Yamal nie chce grać z Ferranem, więc poprosił Barcelonę o nowego napastnika
FC Barcelona rozczarowała kibiców w półfinale Pucharu Króla. Spotkanie z Atletico Madryt na Riyadh Air Metropolitano zakończyło się druzgoczącą porażką Katalończyków (0:4). Koszmarny występ, jaki zaliczyli podopieczni Hansiego Flicka, uwypuklił problemy, jakie do tej pory Blaugrana dobrze ukrywała. Między innymi coraz więcej osób w tym sami zawodnicy zauważają, że potrzebny jest nowy napastnik.
Lamine Yamal nie był zadowolony z tego, jak Barcelona zareagowała na tak słaby występ, a co za tym idzie wysoką porażkę. Z informacji El Nacional wynika, że 18-latek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i osobiście udał się na rozmowę z przedstawicielami klubu.
Yamal miał zakomunikować, że Barcelona z Ferranem Torresem nie jest ani trochę lepsza. Co więcej, obecność Hiszpana na boisku w starciu z Atletico miała przeszkadzać drużynie. Nastolatek przekazał, że jego rodak po prostu nie jest gotowy, aby brać tak duży ciężar odpowiedzialności na swoje barki jako lider formacji ataku. Poprosił więc o transfer napastnika światowej klasy.
Według wychowanka Barcelona potrzebuje takiej „dziewiątki”, która zrobi różnicę. Takiego piłkarza jak w przeszłości Samuel Eto’o, Luis Suarez czy Robert Lewandowski. Oczywiście reprezentant Polski wciąż jest w klubie, ale w tym sezonie pojawia się na boisku rzadziej ze względu na wiek oraz fakt, że jego kontrakt wygasa na koniec czerwca.








