossich. Rzymianie jednocześnie wrócili na zwycięski szlak po porażce z Łudogorcem Razgrad.

  • AS Roma odniosła pierwsze zwycięstwo w tej edycji Europa League
  • W czwartkowym starciu do wygranej rzymian poprowadzili: Paulo Dybal, Luca Pellegrini i Andrea Belotti
  • Po meczu na temat spotkania wypowiedział się Jose Mourinho

AS Roma wykorzystala grę z przewagą jednego zawodnika

AS Roma pokonała HJK różnicą trzech goli. Zadanie rzymian było ułatwione od 14 minuty, gdy czerwoną kartką ukarany został Miro Tenho. Tym samym Giallorossi przez 3/4 rywalizacji grali z przewagą jednego zawodnika.

– Oczywiście Paulo Dybala strzelił pierwszego gola i od tego momentu w grze coś drgnęło. W pierwszej połowie mieliśmy złe nastawienie, zachowując się tak, jakbyśmy grali 11 na 11 – mówił Jose Mourinho w rozmowie ze Sky Sport Italia.

– Wcześniej byliśmy zbyt pasywni, podczas gdy Paulo odmienił losy rywalizacji. Przeszliśmy tak naprawdę na dwuosobową obronę. Wiedzieliśmy, że obowiązkowe jest szybkie zdobycie dwóch bramek i jak najlepsze wykorzystanie dodatkowego zawodnika – zaznaczył Portugalczyk.

Zobacz także:

– HJK dobrze zaczęło. Mimo że graliśmy przeciwko 10 rywalom, to było trudno. VAR podjął jednak właściwą decyzję. Byłem w takich sytuacjach niejednokrotnie i jest to trudne dla trenera i zawodników – rzekł trener Wilków.

– To był dla nas trudny mecz. Trener w takich spotkaniach musi starać się jak najlepiej ukryć słabości swojego składu. Oznacza to również wykorzystanie w pełni swoich mocnych stron. Inni trenerzy analizują nas i naszą grę tak, jak my to robimy ze swoimi przeciwnikami – powiedział Mourinho.

W najbliższy weekend Roma rozegra kolejne spotkanie ligowe. Tym razem na drodze rzymian stanie Atalanta.

Czytaj więcej: LE: kolejne zwycięstwo Betisu, Dybala znów kluczowy w Romie

Komentarze