Brzęczek wprost po awansie. „Piłkarski Bóg”
Reprezentacja Polski do lat 21 doznała kompromitującej porażki w Pescarze z rówieśnikami z Włoch (2:6). Jednocześnie był to mecz, który – mimo dziewięciu zwycięstw z rzędu – sprawił, że młodzieżówka nie mogła świętować awansu na przyszłoroczne młodzieżowe Mistrzostwa Europy. Podopieczni Jerzego Brzęczka musieli czekać na wyniki w pozostałych grupach, śledząc wyniki spotkań reprezentacji Niemiec i reprezentacji Grecji.
Niemcy pokonali Gruzję (2:0), a więc do pełni szczęścia wystarczyło, żeby na stadionie w Irlandii Północnej padł wynik premiujący awansem Biało-Czerwonych. Tak też się stało, ponieważ Hellenowie pokonali rywali zaledwie (1:0), więc zajęli 2. miejsce w klasyfikacji drużyn z 2. miejsc.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Polska w zestawieniu drużyn z 2. miejsc była najlepsza, więc wywalczyła bezpośredni awans na turniej w Serbii i Albanii. Jerzy Brzęczek na łamach serwisu Łączy nas piłka skomentował awans na EURO. Wspomniał, że „piłkarski Bóg” oddał kadrze to, na co pracowała przez ostatnie miesiące.
– Te dwa dni dla nas wszystkich związanych z reprezentacją Polski do lat 21 – najpierw bolesna porażka we Włoszech, a teraz to, co wydarzyło się dzisiaj – to są ważne rzeczy dla rozwoju i tego, co się będzie działo w najbliższych tygodniach i miesiącach – zaczął Jerzy Brzęczek.
– Piłkarski Bóg wczoraj nas ostrzegł, pokazał, sprawdził, ale dzisiaj doszedł do wniosku, że w tych dziewięciu meczach zasłużyliśmy na awans. Ale też dał nam do myślenia i sygnał, żebyśmy wyciągnęli wnioski – dodał selekcjoner młodzieżówki.









