Jacek Góralski pożegnał się z kibicami Kajratu Ałmaty

Jacek Góralski
Pressfocus Na zdjęciu: Jacek Góralski

Transfer Jacka Góralskiego do VFL Bochum jest już niemal przesądzony. Reprezentant Polski w czwartek zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym pożegnał się z kibicami Kajratu Ałmaty.

  • Góralski od 2020 roku występuje w kazachskim Kajracie Ałmaty
  • Pomocnik ustalił już warunki kontraktu z nowym pracodawcą – VFL Bochum
  • Reprezentant Polski w czwartek pożegnał się z kibicami Kajratu

Bochum kolejnym przystankiem na drodze kariery Góralskiego

Jacek Góralski do Kajrata Ałmaty przeniósł się w 2020 roku z bułgarskiego Ludogoretsa. Pomocnik dość szybko zapracował sobie na miejsce w wyjściowej jedenastce klubu z Kazachstanu i zdobył sympatię kibiców za sprawą swojej nieustępliwej gry. Kierunek, który obrał przez wielu postrzegany był jako dość egzotyczny, jednak otrzymał on wówczas lukratywną ofertę kontraktową.

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o możliwej zmianie barw przez 29-latka. Zainteresowanie jego osobą wyrażało VFL Bochum, któremu udało się wywalczyć utrzymanie w Bundeslidzie. Agent piłkarza pracował nad rozwiązaniem jego kontraktu z Kajratem, a z drugiej nad znalezieniem mu nowego pracodawcy. Jego aktualna umowa z kazachskim zespołem obowiązuje bowiem tylko do końca 2022 roku. 

W czwartek Jacek Góralski za pośrednictwem mediów społecznościowych pożegnał się z kibicami Kajrata Ałamaty i podziękował za wsparcie. 

“Bardzo dziękuję za przepiękne dwa i pół roku, które przeżyłem z wami. To był niezapomniany czas spędzony w moim drugim domu. Kajrat i Ałmaty pozostaną w moim sercu na zawsze i będą dobrze wspomniane przeze mnie i moją rodzinę. Jak to zwykle w życiu bywa, wszystko, co dobre, szybko się kończy, ale ja się z wami nie żegnam. Do zobaczenia na piłkarskim szlaku” – napisał pomocnik.

Reprezentant Polski przeszedł już testy medyczne przed przeprowadzką do Bundesligi, a ogłoszenie jego transferu to kwestia najbliższych dni. 

Zobacz koniecznie: Michniewicz: To wygrany zgrupowania. Selekcjoner chwali debiutanta

Komentarze