Flick nie dogadał się z Barceloną. Laporta wytłumaczył dlaczego

Jeszcze kilka dni temu pojawiały się informacje, że Hansi Flick jest już po słowie z Barceloną i wkrótce podpisze nowy kontrakt. Teraz głos zabrał Joan Laporta, który jasno dał do zrozumienia, że żadnego porozumienia na razie nie ma.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
fot. Rosdemora / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Media mówiły o porozumieniu, prezydent Barcelony przedstawił inną wersję

Pod koniec marca pojawiły się doniesienia, według których Hansi Flick wstępnie porozumiał się z Barceloną w sprawie nowej umowy. Przekaz był jasny. Niemiec miał przedłużyć kontrakt do 2028 roku, a oficjalne potwierdzenie miało być tylko kwestią czasu.

Te informacje wywołały spore poruszenie, bo w klubie rzeczywiście panuje przekonanie, że Flick bardzo dobrze odnalazł się w trudnych realiach. W Barcelonie doceniają nie tylko wyniki, ale też sposób pracy Niemca, jego podejście do młodych piłkarzy i umiejętność wyciskania maksimum z kadry mimo finansowych ograniczeń.

Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Joan Laporta w rozmowie z Mon Esport przyznał, że temat nowego kontraktu zostanie omówiony dopiero po zakończeniu sezonu. Prezydent Barcelony podkreślił, że obecnie cały sztab i drużyna są skupieni wyłącznie na tym, by dobrze zamknąć rozgrywki, a sam Flick nie naciska w sprawie nowej umowy.

Laporta wyjaśnił stanowisko Flicka

Z wypowiedzi Laporty wynika, że szkoleniowiec nie chce prowadzić rozmów w trakcie sezonu i woli spokojnie wrócić do tematu później. Prezydent Barcelony zaznaczył, że Flick to człowiek bardzo uczciwy wobec samego siebie i skrajnie profesjonalny, dlatego nie odczuwa potrzeby, by już teraz zabezpieczać swoją przyszłość długim kontraktem.

Laporta dał też do zrozumienia, że z punktu widzenia klubu Flick zapracował na przedłużenie umowy. Jednocześnie zasugerował, że sam trener patrzy na tę sprawę inaczej. Według prezydenta trener może uważać, że zbyt długi kontrakt sprawiłby wrażenie, iż osiągnął już pełen komfort i mógłby nie utrzymać tej samej intensywności pracy.

To właśnie ma być główny powód, dla którego nie doszło do szybkiego domknięcia sprawy. Nie chodzi więc o brak zaufania ze strony Barcelony, ale raczej o podejście samego Flicka, który chce najpierw dokończyć sezon, później przeanalizować sytuację i dopiero wtedy podjąć decyzję.