Hertha Berlin
Hertha Berlin fot. PressFocus

Inwestor Herthy z wątpliwościami? Wstrzymany zastrzyk gotówki

Lars Windhorst zainwestował już w Herthę Berlin 274 miliony euro. Kolejne 100 milionów euro na konto stołecznego klubu miały trafić do końca października. Jak informuje Bild, tak się nie stało. Czy to konsekwencja słabych wyników drużyny na początku sezonu?

Czytaj dalej…

Windhorst inwestował w Herthę z nadzieją na uzyskanie szybkich efektów. Tych mimo pokaźnych inwestycji, między innymi we wzmocnienie drużyny, na razie nie ma. W sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach w sezonie 2020/21, drużyna prowadzona przez Bruno Labaddię zapisała na swoje konto zaledwie cztery punkty. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Jeszcze latem Windhorst zapowiadał podwyższenie kapitału klubu o kolejne 150 milionów euro i zwiększenie swoich udziałów do 66,6 procent. 100 milionów euro na konto klubu miało trafić do 31 października. Tak się jednak nie stało, co potwierdzają obie strony. “Hertha i Tennor uzgodniły plan płatności. Szczegóły nie zostaną ujawnione” – poinformowała grupy Tennor Windhorst w odpowiedzi na zapytanie Bilda.

Komentarz w tej sprawie udzielił również rzecznik prasowy berlińskiego klubu. “Hertha BSC i Tennor Holding B.V. uzgodniły nowy plan płatności kwoty w wysokości 100 milionów euro, uzgodniony pierwotnie na październik. Gwarantuje się, że cała kwota zostanie wypłacona w ciągu bieżącego roku obrotowego Herthy BSC”. Co to oznacza? Kwota ta powinna wpłynąć na konto Herthy najpóźniej do końca obecnego sezonu.

Jakie są powodu takiego opóźnienia? Bild informuje, że Windhorst ma nie kryć rozczarowania słabymi wynikami drużyny mimo dotychczasowych inwestycji. Inwestorowi nie podoba się również pomysł wykorzystania jego pieniędzy do spłaty starych długów i zbudowania finansowych rezerw.

Komentarze