Atletico uderzyło w Real Madryt
Atletico Madryt nie przepuściło okazji, aby uderzyć w Real Madryt. Powodem jest błyskawiczny powrót Fede Valverde do zdrowia po poważnym urazie stawu skokowego. Pomocnik znalazł się w kadrze Królewskich na sobotnie spotkanie La Liga. Chociaż od postawienia diagnozy nie minęły nawet trzy tygodnie. Dla lokalnego rywala stało się to pretekstem do ironicznego komentarza.
Klub z Metropolitano opublikował w piątek na swoim oficjalnym koncie w mediach społecznościowych wymowny wpis, w którym zakwestionował tempo rekonwalescencji zawodnika. „Chcemy pogratulować Realowi Madryt dalszego tworzenia historii i udowodnienia, że 100 procent światowej społeczności medycznej się myliło” – napisano w komunikacie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Kontuzja Valverde miała miejsce 20 września podczas derbów Madrytu. Urugwajczyk ucierpiał po faulu Kang-in Lee, a dwa dni później Real poinformował o skręceniu kostki trzeciego stopnia. Tego rodzaju diagnoza zwykle wiąże się z poważnym uszkodzeniem więzadeł. W związku z tym tak szybki powrót pomocnika do zajęć z zespołem wzbudził zdziwienie.
W piątek Valverde ponownie trenował z drużyną w ośrodku w Valdebebas, a następnie znalazł się na liście powołanych na mecz z Villarreal. Nie oznacza to jednak, że od razu pojawi się w podstawowym składzie. Ostateczna decyzja dotycząca jego występu pozostaje otwarta. Atletico wykorzystało zatem sytuację, aby wbić szpilkę odwiecznemu rywalowi, a sobotnie spotkanie pokaże, czy Urugwajczyk rzeczywiście będzie gotowy do gry.









