Raków chciałby jeszcze się wzmocnić tej zimy
Raków Częstochowa z całą pewnością nie może powiedzieć, że dotychczasowe mecze w 2026 roku były dla klubu udane. Do tej pory Medaliki mają na koncie trzy występy i dwa punkty. Na inaugurację rundy – nazywanej umownie wiosenną – przegrali oni z Wisłą Płock na wyjeździe. Później przyszedł remis z Radomiakiem Radom 0:0 oraz starcie z Zagłębiem Lubin, które zakończyło się takim samym rezultatem.
Trudno jednak powiedzieć także, że ekipa Łukasza Tomczyka gra bardzo słabo, czy fatalnie. Piłkarze spod Jasnej Góry kreują sporo sytuacji, mają często przewagę, ale piłka nie chce wpaść do siatki i zawsze czegoś brakuje. Dlatego też jeszcze tej zimy zespół może otrzymać wzmocnienia, choć niekoniecznie do ofensywy. Przede wszystkim trwają jeszcze poszukiwania nowego lewego wahadłowego oraz stopera, o czym poinformował Kamil Głębocki z kanału „NaWylot.pl”. To ważne ruchy szczególnie w kontekście gry co trzy dni w dalszej części rundy.
– Raków cały czas nie zamknął okna transferowego. Scouci klubu z Częstochowy ciągle szukają lewego wahadłowego, który zwiększyłby rywalizację na tej pozycji. Cały czas szukany jest także lewy stoper, najlepiej lewonożny. Od tego w dużej mierze zależy przyszłość Mosóra – przekazał Kamil Głębocki, dziennikarz serwisu „NaWylot.pl”.
Zobacz także: Polak z golem w meczu FC Porto! Pierwsza taka bramka od 16 lat [WIDEO]









