Widzew Łódź nie trafił z transferem. Możliwe szybkie rozstanie

Widzew Łódź czyści kadrę po letnim okienku, podczas którego nie każdy transfer się udał. Pape Meissa Ba może wkrótce wylądować we Francji - informuje portal Ouest-france.fr.

Pape Meissa Ba
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Pape Meissa Ba

Widzew nie trafił z wyborem napastnika. Teraz może go pożegnać

Widzew Łódź latem przeprowadził kadrową rewolucję, wymieniając niemal cały skład. Sprowadził również trzech napastników – na przestrzeni kolejnych miesięcy najlepiej spisywał się Sebastian Bergier, choć Andi Zeqiri pod koniec rundy też poprawił swoje notowania. Za kompletny niewypał transferowy uznany został natomiast Pape Meissa Ba.

Transfer Senegalczyka przeprowadzony został zanim do zespołu trafił Zeqiri i uchodził za solidne zabezpieczenie, gdyby tego ostatniego nie udało się dopiąć. 28-latek zwyczajnie przegrał rywalizację o miejsce w składzie, a jesienią zaliczył tylko cztery występy. Raz zagrał od pierwszej minuty i nie doczekał nawet rozpoczęcia drugiej połowy, co tylko świadczy o prezentowanym przez niego poziomie.

POLECAMY TAKŻE

Ba to transfer zupełnie nietrafiony, dlatego Widzew może go pożegnać już podczas zimowego okienka. Portal Ouest-france.fr sugeruje, że jego usługami interesuje się Stade Lavallois, występujące na drugim poziomie rozgrywkowym we Francji. Inne kluby z tego kraju również mają na oku napastnika, wycenianego przez portal „Transfermarkt” na milion euro.

Zimą Widzew zamierza wyczyścić kadrę z piłkarzy, którzy się nie sprawdzili. Ba nie jest jedynym, który może opuścić Łódź, gdyż media spekulują też na temat przyszłości Tonio Teklicia czy Samuela Akere.