Vinicius dostał czerwoną kartkę, ale Real dowiózł wynik
Real Madryt w sobotę późnym wieczorem podejmował przed własną publicznością Villarreal. Po zwycięstwie FC Barcelony podopieczni Jose Mourinho musieli wygrać, aby utrzymać kontakt w tabeli La Liga. Zadanie wykonali, choć w końcówce meczu musieli radzić sobie w osłabieniu.
Pierwsza połowa w wykonaniu Los Blancos była kompletnie do zapomnienia. Strzałów na bramkę było jak na lekarstwo. Najlepszą okazję do zdobycia bramki już na samym początku zmarnował Kylian Mbappe, który z bliskiej odległości uderzył tylko w lewy słupek. Po czterdziestu pięciu minutach obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Więcej działo się w drugiej połowie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po obu stronach w końcu poprawiono celownik i bramkarze mieli więcej pracy. Przełamanie przyszło w 62. minucie, gdy do siatki trafił Yan Diomande. Dla Iworyjczyka było to pierwsze trafienie w barwach Realu Madryt. Niedługo potem bramkarza pokonał również Vinicius Junior, lecz sędzia anulował trafienie. W 73. minucie Brazylijczyk zupełnie stracił rozum, ciągnąć rywala za włosy. W efekcie dostał czerwoną kartkę, osłabiając zespół.
Końcówka była bardzo brzydka, a sędzia musiał często sięgać po kartki. Żółtym kartonikiem ukarał m.in. Ibrahima Konate oraz Antonio Rudigera. Mimo gry w osłabieniu podopieczni Jose Mourinho dowieźli cenne zwycięstwo do ostatniego gwizdka. W efekcie strata do Barcelony pozostała na poziomie sześciu punktów. W przyszłym tygodniu zmierzą się z Romą w Lidze Mistrzów oraz z Sevillą w La Liga.
Real Madryt 1:0 Villarreal (62′ Diomande)









